statystyki

Prof. Rowiński: Bez narzędzi prawnych prezes PAN jest bezradny [WYWIAD]

autor: Mira Suchodolska25.07.2018, 07:39; Aktualizacja: 25.07.2018, 08:20
pieniądze

Prezes jest de facto notariuszem w konkursach na dyrektorów – do pięcioosobowej komisji, która ich wybiera, może delegować jednego człowieka.źródło: ShutterStock

- Teraz nawet jeśli któryś z dyrektorów instytutów złamie prawo, jest faktycznie nieusuwalny - mówi  prof. Paweł Rowiński, wiceprezes Polskiej Akademii Nauk

Prezes PAN sobie nie radzi z nadzorowaniem podległych mu instytutów, dlatego panuje chaos prawny, bałagan w księgach rachunkowych, a dyrektorzy poszczególnych placówek pobierają ustalone w dużej mierze przez siebie samych wynagrodzenia, które przekraczają limity wynikające z ustawy kominowej ‒ pisaliśmy o tym wczoraj w DGP, powołując się na wyniki kontroli NIK.

Nie radzi sobie, ale nie dlatego, że jest taki niezaradny, lecz z tego powodu, że ustawa o PAN nie daje mu niemal żadnych narzędzi, aby ten nadzór był skuteczny. Nie może np. zrobić własnej kontroli finansowej w żadnej jednostce, nie może poprosić o dokumenty finansowe, jeśli chce sprawdzić sytuację w jakimś instytucie, pozostaje mu audyt – a więc wynajęcie firmy zewnętrznej, co wiąże się m.in. z kosztami. Niemniej jednak trzy audyty zostały zlecone jeszcze przed kontrolą NIK. O wynikach – a wykazały one nieprawidłowości ‒ informowaliśmy Ministerstwo Nauki i KPRM – to nasz obowiązek. Z inicjatywy KPRM zaczęła się inspekcja NIK.

Można powiedzieć, że sami złożyliście na siebie donos. Wracając do prezesa – była w 2015 r. sytuacja, kiedy poprosił wszystkie 69 instytutów o pewne dokumenty. Tylko 41 je dostarczyło, reszta zlekceważyła prośbę. To brak autorytetu?

To słabość prawa, które na to pozwala. Przecież prezes jest de facto notariuszem w konkursach na dyrektorów – do pięcioosobowej komisji, która ich wybiera, może delegować jednego człowieka. Nie może w praktyce odwołać żadnego dyrektora, nawet jeśli są w stosunku do niego poważne zarzuty; no chyba żeby podjął drugą pracę bez zgody prezesa – to wyjątek. Mogłaby to zrobić rada naukowa lub rada kuratorów, ale… Kiedy w jednym z instytutów zrobiliśmy audyt i wyszło, że naruszają ustawę kominową, usłyszeliśmy od rady naukowej, że ich to prawo nie obowiązuje. Teraz, po kontroli NIK, przygotowaliśmy zasady wynagradzania w całej instytucji, tabelki etc., i rozesłaliśmy decyzję po instytutach. W efekcie jeden z nich, Instytut Biochemii i Biofizyki PAN, poskarżył się na nią do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Uznali, że są samodzielni, niezależni, mają swój budżet i prezes akademii nie ma prawa niczego im kazać.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • Szraga(2018-07-27 21:08) Zgłoś naruszenie 30

    W tej sytuacji wskazany jest większy nadzór Prezesa i Prezydium PAN nad instytutami, a szczególnie w zakresie gospodarki finansowej instytutów, gdyż zbyt daleko idąca autonomia rodzi różne nieprawidłowości, jak powyżej.

    Odpowiedz
  • Gość(2018-07-26 17:05) Zgłoś naruszenie 03

    Bardzo dobrze. Czas zrobić porządki w PAN.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane