Osoby, które studiują za granicą i nie są ubezpieczone w NFZ, często nie mają prawa do bezpłatnego leczenia.
Publikacja: 22 maja 2009, 03:00
Zdaniem rzecznika praw obywatelskich luka w przepisach różnicuje dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego osób, które są studentami w Polsce, i tych, które podejmują naukę za granicą, a nie są ubezpieczone w kraju. O wyjaśnienie tej sprawy RPO zwrócił się do ministra zdrowia oraz ministra nauki i szkolnictwa wyższego.
Rzecznik wskazuje, że zgodnie z ustawą zdrowotną, w Polsce obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają, niezależnie od wieku, studenci i uczestnicy studiów doktoranckich. Tym samym zawsze mają prawo do świadczeń. Jeżeli pracują, są ubezpieczeni z tego tytułu. Jeżeli nie skończyli 26 lat, a jedno z rodziców opłaca składkę do NFZ, to oni zgłaszają studenta do ubezpieczenia zdrowotnego. Gdy student nie ma żadnego innego tytułu, składkę płaci za niego szkoła ze środków z budżetu państwa.
– Z analizy skarg wpływających do biura rzecznika od Polaków studiujących za granicą, a niepodlegających obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w kraju, wynika, że istnieje zróżnicowanie dotyczące ich prawa do ubezpieczenia – uważa Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich.
Osoby, które ukończyły 26 lat, nie studiują w Polsce i nie mają w kraju tytułu do ubezpieczenia, podejmując naukę za granicą, nie mają tam bowiem prawa do bezpłatnego leczenia. Co więcej, nie mogą też go nabyć. Jeśli ubezpieczą się dobrowolnie w NFZ, nie zyskają prawa do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych za granicą.
– Dobrowolnie może ubezpieczyć się tylko osoba, która deklaruje, że zamieszkuje w Polsce – mówi Grażyna Pawelec z Wydziału Współpracy Międzynarodowej podlaskiego oddziału NFZ.
Dlatego osoba dobrowolnie ubezpieczona, które zamierza wyjechać za granicę i podjąć tam studia, nie może na tej podstawie uzyskać europejskiej karty ubezpieczenia zdrowotnego (tzw. EKUZ), która daje prawo do nieodpłatnego leczenia w krajach UE.
Osoba, która zamierza podjąć studia za granicą, ma dwie mozliwości. Może zostać objęta ubezpieczeniem na zasadach, które obowiązują w kraju, w którym zamierza studiować, jeżeli wybrana uczelnia zobowiąże się do opłacania za nią składki zdrowotnej.
– W takim przypadku, jeśli student chce przyjechać do Polski, musi wyrobić sobie EKUZ w państwie, w którym studiuje i podlega ubezpieczeniu – mówi Grażyna Pawelec.
Dzięki EKUZ zyska prawo do bezpłatnego leczenia także w Polsce. Jednak w takim przypadku karta nie jest wydawana na okres dłuższy niż dwa miesiące.
Jeżeli jednak uczelnia zagraniczna nie opłaci składki, student może sam wykupić ubezpieczenie, ale na zasadach obowiązujących w kraju, gdzie się uczy. Wtedy, chcąc odwiedzić Polskę, również tam wyrabia EKUZ.
416 mln zł przeznaczy w tym roku NFZ na leczenie Polaków za granicą i cudzoziemców w Polsce
1: rodzic z IP: 62.87.254.* (2009-05-22 07:36)
niech NFZ pacałuje ich w du..pę, proszę się zajać ich zatrudnieniem po powrocie,wówczs bez łaski będę płacić jak za zboże. Niemozliwe jest przeprowadzenie nostryfikacji dyplomu(w durnowatym kraju) bo biurokracja na to nie pozwala, pisałem naście razy na tym forum i co??? jak kamień w wodę.Państwo złotówki nie dopłaca za ich edukację ale o ubezpieczenie się upomina. Jeszcze jeden dowód dewiacji NFZ urzędnicy nie wiedzą o tym,że każdy wyjeżdzający ubezpiecza się na miejscu.Szkoda słów i czasu na komentarz.
2: niekonstytucyjne z IP: 80.50.233.* (2009-05-22 11:41)
A kiedy wszystkie aplikacje beda wliczane w czas nauki,przeciez to 3,5 roku powyzej 24 roku zycia.Jak na razie tylko Szkola Szkolenia Kadr Sedziow i Prokuratorow umiescila sie w ustawie,a co z reszta?
lekarze jesli odbywaja staz do ukonczenia 26 roku zycia maja ubezpieczenie z tytulu nauki
3: . z IP: 80.50.233.* (2009-05-22 11:50)
i dentystki tez
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Świadczenia przysługujące rolnikom, którzy przekazali gospodarstwo rolne w zamian za unijne renty strukturalne, są stałej wysokości i nie mogą być podwyższane, tak jak inne świadczenia wypłacane przez KRUS.