Kilku kierowców domagało się zasądzenia od byłego pracodawcy wyrównania wynagrodzenia za pracę oraz niewypłaconych ryczałtów za noclegi. W ich ocenie firma była winna każdemu z nich ponad 30 tys. zł. Sprawa dwa razy wracała do I instancji. Ostatecznie, sąd II instancji stwierdził, że powodom należy się wynagrodzenie i ryczałt, ale w kwocie niższej od żądanej.

Sąd oparł się na opinii biegłego, który wyliczył wynagrodzenie kierowców przy założeniu, że pozostawali oni w dyspozycji pracodawcy 18 godzin na dobę. Wskazał, że zgodnie z definicją czasu pracy zawartą w art. 128 kodeksu pracy, kierowca przez cały czas podróży pozostaje w dyspozycji pracodawcy. Dlatego, za ten czas należy mu się wynagrodzenie. Sąd stwierdził także, iż uzasadnione było żądanie podwyższenia ryczałtu za noclegi, bo wypłacony przez pracodawcę był za niski.

Pracodawca zaskarżył ten wyrok kasacją. Zarzucił, że orzeczenie na rzecz powodów kwot z tytułu ryczałtu za noclegi w czasie zagranicznych podróży służbowych było niewłaściwe. Nie ponieśli oni bowiem kosztów związanych z podróżą służbową. Z tego powodu nie można im było zwrócić tych kosztów.

Pozwane przedsiębiorstwo argumentowało także, że niesłuszne było uznanie całej podróży służbowej kierowcy za czas pracy. Z przepisów kodeksu pracy wynika przecież konieczność nieprzerwanego odpoczynku pracownika. Osoba odpoczywająca nie świadczy jednak pracy i nie pozostaje w tym czasie w dyspozycji pracodawcy.

Sąd Najwyższy oddalił skargę. W uzasadnieniu wskazał, że, co do zasady, nie cały czas spędzony przez pracownika w typowej podróży służbowej jest czasem, w którym pozostaje w dyspozycji zakładu pracy. Praca w podróży służbowej, to liczba godzin odpowiadająca określonemu wymiarowi pracy. Dlatego przejazd poza tym wymiarem nie jest czasem pracy. Te poglądy nie dotyczą jednak zawodowych kierowców. Jego podróż nie może być rozumiana jak dojazd czy powrót zwykłego pracownika. Czas kierowania pojazdem jest zawsze czasem pracy. Omawiając ryczałt za nocleg, sąd stwierdził, że zwrot tych kosztów nie przysługuje tylko w przypadkach, kiedy pracodawca lub strona zagraniczna zapewnia go pracownikowi bezpłatnie. W tej sprawie tak nie było.

Natomiast kabiny samochodów prowadzonych przez powodów nie były wyposażone wystarczająco do należytego wypoczynku nocnego. Nie można zatem przyjąć, że kierowcom zapewniono bezpłatny nocleg, zwłaszcza że musieli ponadto osobiście pilnować samochodu i mienia pozwanego.

Sąd wskazał też na charakter ryczałtu za podróże. Ma on przecież na celu uproszczenie rozliczeń i, wbrew temu, co twierdził pozwany, nie ma potrzeby szczegółowego rozliczania każdej doby.

Sygn. akt I PK 232/06

MARIA SANKOWSKA

gp@infor.pl