nowe prawo O ponad 4,6 tys. osób zwiększy się liczba pośredników i doradców zawodowych w urzędach pracy.

Taki wzrost to efekt wejścia w życie nowego rozporządzenia regulującego działanie publicznych służb zatrudnienia.

- To może być mała rewolucja - tak je ocenia dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gnieźnie Małgorzata Matczak.

Urzędy pracy skarżyły się do tej pory na fikcję prowadzenia pracy z długotrwale bezrobotnymi, wobec których trzeba podjąć specjalny wysiłek.

- Nie tak dawno na jednego doradcę zawodowego przypadało u nas 9 tys. bezrobotnych. Siłą rzeczy nie byliśmy w stanie wszystkim pomóc - mówi Małgorzata Matczak.

Rozporządzenie ma zmienić tę sytuację. Przynajmniej raz w roku, w terminie do 30 września, urzędy pracy będą musiały ustalić minimalną liczbę pośredników pracy i doradców zawodowych na przyszły rok. Zależeć ma ona m.in. od łącznej liczby zarejestrowanych i wyrejestrowanych bezrobotnych oraz liczby złożonych ofert pracy. Na dwóch pośredników na pełnych etatach ma przypadać przynajmniej jeden doradca zawodowy. W centrum informacji i planowania kariery musi być zatrudniony przynajmniej jeden doradca zawodowy, z wykształcenia psycholog.

- Przygotowujemy się już od dłuższego czasu do tych wymagań. Teraz zatrudniamy 25 nowych osób, a docelowo jeszcze dziewięć - mówi Małgorzata Matczak.

Podkreśla, że większa liczba pośredników i doradców zawodowych to większy krąg osób, którym można pomóc.

Rozporządzenie przesądza, że praca z bezrobotnym będzie musiała być w sposób szczegółowy dokumentowana, przede wszystkim na nośnikach elektronicznych. Przykładowo, doradca zawodowy będzie gromadził m.in. informacje o problemie zawodowym konkretnego bezrobotnego, o podjętych działaniach i ich efektach.

We wszystkich urzędach pracy standardy będą ujednolicone. Dotyczy to także wyposażenia. W każdym urzędzie, centrum informacji i planowania kariery oraz klubie pracy będzie musiał się znaleźć sprzęt audiowizualny, umożliwiający nagrywanie obrazu i dźwięku, oraz sprzęt do prezentacji multimedialnych. Ma on służyć m.in. do prowadzenia szkoleń.

Nowe przepisy nakładają też na PUP obowiązek oceny efektywności zlecanych szkoleń poprzez m.in. ustalenie liczby oraz odsetka osób, które dane szkolenie ukończyły z wynikiem pozytywnym w relacji do osób, które szkolenie rozpoczęły, oraz liczbę i odsetek osób zatrudnionych w okresie trzech miesięcy od ukończenia szkolenia.

- Do tej pory nie mogliśmy szkolić bezrobotnych, aby wyłącznie podnosić ich kwalifikacje - ocenia dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Radomiu Józef Bakuła.

Urzędy pracy będą zobowiązane do informowania o możliwościach i zasadach dofinansowania z Funduszu Pracy kosztów studiów podyplomowych. Pieniądze będą przelewane bezpośrednio na konto organizatora studiów. W razie ich przerwania z winy bezrobotnego będzie on musiał zwrócić poniesione dotychczas wydatki.

Urzędy pracy mają czas na dostosowanie się do wymogów nowego rozporządzenia do 30 czerwca przyszłego roku.

JUSTYNA WOJTECZEK

justyna.wojteczek@infor.pl

Podstawa prawna

■ Rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z dnia 2 marca 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków prowadzenia przez publiczne służby zatrudnienia usług rynku pracy (Dz.U. nr 47, poz. 315).