Resort zdrowia wciąż pracuje nad ostateczną wersją rozporządzenia, które określa warunki przyznawania rodzinom becikowego.
Publikacja: 28 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 28 sierpnia 2009, 11:14
Projekt rozporządzenia w sprawie form opieki medycznej nad kobietą w ciąży został przekazany przez Ministerstwo Zdrowia do konsultacji społecznych już w kwietniu. Do tej pory jednak nie jest znana jego ostateczna wersja. Resort zdrowia nie potrafił nam odpowiedzieć, kiedy zakończą się konsultacje nad rozporządzeniem i dlaczego trwają one tak długo.
Rozporządzenie ma określić wymagania dotyczące form opieki nad kobietą ciężarną oraz wzór zaświadczenia lekarskiego, które trzeba będzie przedstawić od listopada w gminie, aby odebrać tzw. becikowe (1 tys. zł) i dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka (1 tys. zł). Zaświadczenie to potwierdzi, że kobieta w ciąży pozostawała pod opieką lekarza co najmniej od 10 tygodnia ciąży do porodu.
– Od wielu miesięcy wiadomo, że rozporządzenie to będzie potrzebne, więc ministerstwo miało dużo czasu na jego przygotowanie. Taka sytuacja jest bardzo niekomfortowa dla kobiet w ciąży, które nie wiedzą, jakie dokumenty będą od nich wymagane – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, poseł PiS, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Dodaje, że opóźnienie z wydaniem rozporządzenia może spowodować, że nałożenie na kobiety obowiązku regularnych badań lekarskich zamiast przyczyniać się do wcześniejszego wykrywania chorób płodu, może stać się barierą, która utrudni przyznanie wsparcia.
– Jak najszybciej resort zdrowia i resort pracy powinny też rozpocząć kampanię informacyjną skierowaną do przychodni, lekarzy i ośrodków pomocy społecznej, aby informowały kobiety o zmianie w przepisach – uważa Joanna Kluzik-Rostkowska.
Konieczność informowania kobiet potwierdzają też gminy.
– Odbieramy telefony z przychodni i od kobiet, które pytają o dokumenty, jakie muszą dostarczyć – mówi Natalia Siekierka z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu.
Z kolei w MOPS w Stargardzie Szczecińskim jeszcze żadna kobieta nie pytała o zmianę zasad przyznawania becikowego.
– Zamieściliśmy taką informację na naszej stronie internetowej, informują o tym też nasi pracownicy socjalni, ale obawiam się, że w listopadzie może to być problem dla wielu kobiet, które do lekarza poszły później niż w 10 tygodniu ciąży – mówi Danuta Bojarska, dyrektor miejscowego MOPS.
1: Goha z IP: 212.191.130.* (2009-08-28 08:30)
Kolejna przeszkoda do pomocy finansowej kobiecie w ciąży. Byle zaoszczędzić pieniądze. Żenada.
2: Mama z IP: 145.237.115.* (2009-08-28 12:26)
A to jest dodatek i świadczenie z tytułu urodzenia dziecka, czy też pozostawania matki pod opieka lekarską ??? Jakie znaczenie dla faktu urodzenia dziecka ma to, czy kobieta była pod opieka lekarską i od kiedy ??? To może lepiej nazwać te 1.000zł zwrotem kosztów przeprowadzania badań właściwych dla kobiet ciężarnych ???
3: kropka z IP: 213.25.215.* (2009-08-28 13:16)
„Mama” trafiłaś w sedno! Zastanawia mnie też, dlaczego od 10 tygodnia? Czy przypadkiem nie dlatego, że zgodnie z "Ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z dnia 7 stycznia 1993" przerwanie ciąży może być dokonane w przypadku gdy: "ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (…) jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni” . W trosce "o zdrowie kobiety ciężarnej", bo przecież nie dziecka, gdy wyniki okażą się złe - lekarz zaproponuje aborcję? Będą do dyspozycji dwa tygodnie, na to, aby dziecię usunąć i kobieta mogła być "zdrowa". Druga sprawa to ta, że kobieta może nie mieć świadomości, że jest w ciąży, gdy w pierwszym trymestrze ciąży wystąpią krwawienia, które uzna za miesiączkę. Czy otrzymają zatem becikowe tylko te kobiety, które tych krwawień nie miały i od początku miały pełną świadomość, że są w ciąży? Po trzecie, w późnym wieku, w związku z przekwitaniem, niektóre kobiety mają bardzo nieregularne miesiączki z długimi okresami przerwy. Czy za każdym razem, gdy miesiączka się opóźni powinna biegać do ginekologa, aby stwierdził, czy jest się w ciąży (już widzę te kolejki), czy też stosować test ciążowy? To jakiś nowy obowiązek, aby je na wszelki wypadek kupować? Może lobby je produkujące tak stara się o wprowadzanie tego zapisu?
4: antyfedak z IP: 88.199.111.* (2009-08-28 15:06)
to wstęp do likwidacji becikowego
5: ojciec Tadeusz z IP: 89.78.91.* (2009-08-28 19:54)
Nie rozumiem w ogóle po co to becikowe. Nie będzie dzieci czy co? Każdy musi przygotować się na maleństwo, albo... zrezygnować!
6: Maryśka z IP: 79.188.253.* (2009-08-29 11:26)
Jest to znakomita okazja do takiego właśnie polityczno-ideologicznego bełkotania. Obdarowani wyborcy i tak na szczęście mają gdzieś szczodrobliwą władzę. Proste pytanie: o ile wzrosła liczba urodzeń od czasu wprowadzenia tego "dopingu prokreacyjnego"? Nadmieniam, że jestem już po okresie rozrodvczym a swoich czwórkę wykształciliśmy bez takich żenujących talonów...
7: Wkurzona z IP: 89.76.111.* (2009-11-06 21:17)
To jest idiotyzm. Złodzieje jedne, żałują dla dziecka pieniędzy !!!
8: dziadko z IP: 77.255.147.* (2009-11-13 13:36)
Mloda dziewczyna urodzila dziecko,wychowoje je samotnie i dostala ieden 1000 zl a drugiego nie dostanie bo pani doktor nie chciala zrobic USG i nie chodzila na kontrole. Nie ma pracy i nie pracowala przed porodem. Ani mops ani opieka powiedzieli ze nic nie dostanie, to co ona ma zrobic. Wedle mnie to najlepsze wyjscie zosyawic dziecko gdzies pod mostem, jakie ma wyjscie.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.