Osoba, która założy na wsi lub w małym mieście mikrofirmę, będzie mogą uzyskać pomoc ze środków UE. Na przykład przedsiębiorca, który utworzy pięć lub więcej miejsc pracy, otrzyma dotację w wysokości nawet 300 tys. zł. Środki z UE będzie można wykorzystać na założenie praktycznie każdego biznesu, a nie tylko związanego z działalnością rolną.

Między innymi takie rozwiązania przewiduje rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłaty pomocy finansowej w ramach Działania Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Dokument ten, podpisany 17 lipca przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi, czeka na publikację w Dzienniku Ustaw. Rozporządzenie wejdzie w życie 14 dni po tej dacie. Już w sierpniu Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozpocznie zapewne przyjmowanie wniosków o pomoc.

Agencja czeka

- Trwają już przygotowania do uruchomienia wypłat - mówi GP Dariusz Wojtasik, prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Wyjaśnia, że przygotowywany jest system informatyczny niezbędny do obsługi wniosków.

- Z beneficjentami, których wnioski przejdą pozytywną weryfikację, podpiszemy umowy o przyznanie pomocy finansowej - mówi Dariusz Wojtasik.

To w tych umowach będą zawarte warunki wypłacania przyznanych środków. Jeśli beneficjent zrealizuje założenia przewidziane w planie biznesowym lub jego część, może wystąpić z wnioskiem o płatność. Agencja rozpatrzy wniosek w ciągu trzech miesięcy od dnia złożenia takiego wniosku i wypłaci środki po jego pozytywnej weryfikacji. Agencja szacuje, że z nowego rozporządzenia może skorzystać prawie 30 tys. beneficjentów.

Firma, która stworzy jedno, dwa nowe miejsca pracy, będzie mogła otrzymać do 100 tys. zł, ta która zatrudni dodatkowo trzy, cztery osoby - 200 tys. zł, a pięć lub więcej - 300 tys. zł.

Dla kogo pomoc

O pomoc będą mogły się ubiegać osoby już prowadzące firmy, jak i takie, które ich nie prowadzą, ale nie podlegają przepisom o ubezpieczeniu społecznym rolników w pełnym zakresie. Będą więc z niej korzystać m.in. osoby ubezpieczone w KRUS na swój wniosek, tj. tacy, którzy mają małe gospodarstwa poniżej 1 hektara przeliczeniowego.

- Takie rozwiązanie powoduje, że to właśnie grupa rolników nieposiadająca dużych gospodarstw będzie mogła zakładać firmy na wsi, korzystając z unijnej pomocy - wyjaśnia Władysław Serafin, prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych.

Związkowcy zwracają uwagę, że właściciele dużych gospodarstw mogą korzystać z innych form unijnej pomocy.

- Ta jest skierowana wyłącznie dla małych gospodarstw, które nie mogą się utrzymać z produkcji rolnej - dodaje Władysław Serafin.

Nowe rozporządzenie określa, że wnioski będą rozpatrywane według kolejności złożenia. Wniosek będzie rozpatrywany w ciągu czterech miesięcy, a umowa będzie podpisana w ciągu 14 dni od dnia otrzymania stosownego wezwania ARiMR. Podmioty lub osoby ubiegające się o taką pomoc muszą się też liczyć z oceną kompletności i poprawności wniosku oraz zgodności z zasadami dotyczącymi przyznawania pomocy. Zostanie też przeprowadzona ocena techniczna i ekonomiczna projektu oraz wizytacja w miejscu, gdzie ma powstać firma.

Jeżeli w czasie rozpatrywania wniosku konieczne będzie jego uzupełnienie lub uzyskanie dodatkowych wyjaśnień, to termin rozpatrzenia wniosku ulegnie wydłużeniu. Wysokość pomocy finansowej wyniesie maksymalnie 50 proc. kosztów poniesionych przez beneficjenta.

Mikrofirma może wystąpić o wypłatę pomocy albo po zakończeniu realizacji całości zadania albo jednego z jej etapów. Pieniądze będzie można otrzymać tylko w przypadku, gdy uczestnik takiego programu poniósł koszty związane z utworzeniem nowych miejsc pracy oraz udokumentował zrealizowanie całej operacji lub jej etapu.

Duże oczekiwania

- To dobra propozycja, na którą polska wieś czekała od dawna. Dzięki niej osoby aktywne bez względu na to, gdzie płacą składki ubezpieczeniowe, będą mogły tworzyć nowe miejsca pracy na wsi i w małych miasteczkach - mówi Lech Goraj, kierownik Zakładu Rachunkowości Rolnej Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Jego zdaniem trzeba jednak stworzyć dodatkowe warunki, aby zachęcać, a nie odstraszać osoby przedsiębiorcze do zakładania własnych firm.

- W Polsce wielość przepisów i niechęć urzędników lokalnych powoduje, że powstaje zbyt mało firm w małych miejscowościach. Pomoc finansowa jest ważna, ale trzeba też ograniczyć biurokrację związaną z zakładaniem własnego biznesu. Urzędnik nie może decydować, kto i kiedy rozpocznie działalność - dodaje Lech Goraj.

Natomiast Władysław Serafin zwraca uwagę, że nowe rozporządzenie umożliwi zbliżenie cywilizacyjne polskiej wsi do krajów UE.

- Na wsiach będzie mogła rozwijać się nie tylko agroturystyka, ale firmy promujące produkty lokalne, rzemiosło i usługi - dodaje Władysław Serafin.

Według Joanny Staręgi-Piasek, dyrektora Instytutu Rozwoju Służb Społecznych, wejście w życie rozporządzenia będzie miało bardzo pozytywny wpływ na sytuację i rozwój regionów.

- Jeszcze nigdy polska wieś nie otrzymała tak dużych pieniędzy unijnych przeznaczonych nie na rozwój gospodarstw rolnych, ale na firm działających na terenach wiejskich. To jest krok w kierunku likwidacji szarej strefy na wsi - dodaje Joanna Staręga-Piasek.

2,14 mln osób pracuje w sektorze rolniczym

Źródło: GUS, dane za 2008 rok