Mające problemy firmy będą mogły przeprowadzać za pieniądze unijne program zwolnień monitorowanych w ramach tzw. instrumentu szybkiego reagowania. Nie będą musiały same pisać projektu i startować w konkursie, bo w regionach będą dostępne tzw. systemowe projekty outplacementowe. Realizatora takiego projektu samorząd wojewódzki wybierze w przetargu. Wybrana firma szkoleniowa będzie pozostawała w gotowości do świadczenia wsparcia przedsiębiorcom, którzy w związku z kryzysem będą musieli dokonać zwolnień grupowych.

– Gdy wsparcie okaże się potrzebne, firma szkoleniowa w przedsiębiorstwie zrealizuje program zwolnień monitorowanych. Przeprowadzi analizę potrzeb szkoleniowych pod kątem zapotrzebowania na lokalnym rynku i zaoferuje zwalnianym osobom doradztwo zawodowe, pośrednictwo pracy i szkolenia – mówi Michał Boni z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).

Jego zdaniem istotne jest, aby taka pomoc była oferowana jak najszybciej, gdy pracodawca dopiero planuje zwolnienia. Efekt szybkiej interwencji trudno osiągnąć w przypadku projektów realizowanych w trybie konkursowym. Dlatego w PARP powstał ogólnopolski systemowy projekt szybkiego reagowania dla przedsiębiorstw działających ponadregionalnie. Ma być realizowany w ramach Poddziałania 2.1.3 Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL).