Z ostateczną oceną ustawy koszykowej (nowelizacja z 25 czerwca ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o cenach) należy jednak poczekać do pojawienia się rozporządzeń, które określą zawartość tzw. koszyka gwarantowanych świadczeń zdrowotnych. Ma on być dla pacjentów źródłem informacji o tym, jakie świadczenia będą finansowane w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, a za które będą musieli częściowo zapłacić – chodzi o świadczenia, do których już są dopłaty, np. stomatologia, leki czy sanatoria. Minister zdrowia będzie określał, jaka część świadczenia będzie finansowana ze środków publicznych, a jaka przez pacjenta. Jednak, by model prywatnych polis się rozwinął, potrzebna jest spójna wizja.

Jeżeli chcemy, by w Polsce na szeroką skalę rozwinęły się dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne, potrzebujemy przede wszystkim stworzenia całościowego systemu finansowania ochrony zdrowia. Systemu, w którym rola dodatkowych polis zdrowotnych zostanie jasno określona. Dopiero po wypracowaniu takiej wizji można zastanawiać się nad konkretnymi ustawami.

Powszechne polisy

Eksperci Polskiej Izby Ubezpieczeń rekomendują wprowadzenie systemu, który zakładałby powszechność prywatnych ubezpieczeń przy jednoczesnym kierowaniu się zasadą solidaryzmu społecznego. Model ten nie dość, że zapewniałby wszystkim lepsze standardy opieki medycznej, to dodatkowo rozwiązałby największą bolączkę dotychczasowego systemu – kolejki do lekarzy i długie oczekiwanie na zabiegi. Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne rozwiązywałyby problem ciągłego niedoboru gotówki w publicznym systemie ochrony zdrowia. Dodatkowo wprowadzenie ulg podatkowych na polisy zdrowotne stanowiłoby zachętę dla osób gotowych płacić dodatkową składkę dobrowolną za świadczenia limitowane bądź trudno dostępne w systemie publicznym.

Przejrzysty rynek

Poza tym ustawodawca powinien dokładnie określić, czym jest ubezpieczenie zdrowotne. Wówczas ubezpieczyciele we współpracy z firmami medycznymi byliby odpowiedzialni za stworzenie oferty i zakresu dostępnych w ramach polis świadczeń. Całkowicie po stronie zakładów znalazłyby się sprzedaż polis i profesjonalna obsługa ryzyka, natomiast realizacja świadczeń pozostałaby w rękach firm medycznych. Rynek zostałby uporządkowany, a firmy medyczne zajęłyby się tym, do czego zostały stworzone. Takie rozwiązania prawne poskutkowałyby dynamicznym rozwojem ubezpieczeń zdrowotnych – nie tylko ambulatoryjnych, ale również szpitalnych.

Lepsza jakość świadczeń

Najważniejszą konsekwencją rozwoju dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych będzie podniesienie poziomu zdrowia społeczeństwa. Na rozpowszechnieniu dodatkowych polis skorzystają wszyscy pacjenci. Zarówno posiadacze dodatkowych polis, jak i tacy, którzy, mimo że podlegają ubezpieczeniu społecznemu, znacznie szybciej będą mogli skorzystać z usług lepiej dofinansowanych placówek zdrowia współpracujących z towarzystwami ubezpieczeniowymi.