Projekty oświatowe i edukacyjne samorządy mogą dofinansować głównie z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Gmina, aby otrzymać dotacje, musi ściśle współpracować ze szkołą. Niektóre projekty należy organizować w ramach porozumienia międzygminnego.
Publikacja: 2 września 2009, 03:00
Obowiązkiem gminy jest pozyskiwanie funduszy na podniesienie poziomu nauczania i rozwój infrastruktury nauczania, a także na rozbudowę i remonty szkół.
Na realizację tzw. projektów miękkich (nieinwestycyjnych), polegających np. na organizacji dodatkowych lekcji nauki języków obcych, nauki o przedsiębiorczości, informatyki, można otrzymać pieniądze z unijnych programów pomocowych w szczególności z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL).
Z kolej na projekty inwestycyjne samorządy gminne wraz ze szkołami mogą pozyskać dotacje w ramach innych programów operacyjnych: Innowacyjna Gospodarka oraz Infrastruktura i Środowisko. Na mniejsze inwestycje o znaczeniu lokalnym, skierowane do mieszkańców konkretnej gminy, pomoc w postaci dotacji można pozyskać w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO). W większości z 16 RPO można pozyskać dofinansowanie do 75 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia inwestycyjnego. Sfinansować można budowę, rozbudowę i modernizację infrastruktury edukacyjnej i szkolnej, zakup pomocy dydaktycznych, organizowanie programów profilaktycznych oraz programów wyrównywania szans edukacyjnych.
To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Gazety Prawnej: Dofinansowanie projektów szkolnych i edukacyjnych z funduszy unijnych.
Z pełnej wersji artykułu dowiesz się m.in. jak zdobyć fundusze europejskie na projekty edukacyjne.
1: nn z IP: 85.202.39.* (2010-07-09 01:57)
Słyszałam wypowiedzi wójtów ,ze nie wejdą w projekt indywidualizacja, bo nauczyciele będą za dużo zarabiać, aspekt możliwości finansowania edukacji małych obywateli gminy jest dla nich sprawa wysoce marginalną. Sprawdźcie ten projekt w kujawsko- pomorskim.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Bartosz Arłukowicz złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. To przez zamieszanie z umowami uprawniającymi do wypisywania recept na leki refundowane?