W Gdańsku rusza pilotażowy program przygotowany przez tamtejszy urząd pracy zlecający zewnętrznym agencjom pośrednictwa pracy usługę pośrednictwa w znajdowaniu pracy. Od wyników tego eksperymentu zależeć będzie, czy resort pracy rozważy wprowadzenie przepisu zobowiązującego urzędy pracy do zlecania pośrednictwa zewnętrznym firmom.

– Szczegółowe omówienie tego projektu nastąpi 12–13 października 2009 r. podczas ogólnopolskiej konferencji, w której ma wziąć udział Jolanta Fedak minister pracy – informuje Kazimierz Wiśniewski, zastępca dyrektora PUP w Gdańsku.

Przygotowywany program pilotażowy zakłada m.in. ogłoszenie przetargu mającego na celu wyłonienie agencji, którym powierzy się doprowadzenie do zatrudnienia pięciu wybranych losowo grup po 60 osób długotrwale bezrobotnych (zarejestrowanych ponad 12 miesięcy w urzędzie). Taką samą grupę bezrobotnych otrzyma zespół pośredników PUP.

Agencje pośrednictwa pracy, które, będą chciały wziąć udział w procedurze przetargowej będą musiały wykazać się doświadczeniem w pośrednictwie pracy, stażem, odpowiednią bazą lokalową i osobową oraz możliwością zorganizowania osobom bezrobotnym dodatkowych usług, np. konsultacji z psychologiem.

Wynagrodzenie PUP pokryje z Funduszu Pracy. Zostanie wypłacone firmom w dwóch transzach. Pierwszą, ok. 20 proc. całej sumy, firma dostanie za przyjęcie danej osoby. Druga rata zostanie wypłacona dopiero wtedy, gdy osoba taka utrzyma zatrudnienie przez 12 miesięcy. Za przyspieszenie terminu zatrudnienia PUP wypłaci specjalne premie.

– Program ten pozwoli nam zorientować się, czy zlecanie usługi pośrednictwa pracy zewnętrznym firmom jest efektywne i opłacalne dla urzędów pracy. Na pierwszy ogień wybraliśmy trudnych klientów, tak by w pierwszej kolejności pomóc najbardziej potrzebującym – tłumaczy Kazimierz Wiśniewski.

Agencje pośrednictwa pracy są zainteresowane nawiązaniem takiej współpracy z urzędami pracy.

– Potrafimy szybko i skutecznie znajdować pracę nawet tzw. trudnym klientom i chętnie wspomożemy w tym zadaniu służby publiczne – zapewnia Monika Ulatowska, dyrektor operacyjny Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia zrzeszającej 42 firmy z Polski.

Dodaje, że problem leży w płatnościach. Przepisy przewidują zapłatę za usługę dopiero po roku utrzymania przez bezrobotnego zatrudnienia.