Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad kilkoma scenariuszami dotyczącymi przyszłości szpitali, które podlegają jego nadzorowi.

- Jednym z nich jest przekazanie części placówek samorządom województw. Jednak decyzje mogą zapaść najwcześniej po przyjęciu rozwiązań dotyczących oddłużenia i przekształceń własnościowych tych placówek - mówi Wioletta Paprocka, rzecznik prasowy MSWiA.

Obecnie w Polsce jest 59 szpitali resortowych. Z tego 22 są nadzorowane przez MSWiA, reszta m.in. przez Ministerstwo Obrony Narodowej czy Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Z danych resortu zdrowia wynika, że część z nich jest zadłużona. Z ogólnej liczby placówek należących do różnych resortów zobowiązania wymagalne - takie, których termin płatności już minął - posiadają 32 zakłady. Są zadłużone na kwotę 287,8 mln zł. Ich łączne zadłużenie (wymagalne i niewymagalne) wynosi ponad 716 mln zł.

Ze świadczeń zdrowotnych wykonywanych w szpitalach resortowych mogą korzystać wszyscy chętni. Nie ograniczają się więc one wyłącznie do wykonywania usług medycznych na rzecz służb mundurowych. Mają jednak obowiązek pozostawania w stałej gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych. Muszą więc mieć przez całą dobę otwarte m.in. szpitalne oddziały ratunkowe czy izby przyjęć. Teoretycznie ich organy założycielskie mogą dofinansowywać ich działalność, przekazując na przykład dodatkowe środki na zakup sprzętu czy prowadzenie remontów. W praktyce rzadko to robią.

Przekazanie szpitali należących do MSWiA pod nadzór samorządów wojewódzkich spowoduje, że to lokalne władze będą odpowiedzialne za ich ewentualne dofinansowywanie. A przedstawiciele samorządów terytorialnych nie przekreślają szans wprowadzenia tego rozwiązania. Mariusz Kleszczewski, członek zarządu województwa śląskiego, podkreśla jednak, że najpierw samorządy muszą dysponować informacją o ich kondycji finansowej.

- Do 2012 roku musimy dostosować podległe nam placówki do nowych wymogów sanitarnych i technicznych. Nie wiemy, jaki jest stan tego typu inwestycji w szpitalach MSWiA. W momencie przejęcia tych jednostek samorząd musiałby więc zapewne przeznaczać dodatkowe środki na przykład na remonty - mówi Mariusz Kleszczewski.

Zmiana organu nadzorczego szpitali resortowych umożliwi im także zmianę formy prawnej.

- W momencie ich przekształcenia w jednostki podległe samorządowi wojewódzkiemu zyskają możliwość przekształcenia w spółki prawa handlowego - uważa Beata Małecka-Libera, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia.

Zgodnie z projektem ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, nad którym pracuje Sejm, szpitale, których pracę nadzoruje Ministerstwo Sprawiedliwości, resort obrony narodowej czy MSWiA, będą musiały działać w dotychczasowej formie prawnej. Gdyby szpitale resortowe nie trafiły do samorządów, nie mogłyby stać się spółkami.

- Stworzenie szpitalom resortowym możliwości przekształceń jest m.in. sposobem na restrukturyzację ich zadłużenia - podkreśla Beata Małecka-Libera.

716 mln zł wynosi całkowite zadłużenie szpitali resortowych