Swoje oczekiwania wobec projektu Ustawy o równym traktowaniu przedstawiciele stowarzyszeń niepełnosprawnych przekazali w poniedziałek - w Europejskim Dniu Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych - pełnomocnikowi rządu ds. niepełnosprawnych Jarosławowi Dudzie.

Tego dnia w Katowicach dyskutowano o fizycznych i prawnych barierach utrudniających życie niepełnosprawnym. Organizator corocznego spotkania z przedstawicielami władz, sam poruszający się na wózku poseł Marek Plura (PO) ocenił, że środowisko ma wielkie oczekiwania wobec ustawy, której założenia mają być znane w ciągu miesiąca.

Jak zdeklarował Duda, ustawa zagwarantuje m.in. prawa osób niepełnosprawnych, wprowadzając sankcje za nieprzestrzeganie jej zapisów. Położy też nacisk na uaktywnienie tego środowiska, pokazując inne perspektywy niż tzw. pułapkę rentową, w którą wpadają niepełnosprawni chcący pracować i zarabiać, z czym wiąże się jednak zagrożenie utraty renty.

"Wprowadzimy możliwość podwójnego świadczenia - i renty i zatrudnienia. Skorzysta na tym budżet państwa, bo będą odprowadzane dodatkowe składki, a przy okazji zmotywujemy i zaktywizujemy pewną grupę osób" - zaznaczył Duda.

Duda: rząd zamierza wdrożyć w Polsce brytyjską koncepcję wyspecjalizowanego pośrednictwa pracy dla niepełnosprawnych

"Nie chodzi o to, by ich przeszkalać i zostawiać, ale by wyspecjalizowane agendy pośrednictwa pracy znajdowały takie osoby, motywowały je, szkoliły, szukały pracodawców, a potem pomagały w karierze" - wskazał Duda.

Jego zdaniem, nie należy odchodzić od modelu zatrudnienia chronionego, należy natomiast pełniej go wykorzystać. Pełnomocnik zwrócił też uwagę na potrzebę zatrudniania niepełnosprawnych przez instytucje publiczne, które w zdecydowanej większości płacą PFRON kary za niezatrudnianie określonego odsetka takich pracowników.

To jedna z przyczyn niskiego wskaźnika zatrudnienia zdolnych do pracy niepełnosprawnych - sięgającego w Polsce 18 proc., przy średniej europejskiej 40-50 proc. Według Dudy, z tego tytułu jego resort płaci rocznie ok. 340 tys. zł kar, natomiast ZUS - 25 mln zł. Takich kar chce m.in. uniknąć Poczta Polska, która planuje zatrudnić kilka tysięcy niepełnosprawnych.

Sami niepełnosprawni podkreślają, że w wielu przypadkach dotacje, które trafiają do nich obecnie dzięki ustawie o zatrudnieniu i rehabilitacji, nie mogą zostać w pełni wykorzystane ze względu na codzienne, dotąd nieusunięte bariery.

"Dlatego ustawa powinna dawać im prawo do tego, by dzieci niepełnosprawne mogły uczyć się w szkole, którą wybiorą dla nich rodzice, żebym ja - jako wyborca - miał nieutrudnione schodami prawo do głosowania, a także miał prawo bycia normalnym konsumentem, czyli aby ktoś, kto świadczy usługi publiczne, pamiętał także o mnie - bo np. teraz nie wjadę do pociągu" - mówił Plura.

Przedstawiciele Ogólnopolskiego Konwentu Organizacji Pozarządowych "Sprawnie dla Niepełnosprawnych" przedstawili Dudzie swe postulaty w sprawie zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne i środki pomocowe.

Plura ocenił również, że niepełnosprawnym potrzebny jest rzecznik ich praw

"Niekoniecznie musi to być instytucja wyodrębniona jak Rzecznik Praw Dziecka, ale musi mieć swoje odzwierciedlenie w terenie, by pomagać w przestrzeganiu prawa, ale też pomagać w korzystaniu z niego do aktywnego życia. Mamy pełnomocników przy samorządach, ale są to pełnomocnicy prezydentów miast, a nie osób niepełnosprawnych" - zaznaczył Plura.

Pytany o przystosowanie Sejmu do potrzeb niepełnosprawnych posłów, Plura wskazał, że jest on "prawie" przystosowany - jeszcze w tym roku niepełnosprawni posłowie chcą doprowadzić do zainstalowania podjazdu na sejmową mównicę. Ma to być dla innych władz w kraju sygnał, że warto dbać o takie rozwiązania.