10 proc. kontroli zwolnień lekarskich ZUS przeprowadza na wniosek pracodawców. Co dziesiąty badany przez lekarza orzecznika zakładu pracownik jest uznawany za zdrowego. Pracodawcy sami kontrolują pracowników, ale mają problemy z ich zwolnieniem z pracy z tego powodu.
Publikacja: 23 kwietnia 2009, 03:00
Przedsiębiorcy starają się kontrolować pracowników przebywających na zwolnieniach lekarskich. Wciąż mają z tym jednak poważne problemy.
- Każdego dnia na zwolnieniach lekarskich przebywa 12 tys. pracowników z 65 tys. załogi. Gdybyśmy chcieli skontrolować ich wszystkich, musielibyśmy stworzyć specjalny dział w kadrach zatrudniający kilkanaście osób - mówi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.
Pracodawcy zwracają uwagę, że obecne przepisy nie pozwalają skutecznie kontrolować pracowników korzystających z wyłudzonych od lekarzy lub fikcyjnych zwolnień. Pracownik może nie wpuścić przedstawicieli pracodawcy do domu. Jeśli uda im się wejść do mieszkania i stwierdzić, że chory pracownik jest nieobecny w domu, to najczęściej słyszą od rodziny wyjaśnienie, że poszedł on do lekarza lub na dodatkowe badania.
- Ten system premiuje cwaniaków, którzy wykorzystują zwolnienia do innych celów. Najłatwiej jest skontrolować osoby faktycznie chore, które leżą w domu w łóżku - mówi Witold Polkowski, ekspert prawa pracy z Konfederacji Pracodawców Polskich.
Pracodawcy zwracają uwagę, że na zwolnienia lekarskie najczęściej uciekają osoby mogące stracić pracę. Potwierdzają to pracownicy kadr w Zakładach Przemysłu Bawełnianego Zwoltex w Zduńskiej Woli. Niektórzy pracownicy tej firmy, którym groziło zwolnienie, korzystali nawet z sześciomiesięcznych zwolnień.
Zdaniem Jacka Męciny, eksperta PKPP Lewiatan, konieczna jest szybka zmiana przepisów, która umożliwi karanie osób korzystających z fikcyjnych zwolnień.
- Do tego jest jednak potrzebna zgoda związków zawodowych, tak jak to miało miejsce w Niemczech - mówi Jacek Męcina.
Spostrzeżenia pracodawców potwierdza też ZUS. Tylko 2008 roku przeprowadził 250,7 tys. kontroli prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy. W ich wyniku 24,3 tys. osób odebrano zasiłki chorobowe, 9,7 proc. chorych uznano więc za zdolnych do pracy. ZUS przeprowadza też kontrole prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich. W 2008 roku pracownicy ZUS skontrolowali 68,9 tys. ubezpieczonych, pozbawiając prawa do zasiłku 2772 osoby. W efekcie cofnięto zasiłki w łącznej kwocie 3,9 mln zł.
Bogumiła Opielewicz, radca prawny z kancelarii Babiaczyk, Skrocki i Wspólnicy, wskazuje, że jeśli pracodawca ma wątpliwości co do faktycznej choroby pracownika, ma prawo go skontrolować.
- Najczęściej stosowanym przez firmy sposobem weryfikacji zwolnienia jest złożenie w oddziale ZUS wniosku o dokonanie przez lekarza orzecznika kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia przez pracownika - mówi Bogumiła Opielewicz.
źródło:
GP
1: Kolejna nagonak na pracowników z IP: 213.172.175.* (2009-04-23 07:38)
To są jakieś totalne bzdury
Wszystko zaczyna się od tego, że orzecznicy kłamią! Wciskają kit, że pracownik jest zdrowy. Tak się dzieje także przy orzekaniu stopnia niepełnosprawności czy przyznawaniu renty. Ich opinie nie mają potwierdzenia w prawdzie, a opiniują oni zawsze na niekorzyść pacjenta.
No więc nie bierzmy do serca bzdurnych informacji, że pracownicy zdrowi siedzą na zwolnieniu lekarskim w domu! Dawno już bowiem minęły takie czasy! Teraz każdy trzyma sie pracy rękami i nogami, i nawet jak trzeba, to zwolnienia lekarskiego nie bierze i leczy sie chodząc do pracy.
Powyższy artykuł to kolejna nagonka ciemiężycieli i fałszywców.
2: Kolejna nagonka na pracowników z IP: 213.172.175.* (2009-04-23 08:23)
To są jakieś totalne bzdury!
Wszystko zaczyna się od tego, że orzecznicy kłamią! Kontrolowanym pracownikom i ich pracodawcom oraz ZUS-owi wciskają kit, że pracownik jest zdrowy w sytuacji, gdy pracownik chory jest naprawdę.Tak się dzieje także przy orzekaniu stopnia niepełnosprawności czy przyznawaniu renty. Ich opinie nie mają potwierdzenia w prawdzie, a opiniują oni zawsze na niekorzyść pacjenta. Sama to odczułam na własnej skórze, więc wiem co mówię. A nie ma nic lepszego jak... własne doświadczenie.
No więc nie bierzmy do serca bzdurnych informacji, że pracownicy zdrowi siedzą na zwolnieniu lekarskim w domu! Dawno już bowiem minęły takie czasy! Teraz każdy trzyma się pracy rękami i nogami, i nawet jak trzeba, to zwolnienia lekarskiego nie bierze i leczy się chodząc do pracy. Ze szkodą oczywiście dla swojego zdrowia, bo potem pozostają tylko powikłania.
Większość chorych to ludzie uczciwi, którzy chcą pracować, więc proszę nie uogólniać i nie obrażać ogromnej rzeszy uczciwych ludzi!!! A niebieskie ptaki? No cóż, zawsze byli, są i będą. Ale jest to tylko maleńki marginesik w całości chorych, niegodny nawet uwagi. Jeśli orzecznicy przestana kłamać, a zaczną mówić prawdę, to od razu okaże się, że nieprawidłowo wykorzystujących zwolnienie lekarskie jest dużo, dużo mniej.
Szukam wyjaśnienia przyczyny takiego zjawiska wśród orzeczników i myślę, że najwidoczniej są oni sami mocno nieuczciwi, skoro innych mierzą właśnie swoją miarką.
Oczywiście nie każdy orzecznik i nie w każdej sytuacji kłamie. Ale znam wiele ewidentnych przypadków wskazujących na wielką nieuczciwość orzeczników. Przykładem niech będzie orzeczenie III grupy inwalidzkiej człowiekowi choremu na raka, który zmarł po 4 miesiącach od wydania opinii orzeczników. Inne przypadki też znam, ale nie będę ich przytaczać.
Szkoda, że orzecznicy tego nie widzą i nie rozumieja, jaką krzywdę wyrządzają chorym. Po co wogóle oni są? I jeszcze biorą za to naprawdę niezłą kasę!!! Dlaczego o tym publicznie się nie mówi? Przecież te pieniądze idą z budżetu państwa, a więc są to nasze! pieniądze! Idą na bardzo zbędny cel! Bo to lekarz leczący chorego bierze na siebie odpowiedzialnosć za wystawienie zwolnienia lekarskiego. No i nie tak łatwo jest wogóle otrzymać to zwolnienie. Chyba, że ma się wśród nich kolesiów. Ale kolesiowi to określi on tak chorobę, że nawet orzecznik się nie zorientuje o fikcji. Albo lekarze między sobą sie dogadają. O czym my więc mówimy?
Powyższy artykuł to kolejna nagonka cieiężycieli i fałszywców na uczciwych pracowników. Obrażają oni innych bo sami nie są uczciwi, wiec mierzą każdego swoja miarką.Tępmy taki proceder i nie pozwólmy na nagonkę na uczciwych ludzi pracy.
3: Józef Sceptyczny z IP: 79.188.253.* (2009-04-23 08:25)
Napiszę tak - bywa różnie... Znam doskonale przykłady przebywania zdrowego somatycznie pracownika na tzw. zwolnieniu i drugiego pracującego w podobnym stanie. Ale to już bywa czasem ryzykowne. Zależy jaki charakter pracy.najgorzej mam z tymi "psychonerwowowymi". Lepiej tutaj dmuchać na zimne... Takie zwolnienie przecież wystawia lekarz. W artykule jest tylko mowa o jednej stronie tych wydarzeń. jako pracodawca w zasadzie toleruję ten stan, bo szkoda energii na tropienie nadużyć. A zazwyczaj to wypadałoby dobrać się do lekarza!!!
4: iwa z IP: 87.204.217.* (2009-04-23 08:26)
Niestety ja mam inną opinię.Pracownik od października 2008 bierze zwolnienie na opieke nadziecko i chorobowe i tak sobie przeplata.Do dziesieszego dnia go nie widziałam tylko przesyła zwolnienia.Oczywiście nie można wszystkich krytykować.
5: mlody z IP: 194.146.217.* (2009-04-23 08:29)
Proponuję ja kw Irlandii: piewsze 3 dni wogóle nie płatne, kolejne 4- 25% wynagrodzenia, kolejne 7 dni 50% od 14. do 28. dnia po 75% a od 28 dnia 100%. Jesli ktoś dłużej chorry czy w ciąży może starać się o wyrównanie za pierwszy meisiąc.To powoduje że cwaniakom nie opłaca się iść na chorobowe bo nei dostają kasy a idą na nie tylko ci którzy są na prawdę chorzy, w Polsce z danych ZUS wynika że 65% zwolnień trwa do 10 dni a ponad 90% do 30 dni, dzięki temu systemowi można zaoszczędzić na składkach chorobowych i obniżyć ją o 4-5 mld!!!W Irlandii to działa, mają niskie podatki i nie okrada ich państwo, nie ma kombinatorów, nie wydaje się kasy na kontrole.
6: zoon z IP: 83.19.246.* (2009-04-23 08:40)
To nie są bzdury. Zatrudniałem już pracownika, na czas określony, który na ostatnie dwa tygodnie poszedł na zwolnienie aby... zacząć pracować gdzie indziej. ZUS miał to gdzieś, PIP też. Sam musiałem znaleźć zgubę aby doprowadzić do art. 52, ale co to przeszkadza pracownikowi? Najwyżej nie pokaże tego świadectwa pracy u kolejnego pracodawcy...
7: st z IP: 83.20.223.* (2009-04-23 08:41)
Czy ktoś liczył ilu pracowników będąc chorym korzysta z urlopu WYPOCZYNKOWEGO lub chodzi do pracy by nie narażać się pracodawcy?
Zjawisko dotyczy szególnie małych prywatnych firm. Może warto zająć się tym tematem a Kompania Węglowa, gdzie absencja chorbowa jest na poziomie 18% niech się zastanowi z czego to wynika, może warto zadbać o przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa w kopalniach.
8: E.A. z IP: 83.23.231.* (2009-04-23 08:57)
Dlaczego winimy za to tylko nieuczciwych pracowników? A może "produkujemy" zbyt dużo nieuczciwych lekarzy? Co to za lekarze? Żenujące!!
9: co to za kraj ? z IP: 83.30.210.* (2009-04-23 09:23)
pracownicy kombinuja, to ich bron, nkit normalny , uczciwy nie stosuje takich technik, jak przynoszenie chorobowego " jak cos sie nie podoba aby szefowi pokazac..." niestety jest to nagminne a szczegolnie jesli ktos planuje sie zwolnic lub wie ze bedzie zwolniony, takie dzialnie jest regula. Tak naprawder to trzeba by zdrowego myslenia lekarzy i szczelniejszych przepisow o skladkach zusowskich -chorobowych, moze brac wlasnie przykład z innych krajow UE a nie dawac sie doic , przeciez to my wszyscy z naszych podatkow za tych kombinatowrow placimy , a nie firma jak sie powszechnie uwaza...ja nie choruje od lat,no i dzieki Bogu, ale przez mysl nie przyszloby mi nawet aby przynosic L-4 bo chce miec wolne...to takie socjalistyczne, niech inni za mnie placa i pracuja ...place wysoka skladke zdrowotna i tez dla kogos, kto choruje bo lekcewazy swoje zdrowie np. palacze, narkomani, otyli itp. wkurza mnie to ale placic musze...to samo jest z L-4. Promujemy nic nie robienie i kombinowanie, skla tego zjawiska mowi sama za siebie.
10: E z IP: 193.178.167.* (2009-04-23 09:26)
A jak technicznie miałaby wyglądac taka kontrola? Przecież to jest moje prywatne mieszkanie. Policja musi miec nakaz na wejscie, a tutaj nagle mam niby wpuszczać urzędnika ZUS lub pracownika działu kadr pracodowacy? Przecież nie mam obowiązku ich wpuszczac do domu?
Jak chronić pracowników przed pracą w wysokich temperaturach

Dzisiaj w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy abolicyjnej dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które zalegają z płatnościami wobec ZUS.