Najpóźniej do końca kwietnia rząd skieruje do Sejmu pakiet ustaw antykryzysowych, wypracowany między pracodawcami a związkami zawodowymi - powiedział Michał Boni, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, po wczorajszym posiedzeniu rządu.

Według premiera Donalda Tuska to historyczny sukces, że pracodawcy i związki zawodowe doszły do porozumienia m.in. w sprawie elastycznego czasu pracy.

Zdaniem rządu najważniejsze jest porozumienie partnerów społecznych w sprawie rozliczenia czasy pracy. Zmiany mają polegać na tym, że w okresie kryzysu gospodarczego pracownicy pracowaliby krócej, a gdy kryzys minie - dłużej. Czas pracy byłby rozliczany po upływie 12 miesięcy, a pensja pracowników przez cały czas pozostawałaby taka sama. Rząd popiera też propozycję ograniczenia zawierania umów na czas określony. Pracodawcy proponują, aby na podstawie umowy na czas określony można było pracować w jednej firmie maksymalnie 36 miesięcy, związki chcą, aby okres ten wynosił 18 miesięcy. Rząd deklaruje, że przygotuje własne kompromisowe rozwiązanie tej kwestii.

Najważniejszą sprawą dla pracowników zagrożonych utratą pracy będzie wypłata ich wynagrodzenia.

- Rząd i pracodawcy zrzucą się na wynagrodzenie dla tej grupy pracowników. Wysokość takiej pensji będzie zbliżona na płacy minimalnej. Taka pomoc będzie przyznawana pracownikom zatrudnionym w firmach mających trudności finansowe. Pomoc taka będzie przyznawana na bardzo dogodnych warunkach. Będzie jednak musiała być spłacana po zakończeniu kryzysu - mówi Donald Tusk.

Według Jolanty Fedak, minister pracy i polityki społecznej, na pomoc będą mogły liczyć przedsiębiorstwa, które ucierpiały w czasie kryzysu, ale mogą odrobić straty i utrzymać zatrudnienie w dłuższym okresie. Wśród nich znajdą się firmy produkujące sprzęt AGD, budowlane oraz motoryzacyjne. Pomoc na ten cel będzie pochodzić prawdopodobnie z funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych.

- Na wypłatę pensji postojowych w II kwartale 2009 r. oraz w 2010 roku planujemy przeznaczyć w 1 mld zł - wyjaśnia Donald Tusk.

Rząd zwraca uwagę, że pomoc zostanie skierowana wyłącznie do osób potrzebujących.

- W czasie kryzysu należy wesprzeć osoby, które utraciły pracę - mówi Jolanta Fedak.

Z tego też powodu rząd zgadza się z pracodawcami i związkami zawodowymi, że koniecznie jest zniesienie opodatkowania zapomóg i bonów towarowych dla pracowników. Dodatkowo na pomoc mogą liczyć osoby, które z powodu kryzysu straciły pracę, a mają do spłaty kredyty mieszkaniowe. Resort pracy przygotuje także programy dożywiania dzieci.