Fiaskiem zakończyła się w nocy z poniedziałku na wtorek runda ostatniej szansy w negocjacjach między krajami członkowskimi UE a Parlamentem Europejskim nad nową dyrektywą o czasie pracy.
Publikacja: 28 kwietnia 2009, 10:34 Aktualizacja: 28 kwietnia 2009, 11:05
Nowelizacji dyrektywy nie będzie - w mocy pozostają przepisy dające możliwość pracy nawet 78 godzin tygodniowo.
"Jestem bardzo rozczarowany brakiem porozumienia" - oświadczył unijny komisarz ds. pracy i spraw społecznych Vladimir Szpidla, który do ostatniej chwili próbował przeforsować kompromisowe wersje nowych przepisów. "Stanowiska stron były nie do pogodzenia" - powiedział.
"To bardzo smutne, ale złe porozumienie tylko pogorszyłoby sytuację pracowników, a zwłaszcza lekarzy" - powiedział sprawozdawca z ramienia Parlamentu Europejskiego, hiszpański socjalista Alejandro Cercas.
Poszło przede wszystkim o różnicę zdań w sprawie tzw. opt-outu
Poszło przede wszystkim o różnicę zdań w sprawie tzw. opt-outu, czyli możliwości wydłużenia za zgodą pracownika tygodnia pracy do 60 - 65 godz. Eurodeputowani opowiadali się za 48-godzinnym tygodniem pracy w rocznym okresie rozliczeniowym. Ponadto nie chcieli się zgodzić na możliwość zaliczenia części czasu spędzonego na dyżurach (w tym lekarskich czy strażackich) do tzw. nieaktywnego czasu pracy.
Czeskie przewodnictwo w UE broniło tego wypracowanego z trudem przez kraje członkowskie w 2008 roku kompromisu. "Parlament Europejski naciskał na datę wygaśnięcia możliwość opt-outu - na co Rada (czyli rządy UE) nie mogła się zgodzić" - głosi czeski komunikat.
Czesi ocenili, że to zbliżające się wybory do PE wpłynęły na twarde, "prosocjalne" stanowisko eurodeputowanych.
1: HL z IP: 195.205.254.* (2009-04-28 11:47)
No i dobrze. Przecież i tak mamy tydzień pracy o wiele krótszy - 40h. A lekarskie dyżury - no nie żartujmy, jak lekarz sobie cały taki dyżur prześpi, to czy można to uznać za pracę?
Jak chronić pracowników przed pracą w wysokich temperaturach

Dzisiaj w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy abolicyjnej dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które zalegają z płatnościami wobec ZUS.