Na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie mają ponownie zająć się nowelizacją ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Zakłada ona, że szpitale, które wcześniej skorzystały z pożyczki z budżetu państwa na spłatę swoich zobowiązań i są w trakcie restrukturyzacji, będą mogły ubiegać się o podwyższenie kwoty pożyczki. Budżet państwa wciąż ma 600 mln zł, które nie zostały wykorzystane przez placówki ochrony zdrowia. Zdaniem senatora Stanisława Karczewskiego (PiS), jeżeli nie zostanie rozszerzony spis celów, na które zadłużone szpitale mogłyby wydać pieniądze, to po raz kolejny zostaną one w budżecie państwa.

Dla 211 szpitali, które już zakończyły proces naprawczy, uzyskanie dodatkowych środków może okazać się niemożliwe. Zdaniem Pawła Trzcińskiego, rzecznika prasowego Ministerstwa Zdrowia, nie będą one spełniać podstawowego warunku do zwiększenia kwoty zaciągniętej pożyczki, a takim jest kontynuowanie restrukturyzacji. W takiej sytuacji jest m.in. Powiatowy Zespół Szpitali w Oleśnicy (woj. dolnośląskie). Szpital już zakończył wdrażanie programów naprawczych oraz podpisał ugodę z Narodowym Funduszem Zdrowia, na podstawie której zrezygnował ze swoich roszczeń związanych z tzw. ustawą 203. Dzięki temu szpital nie musi spłacać zaciągniętej pożyczki z budżetu państwa.

- Mimo to bylibyśmy zainteresowani skorzystaniem ze środków z budżetu państwa. Czy będzie to ostatecznie możliwe, okaże się w najbliższym czasie, bo w praktyce nie jesteśmy już związani umową z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, który wypłacał pożyczki z budżetu państwa - mówi Agnieszka Cholewińska, zastępca dyrektora placówki w Oleśnicy.

Również Szpital Miejski w Nysie, który skorzystał z pożyczki i dostał z budżetu państwa 1,9 mln zł, nie skorzysta z dodatkowych pieniędzy.

- Również zakończyliśmy wdrażanie programów naprawczych - mówi Renata Ruman, dyrektor szpitala.

Jej zdaniem to, że udało się zakończyć restrukturyzacje, nie powinno pozbawiać placówek zdrowotnych ubiegania się o dodatkową pomoc.

- To tylko pokazuje, że budżet państwa ponownie dopłaci do tych szpitali, które jeszcze nie spłaciły długów i wciąż nie mogą sobie poradzić z reorganizacją swojego działania - dodaje Renata Ruman.

DOMINIKA SIKORA

dominika.sikora@infor.pl