Organizacje pracodawców wspierają resort pracy w walce o podwyższenie wysokości świadczeń rodzinnych. W tym roku raczej nie ma na to szans.
Publikacja: 7 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 5 sierpnia 2009, 10:49
Od września po zasiłek rodzinny z nowymi wnioskami
Na dzisiejszym posiedzeniu rząd ma się zająć nowelizacją budżetu na 2009 rok. Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej, zapowiadała, że przy tej okazji będzie namawiać do wyższych podwyżek w świadczeniach rodzinnych, m.in. podwyższenia progów dochodowych. Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny mają zostać na niezmienionym poziomie z 2004 roku. Od 1 listopada wzrosną więc – o ponad 40 proc. – tylko zasiłki rodzinne. Wyniosą 68 zł dla dziecka w wieku 0-5 lat, 91 zł w wieku 6-18 lat oraz 98 zł mającego 19-24 lata.
– Będę w dalszym ciągu walczyć, aby nastąpił wzrost kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń. Jeśli nie od listopada, to chociaż od stycznia. Moim celem jest też podwyższenie przynajmniej dodatku do zasiłku dla rodzin wielodzietnych – mówi GP Jolanta Fedak.
Jeśli rząd nie zdecyduje o odmrożeniu kryterium, spowoduje to dalszy spadek liczby osób uprawnionych do świadczeń. W 2004 roku do zasiłków rodzinnych było uprawnionych 5,55 mln dzieci, w tym – 3,26 mln.
Coraz pesymistyczniej na możliwość większych zmian w świadczeniach rodzinnych patrzą partnerzy społeczni z Komisji Trójstronnej (KT).
– Mówienie o podniesieniu progów od stycznia jest gdybaniem, z którego prawdopodobnie nic nie wyjdzie. Zresztą do 15 sierpnia rząd ma czas na wydanie rozporządzenia z aktualną wysokością kwot – wskazuje Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ.
Dodaje, że niedopuszczalne jest, aby rząd szukał oszczędności w trakcie kryzysu w najbiedniejszych rodzinach. Obecnie kryterium dochodowe wynosi 504 zł na osobę w rodzinie i 583 zł, gdy wychowuje się w niej dziecko niepełnosprawne. Resort pracy pierwotnie zakładał ich podwyższenie o ponad 20 proc.
– Z naszych szacunków wynika, że pozostawienie progów na dotychczasowym poziomie spowoduje, że kolejne 700–800 tys. rodzin nie otrzyma świadczeń – mówi Wiesława Taranowska.
Będzie więc z nich korzystać zaledwie 2,5 mln dzieci.
Od 1 listopada, oprócz przesądzanej podwyżki zasiłków, rząd proponuje też znieść kryterium dochodowe uprawniające do przyznania świadczenia pielęgnacyjnego. Business Centre Club w swoim stanowisku do KT domaga się także podwyższenia kwoty tego świadczenia o połowę (z 420 zł do 840 zł).
– Uważamy za przejaw drastycznej niesprawiedliwości, że rodzic, który rezygnuje z pracy, aby opiekować się chorym dzieckiem, otrzymuje tak skandalicznie niskie świadczenie – mówi Wojciech Warski, przewodniczący konwentu BCC.
Dodaje, że świadczenie pielęgnacyjne, jako jedyne od sześciu lat, pozostaje na niezmienionym poziomie. Jego waloryzacja ma być omawiana podczas posiedzenia KT 13 lipca.
1: tik z IP: 83.27.200.* (2009-07-07 08:53)
To już tradycja, że państwo żeruje najwięcej na biednych. Jeszcze pozostawić na tym samym poziomie kwotę wolną od podatku PIT i wszystko będzie fajnie. Najwięcej podatku zapłaci emeryt z minimalną emeryturą. Student też płaci, bo niech się uczy, że podatki to podstawa dla darmozjadów: IPN, urząd prezydenta, wszystkie zbędne urzędy, instytucje oraz rady nadzorcze, nadmierne liczebnie sejm i senat, służby specjalne, nieopłaceni odpowiednimi składkami, lub nie należycie opłaceni emeryci górniczy, wojskowi, policja, stany spoczynku itd. itp...
2: zawiedziony z IP: 85.232.247.* (2009-07-07 11:40)
a co z zasiłkiem pielęgnacyjnym?
3: b z IP: 91.180.102.* (2009-07-07 12:11)
Polska zamiast realizowac haslo "Wszystkie dzieci sa nasze", realizuje maksyme "Wszystkie wojny sa nasze".
A to 504 zl to brutto - gorna granica kryterium dochodowego. B. dobrze jest realizowane "tanie panstwo". Proponuje, idac z duchem neoliberalizmu, zlikwidowac zasilki dla biednych dzieci i obnizyc PIT dla bogatszych lub podwyzszyc ulge dla dzieci najbogatszych rodzicow. Rzadzacy neoliberalowie nie wyznaja przeciez zasady solidaryzmu spolecznego.
4: młody liberał z IP: 77.254.199.* (2009-07-07 12:47)
cześć społeczeństwa nauczyła się brać pieniędzy za nic. jak jest praca to jest płaca. Dlaczego państwo musi w formie bezpośredniej wypłacać rożne zasiłki z podatków ludzi którzy pracują, jak za te pieniądze mogli pracować np przy czyszczeniu rożnych miejsc ,czy wykonywać pożyteczną prace na rzecz społeczeństwa, pieniądze nie biorą się z księżyca tylko od ludzi którzy pracują powinni to wiedzieć wszyscy co tak się o te pieniądze dopominają.
5: maria. z IP: 77.252.50.* (2009-07-07 13:19)
co zrobi rząd zrobi jak zwykle guwno w sprawie niepelnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji poniewaz ch amy zabrali mi swiadczenie pielegnacyjne mam dosc opieki nad niepelnosprawnym mezem dam go do domu rencistuw albo sie rozwiode wtedy daja mi debile swiadczenie...
6: zrozpaczona matka z IP: 83.22.235.* (2009-07-07 14:23)
Są sytuacje w życiu, że nie można podjąć pracy chociaż bardzo chcę, a wręcz przeciwnie musialam 10 lat temu z niej zrezygnować bo opiekuję się synkiem niepełnosprawnym w stopniu głębokim.Tak więc panie "młody liberał" chcę panu powiedzieć, że wszyscy wiedzą iż pieniądze nie biorą się z księżyca ale pomoc od państwa się należy. Ja za to że opiekuję się chorym dzieckiem dostaję od państwa 420zł niezmiennie od 6 lat,gdzie musi wystarczyć na leczenie, rehabilitacje ,pampersy i życie...itp, a tak w ogóle to nie wiadomo która dziurę najpierw załatać takie to pieniądze.Jeszcze chcą to odebrać bo możemy przekroczyć w tym roku kryterium dochodowe i co wówczas? Zeby iść do pracy musiałabym oddać dziecko do placówki, która za mojego synka dostanie jakieś 1600zł taka to polityka. A gzie tu dobro dziecka i jego prawa on też ma prawo godnie żyć!
7: Jack Nicholson z IP: 91.142.194.* (2009-07-07 14:27)
Oświadczenie Minister Jolanty Fedak
W związku z artykułami umieszczonymi w DZIENNIKU z dnia 4 - 5 i 6 lipca (Leszek Kraskowski – Wiceminister odebrano część kompetencji, bo ma troje dzieci z dnia 4-5 lipca, Tomasz Butkiewicz, Leszek Kraskowski – Fedak dzwoni do swojej zastępczyni i pyta z dnia 6 lipca 2009 roku).
Artykuły doprawiają mi tzw. „gębę” kobiety prześladującą inną kobietę z powodu posiadania trójki dzieci, co jest nieprawdą.
1. Cały artykuł opiera się na zdaniu „To jest kobieta, która ma trójkę dzieci i nie sądzę, aby brakowało jej obowiązków”, które nie jest moim zdaniem. W rozmowie z dziennikarzem rzeczywiście wyraziłam swoje uznanie, że „Pani wiceminister A. Chłoń-Domińczak mimo, że ma trójkę dzieci i w związku z tym nawał obowiązków”, jest w stanie godzić obowiązki rodzicielskie i pracownicze. To wszystko co mam do powiedzenia w sprawie dzieci mojej zastępczyni. Nie oceniam pracowników ze względu na płeć, czy liczbę potomstwa.
2. Wiceminister A. Chłoń-Domińczak nie potwierdziła w rozmowie ze mną, że czuje się dyskryminowana. Nie skarży się również na zakres swoich obowiązków. Tego rodzaju artykuły stawiają ją w bardzo trudnej sytuacji. Wierzę pani wiceminister, że nie inspirowała treści artykułu.
3. Zakres obowiązków wiceministrów jest elastyczny i zależy od zadań, jakie stoją przed resortem. Żaden wiceminister nie ma przyznanych dożywotnio zadań. W zależności od celów ministerstwa i priorytetów zakres obowiązków się zmienia. Dotyczy to wszystkich wiceministrów, w tym pani A. Chłoń-Domińczak.
4. Wiceminister A. Chłoń-Domińczak od samego początku odpowiada za prace nad ustawą antydyskryminacyjną. Prace są dalekie od ukończenia i Europejski Trybunał Sprawiedliwości grozi nam wysoką karą. Obecnie jest to priorytet w pracach pani wiceminister A. Chłoń-Domińczak. Oczekuję, że jak najszybciej doprowadzi do zakończenia prac nad ustawą. Dodatkowo, oprócz zadań bieżących, wiceminister odpowiada za międzyresortowy program 50+, prace nad ustawą o kredytach hipotecznych oraz koordynację systemów zabezpieczenia społecznego.
Minister Pracy i Polityki Społecznej
Jolanta Fedak
8: Małgorzata z IP: 83.18.121.* (2009-07-07 14:32)
Wstyd, żeby "matka samotnie wychowująca dziecko" nie miała prawa to tych "nędznych" paru groszy zasiłku rodzinnego tylko dlatego, że haruje jak wół na 5 etatach,żeby jakoś związać koniec z końcem .I dlatego,że sobie jakoś radzi państwo odbiera jej zasiłek na dzieci. W niemczech zasiłek rodzinny to kwota około 160 Euro !!! Przeliczcie sobie jak to sie ma do polskiej jałmużny.Żyję w głupim kraju.
Matka samotnie wychowująca 2 dzieci bez prawa do zasiłku z zarobkiem netto = 1.700,oo zł
9: zrezygnowana matka z IP: 83.22.235.* (2009-07-07 14:41)
Rząd chyba myśli, że nasze niepełnosprawne dzieci wyparują i nie będzie problemu ale jest w błędzie bo co zrobi rząd kiedy rodzice zaczną swoje dzieci masowo oddawać do placówek jak wiadomo taka placówka nie utrzyma wychowanka za 420zł tylko za 1600 albo i więcej, wtedy wyjdzie ekonomiczniej. W rozwiniętych krajach Unii Europejskiej inaczej dbają o swoich , nasz rząd nas opuścił :(
10: Ciągle propaganda sukcesu z IP: 91.208.150.* (2009-07-07 14:50)
Pani Fedak ma namawiać do "wyższych podwyżek" jakby Tusk planował jakieś podwyżki progów lub świadczeń.
Podwyżki podatków to tak, ale świadczenia? Po co przecież PIS je podnosił w 2004 r. Dla Tuska to wystarczy. Po co ma naśladować PIS i robić to samo.
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.