Resort pracy chce ułatwić zatrudnianie w Polsce cudzoziemców spoza UE. Przedsiębiorcy nie będą musieli starać się u wojewody o nowe zezwolenie na pracę, jeśli zatrudniony przez nich cudzoziemiec podejmie pracę w innej miejscowości niż wskazana w składanym przez nich wcześniej wniosku o zezwolenie.

- Chcemy, aby zezwolenie obowiązywało także wtedy, gdy zmieni on miejsce pracy - mówi Marcin Kulinicz z departamentu Migracji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Obecnie cudzoziemiec spoza UE może pracować w Polsce pod warunkiem, że wojewoda udzielił mu zezwolenia na wykonywanie pracy. Przedsiębiorca najpierw stara się o uzyskanie od wojewody przyrzeczenia zatrudnienia cudzoziemca, a następnie o zezwolenie. Zanim otrzyma przyrzeczenie, musi przejść uciążliwy tzw. test rynku pracy i złożyć kilkanaście dokumentów. Po uzyskaniu przyrzeczenia wysyła je kandydatowi do pracy, a ten dołącza je do wniosku o wizę narodową uprawniającą do pracy. Zanim podejmie pracę, pracodawca składa do wojewody wniosek o zezwolenie na pracę cudzoziemca.

- We wniosku pracodawca musi wskazać miejsce pracy cudzoziemca - mówi Jadwiga Przybyszewska z departamentu polityki społecznej w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu.

Zdarza się jednak, że cudzoziemiec ze względu na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej musi pracować w innej miejscowości niż wskazana we wniosku. Na przykład w Ciechanowie, zamiast w Warszawie.

- Przedsiębiorca musi wtedy przejść test lokalnego rynku pracy, na którym będzie pracował cudzoziemiec - wyjaśnia Wiesława Lipińska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.

W praktyce może to oznaczać, że przedsiębiorca w krótkim czasie musi przebrnąć dwukrotnie przez procedurę testu rynku pracy, najpierw w Warszawie, a następnie w Ciechanowie.

- Przedsiębiorca dostarcza do urzędu wojewódzkiego informację od starosty o lokalnym miejscu pracy. Następnie wojewoda wydaje nowe zezwolenie na pracę dla tego cudzoziemca - mówi Wiesława Lipińska.

Zdaniem Stanisława Mireckiego, wiceprezesa Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Domów, obowiązująca procedura jest uciążliwa. Może też powodować, że o nowe zezwolenie przedsiębiorca musi starać się nawet, jeśli nowe miejsce pracy jest oddalone od pierwotnego o kilkanaście kilometrów. Bogumił Rogowski, dyrektor w firmie Essve, ocenia, że propozycja resortu pracy będzie ułatwieniem dla firm, które na przykład otwierają nowe oddziały albo realizują kontrakty budowlane w różnych miejscach Polski.