W środę sejmowa komisja zdrowia kontynuowała prace nad projektem ustawy o zoz-ach, pozwalającym na przekształcanie szpitali w spółki. Po południu posiedzenie komisji opuścili posłowie PiS oraz Balicki.

"To sabotaż pracy komisji zdrowia"

"To, z czym mieliśmy do czynienia i mamy nadal, to sabotaż pracy komisji zdrowia. Sabotaż i bojkot, dlatego, że politycy PiS sabotowali, bojkotowali prace podkomisji zdrowia, a później komisji zdrowia. Im bliżej jesteśmy końca, im bliżej dokończenia naprawy sytuacji w ochronie zdrowia, tym większy i narastający jest sabotaż polityków PiS" - mówił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie Chlebowski.

Jego zdaniem politycy PiS zachowują się tak, jakby im zależało, aby obecny stan systemu ochrony zdrowia nadal trwał. "My się na to nie zgodzimy. My mimo tego sabotażu, te prace doprowadzimy do końca" - zapowiedział szef klubu PO.

Platforma nie sprywatyzowała i nie sprywatyzuje żadnego szpitala

Chlebowski zapewnił, że Platforma nie sprywatyzowała i nie sprywatyzuje żadnego szpitala w Polsce. Zaznaczył, że Platforma ma zaufanie do samorządów i to one będą podejmowały decyzje o komercjalizacji szpitali. "Z żadną dziką prywatyzacją nie będziemy mieli do czynienia" - podkreślił.

Według Chlebowskiego twierdzenie posłów PiS, że pacjenci będą płacić za pobyt w szpitalu jest "absolutnym kłamstwem". "W nowym naprawionym systemie pojawią się dodatkowe, nowe nakłady na ochronę zdrowia" - zaznaczył. Jak poinformował, w przyszłym roku rząd planuje przeznaczyć dodatkowe 5 miliardów złotych, a w 2010 roku dodatkowe 10 miliardów zł na służbę zdrowia.

Jak podkreślił, po wejściu w życie reformy służby zdrowia, pacjent "na pewno" nie będzie stać w kolejkach w szpitalach.

"PO podjęła się trudu naprawy sytuacji w służbie zdrowia, sytuacji katastrofalnej. To, co zostało po dwóch latach rządów PiS, to 10-miliardowe długi szpitali, grasujący komornicy, handlarze długami w szpitalach i długie kolejki pacjentów" - ocenił Chlebowski.

Wiceszefowa komisji zdrowia Beata Małecka-Libera (PO) oceniła, że w pracach nad ustawami zdrowotnymi opozycja przyjęła "bierną, zachowawczą postawę". "Z drugiej strony wyzwala się w nich ogromna agresja przeciwko ustawom zdrowotnym" - zaznaczyła.

Posłanka PO Elżbieta Łukacijewska pytała PiS i posła Balickiego: "czyje interesy chronicie, dlaczego jesteście za dziką prywatyzacją, która ma dzisiaj miejsce, dlaczego jesteście za tym, żeby szpitale się zadłużały (...) czyje interesy chronicie, że zachowujecie się jak osy w ulu?".

"Powtarzanie, że Platforma chce czegoś złego (w służbie zdrowia) jest wierutnym kłamstwem i działaniem na rzecz nie wiadomo jakiej grupy" - dodała Łukacijewska.