Świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze są wykonywane przez lekarzy rodzinnych i pielęgniarki na rzecz pacjentów przewlekle chorych, u których tzw. ocena stanu samoobsługi według skali Brathela wynosi nie więcej niż 60 punktów. Zdaniem świadczeniodawców z Porozumienie Zielonogórskiego (PZ), które zrzesza lekarzy rodzinnych, świadczenia z tego zakresu nie powinny być kontraktowane przez NFZ w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.

- Objęcie opieką pielęgnacyjną chorych w ich domu nie powinno być obowiązkiem lekarzy rodzinnych czy pielęgniarek, bo i tak deficyt kadrowy wśród tych pracowników jest tak duży, że brakuje ich w przychodniach - mówi Robert Sapa, rzecznika prasowy PZ.

Dlatego lekarze rodzinni proponują, aby świadczenia opiekuńcze i pielęgnacyjne były wykonywane w ramach opieki długoterminowej. Najlepszym, ich zdaniem, rozwiązaniem byłoby, gdyby Narodowy Fundusz Zdrowia kontraktował je np. z zakładami opiekuńczo-leczniczymi. Ponadto świadczenia wykonywane w domu chorego, związane np. z jego myciem, powinny być wykonywane przez tzw. opiekunów medycznych. Na rynku ich jednak brakuje. W kraju funkcjonuje wprawdzie coraz więcej agencji, które oferują usługi z tego zakresu, ale znalezienie wykwalifikowanego opiekuna do osoby przewlekle chorej jest bardzo trudne.

W tym roku nie ma większych szans na wprowadzenie zmian w kontraktowaniu świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych.

- Umowy świadczeniodawców z NFZ są już podpisane i obowiązują. Zmiana warunków wykonywania tego rodzaju świadczeń jest możliwa od 2009 roku - mówi Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ.

Fundusz przeznaczy w 2008 roku na finansowanie podstawowej opieki zdrowotnej ponad 5,3 mld zł. Rok temu prawie o 600 mln zł mniej. Natomiast na opiekę długoterminową wyda w 2008 roku ponad 788 mln zł. W 2007 roku przeznaczył na ten cel 719,4 mln zł.