Z szacunków Polskiej Konfederacji Pracowników Prywatnych Lewiatan wynika, że w 2008 roku budżet państwa będzie musiał pokryć 12 mld zł dodatkowych zobowiązań na cele społeczne. Chodzi m.in. o podwyżkę wynagrodzeń w sferze budżetowej (o 9,3 proc.) oraz planowany wzrost wynagrodzenia minimalnego do 1126 zł.

- Trzeba jednak pamiętać, że rzeczywisty koszt wypłaty takiego wynagrodzenia dla pracodawcy będzie jeszcze wyższy. Bez wątpienia spowoduje to zwolnienia, zwłaszcza pracowników o najniższych kwalifikacjach. Wzrośnie też zatrudnienie w szarej strefie - uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

W przyszłym roku prowadzenia własnej działalności gospodarczej w Polsce nie ułatwi także przedłużenie o kolejny rok zasad przechodzenia na wcześniejsze emerytury oraz projekt wprowadzenia corocznej waloryzacji rent i emerytur (dotychczas świadczenia te były waloryzowane co trzy lata, chyba że wskaźnik inflacji wyniósł przekroczył 5 proc.). Według PKPP Lewiatan budżet państwa wyda na oba te cele 6,7 mld zł.

Dodatkowo resort zdrowia chce wprowadzenia 2 proc. podatku pielęgnacyjnego, a Ministerstwo Pracy - uchwalenia ustawy przeznaczającej pieniądze z budżetu na politykę prorodzinną.

Zdaniem Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek z PKPP Lewiatan, nieracjonalna polityka rządu wobec pracodawców powoduje, że polskie firmy emigrują za granicę. Już ponad 300 polskich firm otworzyło przedsiębiorstwa w Rumunii, a około 300 - w Niemczech. Polskie firmy inwestują np. w Szwajcarii (1,2 mld euro), Czechach (434 mln euro), Szwecji (240 mln euro) czy Holandii (220 mln euro).

W najbliższym czasie polscy przedsiębiorcy wejdą na rynek bułgarski. Firmy nadal będą funkcjonować w Polsce, ale przeniosą swoją działalność za granicę - uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, dyrektor departamentu ekspertyz ekonomicznych PKPP Lewiatan.

ŁUKASZ GUZA

lukasz.guza@infor.pl