Część szpitali wciąż negocjuje warunki podpisania umów wieloletnich z Narodowym Funduszem Zdrowia. W województwach m.in. śląskim i wielkopolskim nie udało się bowiem rozstrzygnąć konkursów ofert pod koniec ubiegłego roku i oddziały Funduszu musiały go ponownie ogłosić.

Grudniowe konkursy zostały unieważnione, bo jak twierdził NFZ, w ofertach przesłanych przez szpitale było wiele błędów formalnych, a część z nich w ogóle nie spełniała warunków określonych przez Fundusz (np. dysponowała zbyt małą liczbą specjalistów na poszczególnych oddziałach). Inne wykazały w swoich ofertach zbyt krótki czas pracy personelu medycznego. Kolejne szpitale nie posiadały wymaganego sprzętu diagnostycznego - np. USG, dopplera czy endoskopów. W województwie wielkopolskim aż 70 proc. przesłanych materiałów konkursowych zawierało błędy.

Zdaniem dyrektorów szpitali to wadliwy system informatyczny NFZ spowodował odrzucenie tak dużej liczby ofert.

Jacek Kopocz, rzecznik prasowy śląskiego NFZ, powiedział, że na Śląsku powtórny konkurs ofert został już zakończony.

- Odrzuconych zostało 11 ofert i większość z nich dotyczyła świadczeń szpitalnych udzielanych w tzw. trybie jednodniowym. Natomiast ponad tysiąc ofert przeszło pozytywnie konkurs - dodaje Jacek Kopocz.

Obecnie dyrektorzy szpitali są na etapie negocjowania warunków umów NFZ.

- Od 1 kwietnia będą działać już na podstawie nowych kontraktów - mówi Jacek Kopocz.

Mimo że szpitale nie miały podpisanych kontraktów od stycznia i działały wyłącznie na podstawie aneksów do ubiegłorocznych umów, to stawka za leczenie wynosiła 51 zł za jeden punkt medyczny (w 2008 roku - 48 zł).

Szpitale zgodziły się leczyć pacjentów za stawkę ustaloną przez NFZ tylko przez pierwsze półrocze tego roku. W czerwcu chcą one negocjować wyższą wycenę punktu medycznego. Najczęściej mówi się o podwyższeniu jej o 4 złote, czyli do 56 złotych.

- W czerwcu będziemy negocjować warunki kontraktowania na drugie półrocze tego roku. Jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o tym, czy nastąpi zmiana warunków finansowych - mówi Joanna Mierzwińska, rzecznik prasowy dolnośląskiego NFZ.

Z wypowiedzi przedstawicieli resortu zdrowia i NFZ można jednak wywnioskować, że na wzrost wartości kontraktów od czerwca szpitale nie mają większych szans. To wynik kryzysu finansowego i spodziewanej obniżki ściągalności składki zdrowotnej.

53,6 mld zł zamierza w tym roku przeznaczyć NFZ na świadczenia zdrowotne