Polacy częściej skarżą pracodawców o mobbing. Tylko 5 proc. spraw w sądach wygrywają pracownicy. Podwładni często mylą mobbing z dyskryminacją.
Publikacja: 23 czerwca 2008, 03:00 Aktualizacja: 23 czerwca 2008, 11:13
RAPORT
Zaledwie 35 spraw o mobbing spośród 679 zgłoszonych w 2007 roku do sądów pracy zakończyło się dla wnoszących pozwy pracowników korzystnie. To i tak więcej niż rok wcześniej czy w 2005 roku, kiedy sądy pracy orzekały na korzyść pracowników w zaledwie 1-2 proc. spraw tego typu. Wtedy jednak pracownicy nie znali przepisów o mobbingu. Obowiązują one dopiero od 2004 roku.
Do sądu lub instytucji, których zadaniem jest przeciwdziałanie mobbingowi, trafia jedynie co dziesiąty taki przypadek - wynika z danych Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego.
- Mimo poprawy sytuacji na rynku pracy, pracownicy wciąż z obawy o utratę pracy zgłaszają skargi dopiero po ustaniu zatrudnienia. Wtedy jednak znacznie trudniej udowodnić winę pracodawcy - tłumaczy Anna Makowska, prezes KSA.
Zdarza się też, że pracownicy mylą mobbing z molestowaniem lub dyskryminacją. Ta druga polega na tym, że pracownik jest traktowany gorzej ze względu na indywidualne cechy, które nie powinny mieć znaczenia przy wykonywaniu przez niego pracy.
- Pracownicy także do inspektorów pracy zgłaszają skargi na mobbing. Ich analiza wskazuje jednak, że to nie mobbing stanowi główny przedmiot tych skarg - wskazuje Bożena Borys-Szopa, główny inspektor pracy.
Tłumaczy, że zjawisko mobbingu występuje zwykle obok innych problemów, takich jak np. nieprzestrzeganie przez firmę przepisów dotyczących wynagrodzeń, czasu pracy, nawiązania i rozwiązania stosunku pracy itd.
To m.in. powoduje, że często sądy z przymrużeniem oka traktują sprawy o mobbing. Zdaniem Anny Makowskiej, uznają je często za formę zemsty na byłych zwierzchnikach.
Pracownikom w dochodzeniu ich praw nie pomagają też przepisy. W Szwecji i Francji mobbing uznawany jest za przestępstwo. Belgowie, Francuzi i Szwedzi mogą skarżyć pracodawców do sądu o stosowanie przemocy psychicznej i to szef musi udowodnić, że ich nie nękał. W Polsce natomiast pracownicy, zanim zostaną uznani za ofiarę mobbingu, muszą udowodnić, że byli poddawani długotrwałemu i uporczywemu nękaniu i zastraszaniu.
- Aby uznać konkretne zdarzenie za mobbing, musi ono spełniać jednocześnie osiem przesłanek zapisanych w art. 943 par. 2 k.p. To niemal niemożliwe - mówi adwokat Bartłomiej Raczkowski, właściciel Kancelarii Prawa Pracy.
Jak wskazuje Marcin Wojewódka, radca prawny z kancelarii Wojewódka&Pabisiak, pracownik, który uważa, że jest wobec niego stosowany mobbing, powinien np. notować każde takie zachowanie, nazwiska osób, które tak się zachowują, daty i szczegóły danego ich zachowania się. W jego przekonaniu, środkiem dowodowym mogą być także e-maile, listy, nagrania na dyktafon, kamerę itp. Pracownik w postępowaniu sądowym może też wnosić o przesłuchanie konkretnych osób w charakterze świadków. Takich osób, szczególnie jeśli wciąż pracują u pozwanego pracodawcy, może być niewiele. A pracownik, który padł ofiarą mobbingu, z reguły nie myśli o tym, żeby w trakcie pracy u nękającego go przełożonego zbierać dowody przeciwko niemu.
- Aby sąd zasądził pracownikowi zadośćuczynienie za mobbing, podwładny musi wykazać, że mobbing wywołał u niego rozstrój zdrowia. To musi potwierdzić biegły, co nie jest takie proste - uważa Jan Wojciszke, radca prawny w kancelarii Chałas i Wspólnicy.
Jak dodaje, sąd nie uzna w tym przypadku, nawet uzasadnionego, poczucia krzywdy pracownika.
- Sądy często nie uznają nawet opinii biegłego psychiatry jako dowodu zastraszenia czy nękania, choć wielu pokrzywdzonych trafia do zakładów psychiatrycznych - mówi Anna Makowska.
Pracodawcy, jak wskazuje Maciej Sekunda, ekspert z PKPP Lewiatan, często są z kolei nieświadomi, że wśród zatrudnionych osób występują zachowania określane mobbingem.
- Gdy jednak nadużycia zostaną nazwane po imieniu i pojawia się zapowiedź rozprawy sądowej, przełożeni, a w końcu również pracodawca, zrobią wszystko, aby udowodnić, że zarzuty są bezpodstawne - tłumaczy Hanna Firlej-Jackowska, prezes Stowarzyszenia Centrum Antymobbingowe.
Ochronę przed przypadkami zastraszania lub nękania w miejscu pracy może zapewnić wprowadzenie własnych procedur antymobbingowych.
- Najprościej jest zapisać w regulaminie pracy zakres obowiązków pracodawcy i pracowników, dotyczący przeciwdziałania i zapobiegania mobbingowi - mówi Arkadiusz Sobczyk, radca prawny, właściciel Kancelarii Prawnej Sobczyk i Współpracownicy w Krakowie.
Polskie firmy, biorąc przykład z amerykańskich spółek, tworzą anonimowe i poufne tzw. linie skargowe, gdzie pracownicy skarżą się na nękającego ich szefa. Wprowadzają też kodeksy przeciwdziałania mobbingowi.
- W firmach powoływane są również specjalne zespoły złożone z pracowników, działaczy związkowych oraz przedstawiciela pracodawcy, które rozpatrują wszelkie napływające do nich sygnały o mobbing - mówi Marcin Chakowski, właściciel firmy doradczej Chakowski i Ciszek.
Osoba, która padła ofiarą mobbingu, ma prawo do odszkodowania w wysokości co najmniej minimalnej płacy (1126 zł). Jednak w indywidualnej sprawie o wysokości odszkodowania orzeka sąd, dlatego wysokość odszkodowania zależy od konkretnego przypadku. We wrześniu 2006 r. łódzki sąd przyznał 8 tys. zł odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych oraz 1,4 tys. zł za przepracowane nadgodziny byłemu przedstawicielowi handlowemu, który zwierzchnikom wytoczył proces o mobbing. Prawnicy twierdzą jednak, że takie odszkodowania zasądzane przez sąd należą do rzadkości.
1: Piotr z IP: 83.144.118.* (2008-06-23 07:14)
To Lewiatan zafundował sobie eksperta szkoda że nie brata Maciej Sekundy, było by bardziej rodzinne !!!
Pani Izabela powinna przeczytać ogłoszenia dam pracę oraz zakresy obowiązków pracowniczych gdzie jest zapis kurtki "wykonywanie pracy pod presją czasową"
2: znik z IP: 89.167.46.* (2008-06-23 07:42)
typowe ogłoszenie o pracę:
wymagamy: dłuuuga lista wymagań plus wieloletni staż pracy i bardzo młody wiek, praktycznie same sprzeczności i nierealność wymagań,
oferujemy: tutaj jest chcarakterystyka miejsca pracy, negatywy ubrane w pozytywy. np. nielimitowany czas pracy (czytaj tyraj po godzinach) praca w młodym (szukamy ludzi którzy jeszcze nie umieją walczyć o swoje) i dynamicznym zespole (czytaj: potężna rotacja kadr, zazwyczaj z powodu nieznośnych warunków i niskiej płacy).
realna oferta: BRAK KONKRETÓW.
Niestety polski rynek pracy jest bardzo niedojrzały.
A mobbing to norma. np. "jak nie zrobisz tego i tego, nie puszczę cię na urlop", lub "lepiej zrób to nawet po godzinach (bezpłatnych!), bo na twoje miejsce czeka 10 następnych". Tutaj pomocny jest jedynie dyktafon.
3: pracodawca z IP: 89.171.95.* (2008-06-23 08:43)
Nie ma żadnego mobbingu-w większości są lenie.Tego ,że pracodawca wymaga nie można nazywać mobbingiem.
4: man68@op.pl z IP: 194.0.181.* (2008-06-23 10:38)
W mojej firmie był program dobrowolnych odejść (finansowe odszkodowanie za dobrowolne zwolnienie się z pracy) z 68 osób, które wyraziły chęć odejścia z pracy ja jeden nie dostałem zgody. Decyzję podejmował zarząd z prezesem na czelu, któremu wcześniej jako dyrektorowi nie napisał pewnej pracy z obszaru, którym się zajmowałem (dyrektor właśnie robił studia MBA o zbliżonej tematyce). W moim przekonaniu te dwa fakty łączą się bezspornie (inne pomniejsze sprawy to potwierdzały) Czy to był mobbing?
5: zantej z IP: 83.15.220.* (2008-06-23 10:46)
man68@op.pl chodzi Ci o mobbing, czo o te finansowe odszkodowanie? Jeśli nie chcesz pracować przysługuje ci wypowiedzenie umowy o pracę.
6: swoj swojemu nic nie zrobi z IP: 83.4.229.* (2008-06-23 11:01)
Panowie sedziowe sa osobami dyspozycyjnymi i na ogol malo wydaja wyrokow na korzysc pracowonika. Naptomiast PIP rozpatrujac te sama sprawe, nie mial watpliwosci o palologicznej sytuacji w danej instytucji....Ludzie sflustrowani dowartosciowuja sie przez ponizaniu innych i tak bylo w znanym mi przypadku...
Mozna uslyszec, ze w sadach stosuje sie prawo ( a to roznie interpretowane...), a nie sprawiedliwosc...
7: jasiu z IP: 84.63.221.* (2008-06-23 15:05)
Zawsze pozostaje jeszcze jedna możliwość. Przejechać spokojnie przez mostek i zabudowania starego przejścia w Jędrzychowicach-Ludwigsdorf a później już 130 na godzinę aż do tunelu, bo tam jest ograniczenie do 80. Trochę ponad 3 kilometry pod ziemią i otwiera się trochę inny świat, w którym trochę inaczej patrzy się na prawa człowieka. Nie mówię, tu też możesz trafić do Turka, czy wykorzystującego rodaków Polaka, który osiedlił się tu w latach osiemdziesiątych. Ale bez względu na to, czy trafisz do Niemiec, Francji, Holandii czy jakiegokolwiek innego kraju, w którym słońce zachodzi trochę później niż w Polsce możesz być pewien jednego. Jeśli cokolwiek potrafisz, choćby porządnie sprzątać, czy zmywać talerze, o robotnikach wykwalifikowanych już nie wspomnę, to takiego lekceważenia, jak w Polsce tutaj ci nie okażą. Skąd wiem - ano ja już nie płacę w Polsce podatków, a w podobnej sytuacji jest coraz więcej ludzi. I ci nie wracają, bez względu na to, co mówi polska propaganda. Nie ma po co!
8: man68@op.pl z IP: 194.0.181.* (2008-06-24 07:58)
Do zantej. Zmuszanie mnie do wykonywania prywatnej pracy dla szefa na dodatek w moim prywatnym czasie jest chyba mobbingiem. Stwierdzenie że przysługuje mi "zwykłe" wypowiedzenie jest słuszne, jednak skoro pracodawca stworzył warunki do "innego" wypowiedzenia i możliwość skorzystania z tego rozwiązania potraktował wybiórczo budzi moje wątpliwości. Czy pracodawca może stworzyć regulamin w swojej firmie, który uprawnia do premii tylko leworęcznych?
9: megi1802@op.pl z IP: 91.146.234.* (2008-06-25 16:02)
Pracodawca u którego pracowałam ponad 20 lat- GZE S.A. dopuśćił się wobec mnie mobbingu. Niszczono i rugowano mnie w miejscu pracy. Metody jakie stosowano wobec mnie porównuję do gestapowskich, bo do dzisiaj nie mogę uwolnić się psychicznie od oprawców.Skargi moje naczelni prezesi chowali ad acta i udawali, że wszystko jest dobrze.Chorowałam i nadal choruję tylko z jego powodu. Nawet chciałam z sobą skończyć, ale rodzina mi w tym przeszkodziła. Byłam badana przez wielu biegłych, którzy potwierdzają, że przyczyną mojej choroby jest mobbing. Świadkowie zeznawali prawdę, a sąd nie dał im wiary. Dowody w sprawie i opinie biegłych też są nieważne w sądzie. Sąd obronił oprawcę GZE S.A w Gliwicach, a moją sprawę oddalił..Farsa!
10: Wredny... z IP: 195.69.81.* (2008-06-27 15:03)
jedynym lekarstwem na mobbing w pracy jest chyba.... Samosąd i odwet finalizujący funkcjonwanie typa dopuszczającego się mobbingu.
Najgorsze jest to, że polska to kraj wciąż układów i układzików w pracy. Stąd już krtka droga do mobbingu, zwłaszcza jak funkcja lub poglądy sa niewygodnie wiekszości opieprzaczy w pracy. I co najciekawsze... Mobbing jest skutkim zakulisowych działań wzajemnie towarzysko powiązanych ludków, a nie bezpośredniego szefa.
Może gdyby sądy prewencyjnie, stosowały sankcję dla firm, polegającą na obowiązku zmiany kierowników wobec których toczyły się sprawy o mobbing, to wielu kierowników nie byłoby tak bardzo podatnych na szeptane sugestie nierobów firmowych.

Przyspieszają prace nad zmianami w systemie emerytalnym. Projekt w wersji rządowej koncentruje się tylko na zapisach podnoszących wiek. Zmienione zostały inne, które mogły budzić dodatkowe kontrowersje.