Z najnowszych danych GUS, który prowadzi Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wynika, że w Polsce pracuje na etatach 11,8 mln osób. Z tej liczby 3,4 mln ma podpisane umowy o pracę na czas określony, a 8,4 mln na czas nieokreślony. Oznacza to, że obecnie w Polsce 28,7 proc. pracowników jest zatrudnionych na podstawie umów na czas określony. Dwa lata temu (dane za III kwartał) pracujących na czas określony było 26,4 proc., a rok temu dokładnie tyle samo, ile teraz - 28,7 proc.

Jeśli spojrzy się jednak jak w liczbach zmienia się forma zatrudnienia Polaków, to okazuje się, że szybciej przybywa osób pracujących na umowy zawarte na czas nieokreślony niż na czasowych kontraktach. Jeszcze dwa lata temu stałe umowy miało zawarte 7,7 mln osób, rok później 8 mln, a obecnie 8,4 mln. W ciągu dwóch lat przybyło więc 700 tys. osób posiadających stały etat. Dla porównania w tym czasie przybyło 600 tys. osób pracujących na czasowych kontraktach.

- Dowodzi to, że pracodawcy coraz częściej decydują się na przekształcanie umów zawartych z pracownikami na czas określony w bezterminowe kontrakty - zauważa Henryk Michałowicz z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Tłumaczy, że firmy coraz bardziej obawiają się odejścia pracowników i dlatego decydują się coraz częściej zawierać umowy na czas nieokreślony, mimo że ich rozwiązanie jest dla nich trudniejsze i kosztowniejsze. O zwiększającym się popycie na pracowników świadczą też dane BAEL mówiące o wolnych miejscach pracy. Obecnie firmy chcą zatrudnić 323 tys. osób, dwa lata temu - 260 tys.

BARTOSZ MARCZUK

bartosz.marczuk@infor.pl