Przepisy nie określają sposobu wypłaty świadczeń rodzinnych. Między innymi dlatego w Stalowej Woli podjęto decyzję o wypłacie tej pomocy przy użyciu przedpłaconych kart płatniczych. Sprawa ta zainteresowała rzecznika praw obywatelskich.

- Takie rozwiązanie zostało wprowadzone ze względu na wygodę świadczeniobiorców. Nie bez znaczenia był także fakt, że korzystając z niego oszczędzamy 70 tys. zł rocznie - mówi Robert Fila, szef Kancelarii Prezydenta Miasta Stalowa Wola.

Forma wypłaty świadczeń wywołała jednak oburzenie świadczeniobiorców, którzy zostali wezwani do urzędu miasta w celu zmiany decyzji ustalającej prawo do świadczeń rodzinnych oraz odbioru karty. Uprawnieni twierdzą, że informowani byli przez urzędników, że nieodebranie karty płatniczej spowoduje wstrzymanie wypłaty świadczeń. Rzecznik wskazuje, że około 3,3 tys. beneficjentów odebrało więc przedpłacone karty, ale skarżą się, że w ciągu miesiąca mogą tylko dwukrotnie wypłacić pieniądze w bankomacie. Dodają, że urządzenia te nie wypłacają im bilonu, a świadczenia wynoszą na przykład 65 zł lub 144 zł. Dodatkowo kartą nie mogą też płacić za wodę, gaz czy energię elektryczną.

- Wprowadzenie kart przedpłaconych ogranicza swobodę dysponowania ich pieniędzmi. Należy pamiętać, że z takich zasiłków korzystają osoby najbiedniejsze, dla których liczy się każda kwota, więc nie można ich pozbawiać części świadczeń - mówi Dorota Głogosz z Zakładu Problemów Rodziny Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Urząd Miasta twierdzi jednak, że korzystając z kart gotówkę można wypłacić na poczcie.

W związku z zaistniałymi wątpliwościami Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, wystąpił do ministra pracy i polityki społecznej o nowelizację ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (tj. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992), mającą zlikwidować dowolność sposobu wypłaty tych świadczeń.