zaloguj się do e-DGP
statystyki

Rząd: zwolnienia w urzędach nie ominą kobiet w ciąży

skomentuj

Kobiety pracujące w urzędach państwowych, które po 1 stycznia 2010 r. zajdą w ciążę, nie będą chronione przed zwolnieniem. W podobnej sytuacji będą pracownicy korzystający z urlopu macierzyńskiego, ojcowskiego czy wychowawczego.

Publikacja: 18 września 2009, 03:00 Aktualizacja: 18 września 2009, 12:05

Kierownicy urzędów do 1 lutego 2010 r. powinni przedstawić premierowi informację o stanie zatrudnienia na 30 czerwca tego roku, a do końca czerwca 2010 r. zakończyć conajmniej 10-proc. redukcję zatrudnienia. Przewiduje to rządowy projekt ustawy o racjonalizacji zatrudnienia w administracji państwowej.

Zgodnie z nim do stanu zatrudnienia w urzędzie nie będą wliczani jednie pracownicy, którzy 30 czerwca tego roku i 1 stycznia 2010 r. byli objęci szczególną ochroną przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem umowy. Pracownicy, którzy nie spełnią tego warunku, mogą więc znaleźć się w grupie osób przeznaczonych do zwolnienia. Projekt ustawy przewiduje też, że przy zwolnieniach nie będzie miał zastosowania art. 41 kodeksu pracy, a także przepisów innych ustaw dotyczących szczególnej ochrony pracowników przed wypowiedzeniem.

To umożliwi kierownikom urzędów zwalnianie pracowników, nawet gdy po 1 stycznia przebywają na urlopie macierzyńskim, ojcowskim lub wychowawczym. Co więcej, będą też mogli zwalniać kobiety w ciąży. W efekcie otrzymają one jedynie odprawę, ale nie mogą liczyć na żadną inną pomoc. Obecnie przepisy przewidują, że nawet w sytuacji upadłości firmy lub jej likwidacji taka kobieta otrzymuje do dnia porodu specjalne świadczenie (zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego), a potem zasiłek macierzyński.

– Jest to zaprzeczeniem głoszonej przez rząd wartości, jaką jest polityka prorodzinna. Zwalnianie z urzędów kobiet w ciąży lub korzystających z urlopów macierzyńskich jest nieracjonalne i nierozsądne – mówi Ewa Polkowska, szef Kancelarii Senatu.

Jej zdaniem, ze względu na niż demograficzny pracownicy powinni podlegać bezwzględnej ochronie zawartej w kodeksie pracy.

Takie rozwiązanie jest też krytykowane przez Mikołaja Dowgielewicza, sekretarza Komitetu Integracji Europejskich. W jego opinii wprowadzenie tego rozwiązania będzie niezgodnie z prawem UE.

– Nie można różnicować szczególnej ochrony pracowników związanych z rodzicielstwem między pracodawcą prywatnym i państwowym. Tym bardziej że takie różnicowanie będzie występowało wewnątrz urzędu, bo tylko część pracowników nie będzie podlegać ochronie – mówi Arkadiusz Sobczyk, radca prawny i właściciel Kancelarii Arkadiusz Sobczyk i Współpracownicy.

Tłumaczy, że przepis ten będzie też niezgodny z art. 32 konstytucji, ale dopóki Trybunał Konstytucyjny go nie uchyli, to sądy pracy będą kierować się przepisami ustawy o racjonalizacji.

Komentarze: 58

  • 1: Agnes z IP: 86.63.67.* (2009-09-18 07:43)

    A to pewnie dlatego, że ostatnio telewizja podaje, że jest za mało miejsc w żłobkach i przedszkolach, więc prostrszym rozwiązaniem jest wprowadzenie takich ograniczeń, że znowu będzie coraz większy niż demograficzny.

  • 2: Dosia z IP: 85.193.210.* (2009-09-18 07:50)

    Lepiej niech się Pan Boni przyzna, że nie ma pojęcia o stanowieniu prawa. Nic nie robił, chciał zabłysnąć a tu taki pasztet...Może jest w tym rządzie ktoś rozsądny kto wrzuci ten bubel prawny do kosza.

  • 3: prawnik z IP: 89.76.147.* (2009-09-18 08:05)

    Żenada, po prostu żenada...

  • 4: zet z IP: 77.253.65.* (2009-09-18 08:05)

    Jaką rolę sprawują ochraniarze w urzędach.
    Czy przypadkiem nie jest ich za dużo.
    Zamiast sie w pracy czymś wykażać , nie ma jak. Dopiero na siłowaniach można się napocić. Bo gdzieś trzeba spalić energię.
    Nic nie robią , za nic nie odpowiadają. Nawet żarówki nie wkręcą. Siedzą nudza się i pieniądze biorą.Szkoda bo sa młodzi, niejeden z przymusu podjął się tej pracy, bo innej nie ma.
    Może przekwalifikować ochraniarzy, i dać im cos do robienia, może zmienić im warunki pracy. I np 4 godziny ochraniania, a 4 godziny do dyspozycji kier.administracyjnego i niech sie wykażą pracą. Bo jak mozna za nic nierobienie i jeszcze młodemu płacić , a kobietę w ciąży zwolnić.
    HUMANITARNE PANISTWO. Proponuję zamiast fotoradary na drogach , powinny być zamontowane w sklepach. I powinno wystarczyc ochrony. Młodych zdolnych za przyzwoitą płacę zatrudnic przy budowie dróg.

  • 5: POLOK z IP: 83.19.191.* (2009-09-18 08:12)

    Pan Boni pod Trybunał Stanu i Europejski Trybunał Sprawideliwosci za zbrodnię przeciwko narodowi polskiemu. Ten pan powinien dawno odejść z życia publicznego. Najpierw zniszczył dzieło Jacka Kuronia a teraz niszczy ludzi. To patałach nieznjaący się na prawie.

  • 6: POLOK z IP: 83.19.191.* (2009-09-18 08:21)

    Wszyscy pracownicy urzędów któzy będziecie zwalniani. Prawo i konstytucja jest po waszej stronie. Zniszczymy rząd Tuska wraz z Bonim na czele a budzet obciążymy cholendarnymi odszkodowaniami które tzykrotnie przekroczą ich iluzoryczne oszczędności.
    A oszczędnosci należy szukać:
    1. z 560 do 100 paralamentarzysów = 3 mld zł;
    2. KRUS zrównać z ZUS = 7 mld zł
    3. Kasy fiskalne dla lekarzy i prawników = 3 mld zł
    4. Likwidacja gabinetów politycznych w ministerstwach = 3 mld zł
    5. Likwidacja wszelkch zwolnień podatkowych = 10 mld zł;
    6. Uracjonalnienie i doprecyzowanie przepisów podatkwoych = 15 mld zł;
    7. Likdiwacja NFZ a wproadzenie tzw. pdoatku zdrowotnego, który będzie zbierany przez powiaty i one będą skuteczniej i racjonalniej wydwac tę kasę - bynajmniej nie na swoje pałace - 14 mld zł;
    Ale do tego trzeba polityków z jajami a nie politykierów grających tylko od wyborów do wyborów.

  • 7: ZIETEK z IP: 87.105.189.* (2009-09-18 08:30)

    Najpierw niech zwolnią kobiety w ciąży, następnie inwalidów, potem osoby na umowę zlecenie, wszystkich na L4, później męża lub żonę jeśli druga osoba w rodzinie ma pracę, następnie te osoby, których rodzice jeszcze żyją i mają renty lub emerytury, następnie te osoby, które leczą się na kasę chorych, jak już zostanie ich mało, to te kobiety, które mają młodsze niż 2 letnie dzieci. A jak już wszystkich zwolnią to niech się wezmą do roboty.

  • 8: azis z IP: 212.160.65.* (2009-09-18 08:48)

    To jest jednak niesamowite, że rząd uważa się za stojącego ponad prawem i wszelkimi zasadmi ponieważ to on ustanawia te prawa i te zasady - to zaprzeczenie Państwa prawa
    Ps. widziałam już wcześniej takie przypadki ale i tak za każdym razem nie mogę pojąć krótkowzroczności takich działań , kto będzie przestrzegał prawa jeżeli zauważy że służy ono tylko jako straszak i posiadanie władzy zwalnia z jego przestrzegania?

  • 9: realista z IP: 89.77.153.* (2009-09-18 08:58)

    tworzy się nierówność wobec prawa, pracodawca którym jest państwo będzie mógł zwalniać kobiety w ciąży prywatny przedsiębiorca nie... to jest chore

  • 10: do 8 z IP: 83.14.75.* (2009-09-18 08:58)

    POLAK
    a powiedz skad TY masz te dane? Bo jedyne co z twojego postu wynika to, ze masz fantazje i kompletne oderwanie od rzeczywistosci.

    Nie bede sie odnosil do kazdego z twoich punktow oszczednosci (chociaz co kolejny to bardziej idiotyczny) . Napisze dwa zdania o pkt nr 1.

    Twierdzisz, ze z oszczednosci na 460 poslach i senatorach da sie uzyskac 3.000.000.000zł. rocznie. Czyli sugerujesz ze Panstwo wydaje na kazdego posla po 6.5mln zlotych rocznie - czyli 500.000zl miesięcznie...
    Gdy tym czasem jest to ok. 12.000zł plus kolo 14.000zl na biura poselskie miesiecznie. A wiec zaledwie 5% tego co podajesz.

    Przestan sie osmieszac

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz, że pożyczka od dewelopera to dobre rozwiązanie?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter