Duża liczba specjalistów pozostających bez pracy i niewystarczające zachęty finansowe do zatrudniania bezrobotnych powodują, że agencje pracy nie chcą szukać dla nich zatrudnienia.
Publikacja: 9 czerwca 2009, 03:00 Aktualizacja: 9 czerwca 2009, 10:12
Agencje pracy nie chcą zajmować się zatrudnianiem niektórych bezrobotnych, choć od czterech miesięcy mogą za to zyskać dodatkowe wynagrodzenie. Od 1 lutego agencja może otrzymać od starosty maksymalnie 4,7 tys. zł z Funduszu Pracy (do 150 proc. przeciętnego wynagrodzenia) za doprowadzenie do zatrudnienia każdego bezrobotnego, znajdującego się w szczególnej sytuacji na rynku pracy, w pełnym wymiarze czasu pracy przez co najmniej rok. Taki zapis jest zawarty w nowym art. 61b ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.).
Chodzi o osoby bezrobotne, które nie ukończyły 25 lat albo mają więcej niż 50 lat, bezrobotnych długotrwale (pozostających w rejestrze powiatowego urzędu pracy łącznie przez okres ponad 12 miesięcy w okresie ostatnich dwóch lat).
Dotyczy to także bezrobotnych bez kwalifikacji zawodowych, doświadczenia zawodowego lub wykształcenia średniego, samotnie wychowujących co najmniej jedno dziecko do 18 roku życia. Agencje mogą otrzymać również wsparcie finansowe z FP dla bezrobotnych, którzy po odbyciu kary pozbawienia wolności nie podjęli zatrudnienia, kobiet, które nie podjęły zatrudnienia po urodzeniu dziecka, oraz osób niepełnosprawnych.
– Agencje mogą mieć kłopoty ze znalezieniem zatrudnienia tym bezrobotnym, bo i urzędy pracy mają problemy z ich aktywizacją – mówi Krzysztof Wróblewski z Alter Ego.
Dodaje, że obecnie na rynku jest wielu specjalistów, którzy nie pracują. I to dla nich agencje szukają zatrudnienia.
– Być może w ostatnim kwartale roku, kiedy gospodarka będzie się szybciej rozwijać, agencje rzeczywiście będą chciały zatrudniać bezrobotnych – mówi Krzysztof Wróblewski.
Podobnie uważa Marta Pietraszko z Efekt Serwis.
– Agencji łatwiej znaleźć zatrudnienie dla specjalisty niż dla osoby często słabo wykształconej i bez doświadczenia pozostającej bez pracy od wielu miesięcy – mówi Marta Pietraszko z Efekt Serwis.
Dodaje, że w takiej sytuacji wynagrodzenie dla agencji nie jest wystarczającą zachętą.
W dniu podpisania umowy ze starostą agencja otrzyma 30 proc. środków za działania, jakie podejmie w celu zatrudnienia bezrobotnego. Jeśli będzie on pracował krócej niż rok, to agencja zwróci pieniądze.
– To może zniechęcać agencje do zatrudnienia bezrobotnych. Jej wynagrodzenie zależy bowiem od postawy pracownika i pracodawcy, który decyduje o jego ewentualnym zwolnieniu – mówi Kazimierz Karolczak z Gi Group.
W ustawie jest przewidziany jeszcze jeden warunek finansowy. Agencja ma zagwarantowane co najmniej połowę z 4,7 tys. zł po roku od zatrudnienia byłego bezrobotnego. Może więc się okazać, że po tym okresie otrzyma tylko 2,35 tys. zł, a nie 4,7 tys. zł.
– Różny jest nakład pracy agencji związany z aktywizowaniem bezrobotnych i z tego wynika różnicowanie ich wynagrodzenia – mówi Iwona Trzcińska, kierowniczka Działu Rynku Pracy w Urzędzie Pracy m.st. Warszawy.
1,7 mln osób jest zarejestrowanych jako bezrobotne w urzędach pracy
1: KAZIK z IP: 83.16.218.* (2009-06-09 07:35)
A CO ROBIA URZEDY PRACY.POJDZIESZ PANIUSIA MA PRACE. ODPOWIEDZ
NIE MA -NIE MA - NIE MA . I SZYBKO JESTES ZALATWIONY.POWINNI MIEC
ZAPLACONE OD ILOSCI POSZUKANIA PRACY DLA BEZROBOTNEGO.
W URZEDZIE PRACY BYLEM MOZE 200 RAZY NIE MA I NE MA.TO NIECH RUSZA TYLKI I PRACY SZUKAJA.
2: olka25 z IP: 83.25.1.* (2009-06-09 09:13)
tak, ty Kazik będziesz siedział na tyłku a ja będę ci szukała pracy; rzeczywiście super pomysł; skoro sam nie chcesz się ruszyc i poszukać sobie pracy to ja na pewno tego nie zrobię za ciebie; musisz niestety wykazać się chociaż minimalną aktywnością a nie liczyć tylko na urząd pracy;
3: real z IP: 83.27.60.* (2009-06-09 11:06)
Urząd Pracy zajmuje się wszystkim, tylko nie szukaniem pracy dla bezrobotnych. Głownie pilnowaniem terminu, w którym bezrobotny ma sie stawić w urządzie
4: sinner z IP: 79.187.224.* (2009-06-09 11:47)
olka25, to czym ma się zajmować urząd pracy?
bo czegoś tu nie rozumiem... sam wpis do rejestru nie jest taką pracą by utrzymywać cały urząd.
5: plastuś z IP: 83.13.128.* (2009-06-09 12:30)
Urzędy pracy nie są od poszukiwania pracy z założenia tylko od pośrednictwa pracy, a to zasadnicza różnica.
Urzędy mają taki sam wpływ na pracodawców żeby zechcieli stworzyć miejsce pracy i zgłosić to do urzędu jak i bezrobotny Kazik.
6: urzędas z IP: 87.105.112.* (2009-06-09 12:56)
Koń by się uśmiał, urzędy pracy mają szukać pracy, my jesteśmy od szkolenia i siedzenia jak ktoś przyjdzie.
7: do kaziu i inni z IP: 62.69.217.* (2009-06-09 19:21)
Kaziu już zapomniałeś co oznacza słowo pośredniak? To miejsce, gdzie pracodawcy zgłaszają zapotrzebowanie na pracowników a potencjalni pracownicy poszukują ofert. Nasz kochany rząd polikwidował duże zakłady pracy to i ofery nie wpływają a inne zakłady sprywatyzował. Prywaciarz zatrudnia rodzinkę i na takiego jak ty wypina się. Dlatego państwowe pośrednaki powinny zostać zlikwidowane, w ich miejsce powinny powstać zakłady doskonalenia zawodowego, które szkolą zgodnie z zapotrzebowaniem rynkowym a pośrednictwem powinny się zająć prywatne firmy,
Ale te głąby z rządu na to nie wpadły. Oni tylko patrzą jak tu zgarnąć jak najwięcej kasy i ustawić swoich na stanowiskach, Takimi pierdołami jak niepotrzebn urzędy nie mają czasu się zajmować.
8: Jeszcze nie baletnica, ale kto wie... po kursie w z IP: 193.239.80.* (2009-06-13 20:18)
Dokładnie zgadzam się z panem , urzędy pracy należy zlikwidować natychmiast, bo maja taki sens jak uczenie bezrobotnych w trzy miesiace j. angielskiego, ksiegowości itp. prosze państwa tak się marnuje miliardy, i nic z tego nie wynika, oni to nazywają podnoszeniem kwalifikacji, co za barany to wymyśliły ? Takich głupich kursów, szkoleń jest multum, ja propomuję jeszcze balet i j. chińki, unia przecież da . A to powinno wygladać tak - prywatne agencje pracy, towar za towar. Ciekawe że nikt tego nie widzi? Gdzie media? No niech ktoś ich powywala bo są zbedni!!! A już napewno należy zwolnić tą idiotke która jest mnistrem pracy, co za durna baba.
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Świadczenia przysługujące rolnikom, którzy przekazali gospodarstwo rolne w zamian za unijne renty strukturalne, są stałej wysokości i nie mogą być podwyższane, tak jak inne świadczenia wypłacane przez KRUS.