Uczeń, któremu unieważniono egzamin gimnazjalny, przystąpi do niego w dodatkowym terminie w czerwcu.
Gimnazjaliści, którzy podczas tegorocznego egzaminu zapoznali się z treścią zadań z testu z wiedzy humanistycznej przed jego przeprowadzeniem, będą musieli w czerwcu ponownie przystąpić do tej części egzaminu. Tak zdecydował Krzysztof Konarzewski, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE).
– Jeżeli uczeń, klasa lub szkoła miał dostęp do testów przed egzaminem, dyrektor okręgowej komisji egzaminacyjnej powinien powiadomić o tym dyrektora CKE – wyjaśnia Mirosław Sawicki, były szef CKE.
Dodaje, że jeśli dotyczyłoby to całej Polski, decyzję podejmuje minister edukacji narodowej. Podkreśla, że uczniowie nie mogą się od niej odwołać.
Zdaniem Krzysztofa Konarzewskiego nie ma podstaw, aby unieważnić test w całym kraju.
– Unieważnione zostaną tylko te egzaminy, przed rozpoczęciem których uczniowie zapoznali się z pytaniami – twierdzi szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
Nie będzie ona kontrolować, czy uczeń zapoznał się z testami przed egzaminem w dobrej czy w złej woli.
Uczeń, któremu unieważniono egzamin, musi do niego przystąpić w dodatkowym terminie w czerwcu. Egzamin może być również unieważniony, jeśli uczeń ściągał lub korzystał z niedozwolonych pomocy (np. z telefonu komórkowego).
Stołeczna policja zatrzymała wczoraj osobę podejrzaną o dokonanie tzw. przecieku tekstu gimnazjalnego do internetu. Dyrektor CKE po otrzymaniu listy uczniów pobierających plik z internetu powiadomi o tym dyrektora szkoły, a ten z kolei uczniów.
1: archiwum X z IP: 95.48.37.* (2009-04-24 08:27)
To proszę w takim razie powiedzieć skąd policja będzie wiedziała, że plik pobierał uczeń bo mowa jest o liście uczniów którzy pobierali plik. Znając możliwości techniki to ewentualnie można stwzorzyć listę komputeów które plik ściągały.
2: KOTA z IP: 83.15.18.* (2009-04-24 09:59)
A co to wina tych uczniów ze ktoś upowszechnil tresc zadan gimnazjalnych ??? Proszę zatrudniac ludzi kompetentnych od CKE poprzez drukarnie która drukuje testy po szkołe to się uniknie takich rzeczy a nie karać uczniów za to ze co ??? ze sobie sciągali testy tak ?? Przecież spora część gimnazjalistów ściąga z sieci testy gimnazjalne z poprzednich lat albo przykładowe pytania które moga pojawić się na teście żeby sie lepiej przygotować. Czyli wynika z tego ze na tydzień przed egzaminaem dla wlasnego bezpieczeństwa gimnazjalista powinien odciąc się od komputera żeby przypadkiem nie wpaąś na test gimnazjalny ktory to jakiś pracownik podprowadzil i nielegalnie wrzucił w sieć... A co w takim razie z gimnazjalistami ktorzy dostali skserowanego gotowca ??? bo im znajomy przyniósł albo ktoś z dalszej rodziny ??? Oni bezpośrednio nie zciągneli pliku z sieci ?? A jak niby ktoś udowodnił by ze np. moja 5 lat ode mnie starsza kolezanka pobrala taki plik rozwiazala i mi go przyniosła ??? albo zrobila to kolezanka mojej kuzynki czy siostry ??? Bez sensu w takim razie unieważniamy wszystko i niech CKE I OKE ponoszą koszty układania nowych pytań i drukowania nowych testów moze w tedu zaczną myśleć i załatwia sprawe tak jak nalezy.
3: bliach z IP: 82.160.29.* (2009-04-26 12:14)
Moim zdaniem słuszność jest w tym żeby powtarzali jedynie Ci co ściągnęli ten plik i znali odpowiedzi. Ja nie znałam, uczyłam się, stresowałam i naprawde czułam ulgę że już po. Nie chcę od nowa tego pisać. To by było już niesprawiedliwe. Poza tym gdy napiszemy w czerwcu to przecież wyniki będą później i co z liceum? Bez sensu... Ja nie bede pisać tego od nowa... nie chce.
Jak chronić pracowników przed pracą w wysokich temperaturach

Dzisiaj w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy abolicyjnej dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które zalegają z płatnościami wobec ZUS.