Projekt został opracowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, który zebrał pod nim ponad 200 tys. podpisów. Zdaniem prezesa ZNP Wincentego Sławomira Broniarza, inicjatywa związku to swoiste "trzy w jednym", bowiem każdy z elementów nie może zaistnieć bez spełnienia pozostałych. "Niewiele da obniżenie wieku rozpoczynania obowiązku szkolnego bez obowiązkowego przygotowania do szkoły młodszego rocznika" - zauważył.

"Dzieci sześcioletnie nie mogą rozpoczynać nauki w nieprzygotowanych do tego szkołach, nie upowszechnimy wychowania przedszkolnego bez nakładów z budżetu państwa. Gminy wiejskie są rzadziej zaludnione, co podnosi koszty i utrudnia zorganizowanie edukacji przedszkolnej. Dodatkowo gminy wiejskie są biedniejsze, a na edukację przedszkolną nie otrzymują środków z budżetu centralnego. Polska to jeden z nielicznych krajów UE, gdzie wczesna edukacja nie jest finansowana przez państwo" - powiedział Broniarz.

Polska ma najniższy w Europie wskaźnik upowszechnienia edukacji przedszkolnej

Przypomniał, że Polska ma najniższy w Europie wskaźnik upowszechnienia edukacji przedszkolnej. Według niego, najtrudniejsza sytuacja jest w grupie trzylatków, spośród których niecałe 30 proc. uczęszcza do przedszkoli, ok. 40 proc. w grupie dzieci 4-letnich. W 539 gminach nie ma ani jednego przedszkola. Tymczasem we Francji, Włoszech i Belgii blisko 100 proc. dwu- i trzylatków uczęszcza do przedszkola. W krajach UE ponad 85 proc. dzieci czteroletnich objętych jest edukacją przedszkolną, a w Belgii, Hiszpanii, Francji, Luksemburgu, Holandii, Włoszech i Anglii wskaźnik ten osiąga 100 proc.

Broniarz przypomniał także, że Polska jest jednym z nielicznych krajów, gdzie dzieci rozpoczynają naukę tak późno. Wiek rozpoczęcia nauki jest różny w poszczególnych krajach Unii: od 4 lat do 7 lat; w większości dzieci idą do szkoły w wieku 6 lat.