W 2010 roku będzie przeprowadzony powszechny spis rolny. Sejm uchwalił ustawę, która reguluje jego zakres, formę i tryb przeprowadzenia. Pracami spisowymi ma kierować Główny Urząd Statystyczny.
Za przyjęciem ustawy głosowało 415 parlamentarzystów, przeciw było 2, żaden się nie wstrzymał.
Planowany spis będzie się różnił od poprzednich, gdyż zostanie przeprowadzony przede wszystkim drogą elektroniczną. Ostatni spis powszechny został przeprowadzony w 2002 r.
Spis odbędzie się od 1 września do 31 października przyszłego roku
Ma objąć 1,8 mln gospodarstw rolnych, w tym 1,7 mln o powierzchni co najmniej jednego hektara. Planowane jest także przeprowadzenie badania na zlecenie KE metod produkcji rolnej; obejmie ono 200 tys. gospodarstw.
Szacunkowy koszt spisu rolnego - to ok. 200 mln zł. 4 mln euro (czyli ok. 18 mln zł) pochodzić będzie z dofinansowania z UE.
W dotychczasowych spisach rolnych podstawowym źródłem wiedzy o gospodarstwach i ich właścicielach były informacje uzyskiwane bezpośrednio od rolników w drodze wywiadu przeprowadzanego przez rachmistrza spisowego. W spisie w 2010 roku wykorzystanie zostaną informacje pozyskane z istniejących baz danych np. od Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Będą przeprowadzana ponadto wywiady przez telefon, a dopiero - jeśli okażą się one niewystarczające - to informacje o gospodarstwie zbierze ankieter bezpośrednio od rolnika.
Spis rolny ma na celu dostarczenie informacji m.in. dotyczących ogólnej charakterystyki gospodarstwa rolnego, powierzchni gruntów, zasiewów, liczebności i struktury pogłowia zwierząt gospodarskich. GUS chce także zabrać informacje o liczbie ciągników i innych maszyn rolniczych, o zużyciu nawozów, strukturze dochodów gospodarstwa rolnego oraz na temat korzystania z programów wsparcia dla rolnictwa.
Wyniki spisu powszechnego mają być przekazane do Eurostatu najpóźniej do końca 2012 roku.
1: ja z IP: 80.48.180.* (2010-06-07 23:06)
ciekawe jakie będzie wynagrodzenie za taką robotę
2: sprawiedliwy z IP: 83.10.87.* (2010-06-16 22:18)
urzędasy powinni wykonać taką robotę w ramach godzin swej pracy. przecież oni nic nie robią to mieliby w końcu jakiejś zajecie. po drugie jeżeli są dane o rolniku w armir to wystarczy tylko przepisac a nie nekac rolnika . po trzecie rolnicy nie maja ochoty ogladać urzędasow bo oni są jak krwiopijcy. zywia się krwia rolnika i robotnika. 16.06.2010r.

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?