– Pracodawca, u którego pracowałam, zniknął razem z całą dokumentacją płacową. Kiedy przechodziłam na emeryturę, okazało się, że nie mogę udowodnić zarobków aż z trzech kolejnych lat pracy. Teraz składam wniosek do ZUS o przeliczenie tych lat. Lepsza jest płaca minimalna niż zero – mówi Maria Czarny z województwa wielkopolskiego.

Zgodnie z ustawą z 4 września 2008 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. nr 192, poz. 1180) osoba, która nie mogła dostarczyć dokumentów potwierdzających wysokość zarobków w poszczególnych latach, może złożyć wniosek o przeliczenie podstawy wymiaru składek za te okresy. W takim przypadku ZUS zamiast tzw. wynagrodzenia zerowego ustali wysokość świadczenia, przyjmując za podstawę wymiaru składek kwoty obowiązującego w tym okresie minimalnego wynagrodzenia pracowników, proporcjonalnie do okresu podlegania ubezpieczeniu i wymiaru czasu pracy. Wynagrodzenie to ZUS uwzględni wówczas, gdy osoba ubiegająca się o emeryturę lub rentę była zatrudniona w ramach stosunku pracy, lecz nie może przedłożyć wykazu zarobków, jakie wówczas osiągała. Dotyczy to szczególnie sytuacji, kiedy firma, w której pracował zainteresowany, już nie istnieje albo nie posiada dokumentacji finansowej z tego okresu. Zainteresowany musi przedstawić świadectwo pracy.

Przeliczenie wysokości emerytury nie spowoduje jednak przeliczenia świadczenia na podstawie nowej kwoty bazowej. Wysokość tej podstawy oblicza się od tej samej kwoty bazowej, od jakiej obliczono ją poprzednio. Przyjęcie w miejsce wynagrodzeń zerowych wynagrodzeń minimalnych sprowadza się bowiem do ponownego obliczenia podstawy wymiaru emerytury lub renty, ustalonej w dniu przyznania lub ostatniego przeliczenia świadczenia.

1,6 tys. wynosi średnia emerytura z ZUS