• NOWE PRAWO Jeszcze w tym roku pracownicy szpitali i uzdrowisk otrzymają wyższe pensje
  • Tylko placówki publiczne, które dostaną dodatkowe pieniądze z NFZ, będą musiały przeznaczać 40 proc. na wzrost pensji
  • Ustawa podwyżkowa dyskryminuje niepubliczne placówki medyczne - uważają ich dyrektorzy

NOWOŚĆ

W tym tygodniu weszła w życie część przepisów tzw. ustawy podwyżkowej. Dzięki niej jeszcze w tym roku pracownicy szpitali i uzdrowisk otrzymają wyższe pensje. Wynika to z tego, że nowelizacja podwyższa tzw. wskaźnik kosztów pracy, na podstawie którego są przyznawane środki na wzrost wynagrodzeń.

Ponadto ustawa przesądza, że pracownicy otrzymają kolejną podwyżkę, jeżeli w ciągu roku NFZ przekaże dyrektorom szpitali dodatkowe pieniądze wypracowane np. dzięki lepszej niż pierwotnie zakładano ściągalności składki zdrowotnej. Aż 40 proc. z nadwyżki będą musieli oni przekazać na wzrost wynagrodzeń pracowników. Zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich przepis, który teoretycznie miał gwarantować wyższy wzrost wynagrodzeń pracowników, może okazać się pierwszym sygnałem do zmian własnościowych w ochronie zdrowia.

Zmiana wskaźnika

W związku ze zmianą wskaźnika kosztów pracy dyrektorzy regionalnych oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia mają czas do 8 października na zmianę warunków umów, jakie na ten rok podpisali ze świadczeniodawcami. Dotyczy to jednak tylko szpitali oraz uzdrowisk, bo tylko dla tych placówek został zmieniony wskaźnik kosztów pracy.

Jak powiedziała Beata Aszkielaniec, rzecznik prasowy łódzkiego NFZ, oddział jest przygotowany do zmiany warunków kontraktów, ale ich zmiana będzie możliwa, gdy zacznie obowiązywać zarządzenie prezesa NFZ w tej sprawie.

Łódzki NFZ ma już jednak zarezerwowane 6 mln zł na wzrost wynagrodzeń wynikający z nowelizacji ustawy podwyżkowej.

Podwyższenie wskaźnika kosztów pracy, a w zasadzie jego ujednolicenie dla wszystkich rodzajów szpitali, było podyktowane tym, że zwłaszcza w placówkach powiatowych był on zaniżony i nie odzwierciedlał rzeczywistych kosztów pracy, jakie ponosiły te szpitale. Spowodowało to, że w 2006 roku pracownikom powiatowych zakładów ochrony zdrowia zostały przyznane niższe podwyżki.

Dyskryminacja prywatnych...

Nowela ustawy podwyżkowej zobowiązuje również dyrektorów placówek, ale działających tylko w formie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SP ZOZ), do przekazywania na wzrost pensji z dodatkowych pieniędzy, które dostaną w ciągu roku z NFZ 40 proc.

Jak podkreśla Urszula Michalska, przewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia, przepis ten ma stanowić pewne zabezpieczenie dla pracowników SP ZOZ.

- Chodzi o to, żeby w sytuacji, gdy szpital będzie dysponował dodatkowymi pieniędzmi nieprzewidzianymi w kontrakcie, dyrektor placówki miał obowiązek przekazania części tych środków na podwyżki - mówi Urszula Michalska.

Jednocześnie jednak ustawa wprowadza pewne ograniczenia. Jeżeli zmieni się profil działalności szpitala lub przestanie on wykonywać pewnego rodzaju świadczenia zdrowotne, to jego dyrektor nie będzie miał już obowiązku przekazywania 40 proc. na wzrost wynagrodzeń.

- Może to powodować, że przepis ten pozostanie martwym prawem - dodaje Urszula Michalska.

Obowiązek przekazywania w ciągu roku 40 proc. z nadwyżki na wzrost wynagrodzeń dotyczy tylko szpitali publicznych. Placówki prywatne, które mają podpisane kontrakty z NFZ, ale działają np. jako spółki prawa handlowego, nie mają takiego obowiązku.

Zdaniem Andrzeja Sokołowskiego, prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych, jest to kolejny przykład nierównego traktowania podmiotów działających na rynku usług medycznych.

- Ustawodawca tłumaczy to tym, że prywatne szpitala mogą również udzielać pacjentom odpłatnych świadczeń zdrowotnych - dodaje Andrzej Sokołowski.

...impulsem dla publicznych

W efekcie może się jednak okazać, że obowiązek nałożony na dyrektorów publicznych szpitali będzie dla nich niewygodny i ostatecznie przyczyni się np. do zmian własnościowych w systemie ochrony zdrowia.

Zdaniem Michała Kamińskiego, eksperta ds. medycznych w KPP, jeżeli dyrektor SP ZOZ za każdym razem, gdy dostanie dodatkowe pieniądze z NFZ, będzie musiał przekazywać 40 proc. na podwyżki, to może dojść do wniosku, że w żaden sposób to mu się nie opłaca. Wtedy zdecyduje się na zmianę formy prawnej placówki.

- Przewrotnie może się więc okazać, że będzie to pierwszy impuls do przekształcania się SP ZOZ w spółki prawa handlowego - dodaje.

DOMINIKA SIKORA

dominika.sikora@infor.pl

Podstawa prawna

■ Ustawa z 5 września 2007 r. o zmianie ustawy o przekazywaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. nr 181, poz. 1290).