■ Czy konieczność podwyższenia składki zdrowotnej to jedyny sposób na zwiększenie nakładów na lecznictwo? Może najpierw trzeba lepiej kontrolować obecnie wydawane pieniądze?

- Składkę zdrowotną należy podwyższyć np. do 11 proc. Utrzymując ją na zaniżonym poziomie tak jak teraz, nigdy nie będzie pieniędzy na zapewnienie pacjentom lepszego standardu leczenia czy wyższych wynagrodzeń lekarzy. W dyskusji nad zwiększeniem składki zawsze pada argument, że do nieefektywnie zarządzanego systemu lecznictwa nie należy wprowadzać więcej pieniędzy, bo one i tak zostaną zmarnowane. Oczywiście, do pewnego stopnia jest to twierdzenie słuszne. Nie oznacza jednak, że nie należy zwiększać składki. Oprócz jej podwyższenia, należy również wprowadzić inne zmiany, które pozwolą lepiej kontrolować wydawanie pieniędzy. Tę efektywność można osiągnąć poprzez wprowadzenie pewnych elementów rynkowych do systemu. Chodzi o mechanizmy konkurencyjności. Dlatego z zadowoleniem odczytuję zapowiedź rządu o podziale NFZ na regionalne fundusze, które mają między sobą konkurować o ubezpieczonych, a więc i o pieniądze ze składki.

■ Ale sam podział NFZ nie gwarantuje jeszcze wprowadzenia realnej konkurencji między funduszami.

- To zależy, jak ten podział zostanie przeprowadzony. Jeżeli miałby polegać na tym, że pacjent mógłby korzystać tylko z usług funduszu, który działa w miejscu jego zamieszkania, to oczywiście w takim przypadku nie będzie żadnej konkurencyjności. Dlatego fundusze regionalne musiałyby działać w całym kraju, tak jak to jest np. w przypadku banków. Jeżeli doszłoby do takiej konkurencji, oznaczałoby, że ubezpieczony ma prawo wyboru funduszu. Jest to również jednoznaczne ze zwiększeniem praw ubezpieczonego. Po pierwsze, zyskuje on prawo wyboru funduszu, po drugie, może wybierać między świadczeniodawcami z całego kraju.

■ Rząd zapowiada również przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego. Dlaczego zmiana formy własności ma usprawnić ich działanie?

- To dobre rozwiązanie, bo przede wszystkim zmusi organy założycielskie oraz zarządzających szpitalami do dbania o jego finanse. Formuła spółek prawa handlowego zwiększa przede wszystkich odpowiedzialność tych podmiotów za jej wynik finansowy. Szpitale nie będą się już bezkarnie zadłużać. Obecnie wiedzą bowiem, że ich długi spłaci albo samorząd, albo w ostateczności Skarb Państwa.

Rozmawiała DOMINIKA SIKORA