We wrotek w Białymstoku odbyły się konsultacje projektu reformy nauki z udziałem minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej i białostockiego środowiska naukowego.

Minister Kudrycka zastrzegła podczas spotkania, że powszechne zdobywanie doktoratu po licencjacie nie jest przewidziane w reformie przygotowywanej przez resort. Stworzenie funduszu, w jej ocenie, jest jedynie propozycją finansowania najlepszych studenckich badań naukowych.

Resort nie zamierza likwidować obowiązującego systemu 3+2, czyli licencjat + magisterium - podkreśliła Kudrycka.

O grant z funduszu, którym dysponowałoby ministerstwo, mogłyby starać się osoby posiadające przynajmniej licencjat. Pieniądze rozdzielane byłyby na zasadzie konkursu. Podczas spotkania nie padło, jakim budżetem dysponowałby fundusz oraz ilu studentów mogłoby rocznie z niego skorzystać.

Student prowadzący badanie będzie mógł stworzyć wokół siebie dowolny zespół badawczy

"Stworzenie tego funduszu ma prowadzić do sytuacji, że po licencjacie, co najmniej po licencjacie, zgłaszają się do konkursu studenci, którzy przedstawiają program badań, które to badania mają naszym zdaniem doprowadzić(...) do uzyskania stopnia doktora" - powiedziała minister Kudrycka. Dodała, że student po licencjacie prowadzący takie badania mógłby w międzyczasie robić magisterium.

Zdaniem resortu, stworzenie funduszu umożliwi wyłowienie najzdolniejszych studentów oraz zainteresowanie ich współpracą z najlepszymi naukowcami w kraju. Student prowadzący badanie będzie mógł stworzyć wokół siebie dowolny zespół badawczy. Dostanie też opiekę merytoryczną przynajmniej jednego samodzielnego pracownika akademickiego.

Jako przykład kierunków, których studenci, ze względu na wybitne wyniki, mogliby ubiegać się o grant z funduszu, Kudrycka podała te związane z informatyką i oprogramowaniem.