"Czy UE znajdzie na to odpowiedź?" - pytał Le Maire. Jego zdaniem, bezrobocie jest największym zagrożeniem w obecnym kryzysie. "Bezrobocie powoduje największe niepokoje, UE musi odpowiedzieć na to wyzwanie" - mówił.

Francuski wiceminister uważa, a UE jest liderem w proponowaniu rozwiązań kryzysowych i jako jedyna zaproponowała nowy model finansowy. "Kryzys narodził się w Ameryce, ale rozwiązanie narodzi się w Europie" - podkreślił.

Unijne propozycje nowych regulacji na rynku finansowym zostaną przedstawione na szczycie G-20, który odbędzie się 2 kwietnia w Londynie. Nowe przepisy mają dotyczyć m.in. funduszy hedgingowych. "Sprzeciwiamy się także rajom podatkowym" - dodał Le Maire.

Fundusze hedgingowe dla zwiększenia zysków z powierzonych kapitałów, stosują obciążone dużym ryzykiem instrumenty inwestycyjne, i ich strategia jest często postrzegana jako spekulacyjna.

UE chce zaproponować europejski nadzór nad bankami, żeby kontrolować przepływ kapitału

"Gdy banki zorientowały się, że mają +toksyczne aktywa+, wycofywały kapitały z mniejszych krajów" - przypomniał.

Le Maire zauważył, że w ramach UE kraje mniej dotknięte kryzysem powinny pomóc krajom Europy Środkowo-Wschodniej, które znajdują się poza strefą euro i bardziej ucierpiały. "Chcemy poprawić finanse i budżety tych państw" - zapowiedział. W tym kontekście wymienił wart 5 mld euro plan pobudzania unijnej gospodarki, zatwierdzony na ostatnim szczycie UE.

Zdaniem Le Maire'a, UE poza wspólną polityką finansową potrzebuje solidarnej polityki gospodarczej. "Trzeba odbudować aktywność gospodarczą, zwłaszcza w przemyśle motoryzacyjnym" - podkreślił. W jego ocenie, francuska pomoc koncernom Renault, Peugeot nie była przejawem protekcjonizmu. "Nie chodzi o protekcjonizm, ale o ochronę miejsc pracy, także poza granicami Francji" - wyjaśnił. Zwrócił uwagę, że upadek tych firm uderzyłby m.in w Słowenię.

Rząd w Paryżu przyznał po 3 mld euro kredytu firmom Renault i Peugeot, jednak uzależnił go od utrzymania zatrudnienia w zakładach we Francji. Szef KE Jose Barroso zapowiadał w lutym, że francuski plan zostanie uważnie przeanalizowany pod kątem ryzyka naruszenia konkurencji na wspólnym rynku.