zaloguj się do e-DGP

Sprawa małej MagdyOjciec Magdy z Sosnowca w areszcie z wizytą u żony. Rozmawiał dwie godziny

statystyki

Niższe wpływy do NFZ ograniczą dostęp do świadczeń

skomentuj

Część świadczeniodawców wciąż nie otrzymała zapłaty za świadczenia wykonane ponad limit w 2008 roku. Z powodu niższych wpływów NFZ może w ogóle nie płacić za nadwykonania, które powstaną w tym roku. W połowie roku szpitale chcą negocjować z Funduszem nowe warunki finansowania świadczeń zdrowotnych.

Publikacja: 1 kwietnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 1 kwietnia 2009, 09:13

Część oddziałów NFZ wciąż nie zapłaciło szpitalom za ponadplanowe zabiegi, jakie zostały przez nie wykonane w 2008 roku. Na pieniądze czekają placówki m.in. z województw, świętokrzyskiego, lubuskiego czy warmińsko-mazurskiego. NFZ zapewnia, że rozliczy świadczenia, ale jak na razie nie podaje dokładnej daty.

A już teraz przeciw NFZ toczy się kilkaset spraw sądowych o zapłatę nadwykonań powstałych jeszcze w poprzednich latach. Placówki medyczne domagają się zapłaty kilkuset milionów złotych. Pozwów może być jeszcze więcej, jeżeli okaże się, że Fundusz zaczyna mieć problemy finansowe. Nadlimity są bowiem opłacane tylko wtedy, gdy wpływy do NFZ są wyższe od planowanych. Jeżeli Fundusz nie dysponuje rezerwami, to nie płaci za nie. To natomiast powoduje ograniczenia w dostępie m.in. do deficytowych operacji i zabiegów. Pozbawia też szpitale dodatkowych środków na leczenie.

Kłopotliwe nadwykonania

Nadlimity powstają wtedy, kiedy szpitalowi kończy się kontrakt z NFZ, a mimo tego nadal przyjmuje i leczy pacjentów. W takiej sytuacji Fundusz płaci w pierwszej kolejności za te świadczenia, które musiały być udzielone, bo zagrożone było życie lub zdrowie pacjenta. Do wyczerpania kontraktów najczęściej dochodzi pod koniec roku. Wtedy szpital ma dwa wyjścia - albo wstrzymać wykonywanie zabiegów do następnego roku albo w dalszym ciągu przyjmować pacjentów i liczyć na to, że NFZ będzie miał dodatkowe środki na zapłatę nadwykonań.

- W sumie NFZ jest nam winien ponad 2 mln zł za wykonanie świadczeń ponad limity. Trudno jest nie przyjmować pacjentów, bo kończy się kontrakt, gdy np. wymagają oni szybkiego leczenia - mówi Henryk Izdebski, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych w SP ZOZ w Łukowie.

W podobnej sytuacji są też inne palcówki. Za 2008 roku tylko świętokrzyski NFZ powinien zapłacić szpitalom za nadwykonania 160 mln zł. Zrobił to tylko częściowo. Do zapłaty wciąż pozostaje 17 mln zł.

Łączna wartość świadczeń wykonanych ponad określone limity przez lubelskie szpitale wyniosła na koniec ubiegłego roku 86 mln zł. Rozliczone zostały tylko te, które powstały w I półroczu 2008 r.

- Nie wykluczamy negocjacji ze świadczeniodawcami, które będą dotyczyć nadwykonań, w szczególności udzielonych w trybie nagłym. Będzie to możliwe pod warunkiem zwiększenia naszego planu finansowego dzięki nadwyżce, jaką dysponuje centrala NFZ za 2008 rok - mówi Karol Ługowski, rzecznik lubelskiego funduszu.

Komentarze: 12

  • 1: iwa z IP: 87.204.217.* (2009-04-01 07:12)

    To jest kpina ze strony NFZ.Biurokracja zjada ogromne pieniadze,po co wogóle ten moloch.Pieniadze odprowadzane są do ZUS to wystarczy że ta instytucja by dzieliła na szpitale a nie nowy twór dla swoich aby zapewnić im posady.

  • 2: Solo z IP: 217.153.246.* (2009-04-01 08:43)

    Ten system jest niewydolny z definicji. NFZ należy zlikwidować. Wszyscy ludzie powinni mieć możliwość przeniesienia swoich polis do firm ubezpieczeniowych. Pacjent z książeczką zdrowia idzie wtedy do szpitala (prywatny czy państwowy) a rachunek płaci PZU czy inna instytucja ubezpieczeniowa. Ogromne oszczędności z likwidacji zbędnego molocha pozwolą spłacić dotychczasowe zadłużenia.
    Bogaci sobie poradzą, pójdą prywatnie ale ludzie biedni są zostawieni na lodzie przez NFZ. Biednych nie stać na prywatne leczenie. Dla takich ludzi NFZ brzmi jak wyrok śmierci. Właśnie najbiedniejsi są najbardziej poszkodowani. Mamy mało, okrada się nas ze składki a świadczeń nie ma. To czyste oszustwo.

  • 3: tik z IP: 83.9.170.* (2009-04-01 09:09)

    Należy chorych ponadlimitowych przenieść na drugi świat i sprawa będzie załatwiona, a doktorom podnieść płace do 50tys na miesiąc.

  • 4: M.J. z IP: 149.156.71.* (2009-04-01 09:42)

    Po co pisze się takie artykuły? Przecież to jest proste: rośnie bezrobocie- spada ilość pieniądza w : -budżecie państwa. -NFZ, -FUS itp. To wie średniorozgarnięte 10-letnie dziecko. Co daje czytelnikowi GP taka publikacja? Nic. Co daje Autorowi? Honorarium. Redakcjo GP! Wstydź się! Pozdrawiam.

  • 5: pacjent z IP: 89.78.91.* (2009-04-01 09:56)

    To jakieś chore, w końcu usługi zostały wykonane! Dlaczego nie ma jeszcze elektronicznej ewidencji pacjentów? Wszystkie szwindle wyszłyby na jaw. Komu zależy na tym żeby nie dokończyć reformy służby zdrowia? Lekarzom, którzy wykorzystują sprzęt państwowy dla prywatnych pacjentów! Tylko prywatyzacja pełna może uleczyć ten chory system, gdzie pacjenci z prawem do bezpłatnego leczenia wydają kupę kasy pod stołem nieuczciwym lekarzom.

  • 6: pacjent z IP: 89.78.91.* (2009-04-01 10:00)

    Do Solo: mój drogi, bogaci nie leczą się prywatnie - oni szukają dojść i najczęściej znajdują - nie czekają w kolejkach jak przeciętny pacjent. Kolejki się wydłużają nie przez tych, którzy - jak twierdzą lekarze - zapisują się w kilka kolejek, ale przez tych, którzy ew kolejkach nigdy nie stoją - przyjmowani są od ręki. Wszędzie tak samo - jak za komuny - kacyk rządzi!

  • 7: Solo z IP: 217.153.246.* (2009-04-01 10:16)

    Do pacjenta: a masz rację! Dziękuję za zauważenie kolejnego zjawiska: łapownictwa! Tak, nazwijmy rzecz po imieniu. Ten co ma kasę da lekarzowi w łapę i ów go przyjmie poza kolejnością a bogaty wyleczy się na państwowym sprzęcie i szpitalu za który zapłacą w składkach inni - zwykle biedniejsi.
    Do tego należy doliczyć tych, którzy przyjmowani prywatnie u lekarzy wysyłani są przez tychże lekarzy na badania specjalistyczne do państwówki - oczywiście bez kolejki i płacenia.
    Bardzo cenna uwaga drogi "pacjencie". NFZ i ZUS są systemami korupcjogennymi. Rośnie łapownictwo i prywata a system ten stan rzeczy utrzymuje.
    Żadne podwyżki składek nie są w stanie nakarmić tego potwora skoro tyle jest rozkradane.

  • 8: ela z IP: 83.143.163.* (2009-04-01 10:39)

    P R Y W A T Y Z A C J A ! Kiedy wreszcie przestanie nas upadlać ten stary system. Każdy wspólny wór jest korupcjogenny i złodziejski i nie sposób nad nim zapanować, a tym bardziej rzetelnie rozliczyć. I zawsze w takiej sytuacji istnieją świete krowy, które ciągną z tego ile się da, a ci co nie mają dostępu i znajomości, a płacą, są wykorzystywani i odprawiani z kwitkiem.

  • 9: mmj z IP: 213.192.66.* (2009-04-01 13:35)

    a może rolnicy coś by dołożyli?

  • 10: chrobacja z IP: 212.87.25.* (2009-04-01 13:42)

    cytat z wypowiedzi Podsekretarza Stanu w Ministrestwie Rozwoju Regionalnego "Pan Minister przytoczył także ważny z punktu widzenia tematu konferencji cel główny POIiŚ: "Podniesienie atrakcyjności inwestycyjnej Polski i jej regionówpoprzez rozwój infrastruktury technicznej przy równoczesnej ochronie i poprawie stanu środowiska, zdrowia, zachowania tożsamości kulturowej i rozwijaniu spójności terytorialnej oraz ...

    cel szczegółowy ...

    Strategiczne Wytyczne Wspólnoty 4.3.5 "Wspieranie utrzymania dobrego poziomu zdrowia siły roboczej" ...NFZ to tylko narzędzie cel już jest wytyczony.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter