Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" apeluje do pracodawców, by po zawarciu z pracownikiem dwóch umów na czas określony trzecią popisali już na czas nieokreślony, choć z ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego wprost nie wynika taki obowiązek.
Publikacja: 11 sierpnia 2009, 17:35 Aktualizacja: 11 sierpnia 2009, 17:50
Jak podkreślili w apelu przedstawiciele Lewiatana, dotychczas przepisy prawa pracy wprost stanowiły, że każda trzecia umowa terminowa z mocy prawa stawała się stosunkiem pracy na czas nieokreślony.
"Dlatego wielu pracowników, posiadających dziś drugą umowę okresową, może mieć obawy, że wejście w życie ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu doprowadzi do pogorszenia ich sytuacji i konieczności podpisania kolejnej umowy terminowej" - powiedziała ekspertka Lewiatana Małgorzata Rusewicz.
Ustawa o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i pracodawców wprowadza nowe zasady stosowania umów o pracę na czas określony. Mogą być one zawierane na maksymalnie 24 miesiące. Dopiero przekroczenie tego okresu będzie równoznaczne w skutkach prawnych z zawarciem umowy na czas nieokreślony.
Fedak: dostrzegam wątpliwości dotyczące przepisów o umowach na czas określony
Minister pracy Jolanta Fedak powiedziała dziś, że dostrzega wątpliwości dotyczące przepisów o umowach na czas określony. Zastrzegła jednak, że muszą im się przyjrzeć eksperci. "Jeżeli zgłoszą oni propozycję nowelizacji, rozważymy ją jesienią" - powiedziała.
Ekspert NSZZ "Solidarność" Jerzy Langer apel PKPP Lewiatan nazwał "hipokryzją". "Zmiany w umowach na czas określony wprowadzone ustawą o łagodzeniu skutków kryzysu pogorszyły sytuację pracowników. Lepiej było ich w ogóle nie wprowadzać. Wskazywaliśmy to już na etapie prac na projektem ustawy, ale wtedy pracodawcy udawali, że nic nie widzą" - powiedział.
1: Alicja z IP: 79.185.232.* (2011-04-24 01:42)
Oczywiście że te przepisy szkodzą pracownikom. Jestem pracownikiem wyższej uczelni, po doktoracie, po wygaśnięciu drugiej umowy na czas określony, zamiast podpisać ze mną umowę na czas nieokreślony po prostu mnie zwolniono...
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.