Od 2009 roku w Polsce nie będą mogły być sprzedawane leki, których dokumentacja nie została dostosowana do wymogów prawa farmaceutycznego obowiązującego w UE. Jeżeli więc producent danego preparatu nie złożył do końca czerwca tego roku wniosku o przedłużenie ważności pozwolenia na dopuszczenie go do obrotu na rynku lub wydano decyzję odmowną o jego przedłużeniu albo wniosek nie zostanie rozpatrzony do końca 2008 roku - leki te zostaną wycofane ze sprzedaży.

Sprawa ta wzbudziła zaniepokojenie rzecznika praw obywatelskich. Zwrócił się do ministrów zdrowia, skarbu i gospodarki o wyjaśnienie tej kwestii. W jego opinii zniknięcie części leków z aptek może spowodować, że pacjenci przewlekle chorzy nie będą mieli zapewnionego dostępu do tanich leków.

- Nie dojdzie do tego, że leki znikną natychmiast. Część z nic ma długie terminy ważności, nawet kilkuletnie - mówi Artur Fałek, dyrektor departamentu leków w Ministerstwie Zdrowia.

Według Urzędu Rejestracji Leków przez procedurę ponownej rejestracji powinno przejść prawie 8,8 tys. preparatów ludzkich i weterynaryjnych. A do końca czerwca producenci nie złożyli wniosków o przedłużenie ważności pozwolenia dopuszczających sprzedaż około 2 tys. leków.