statystyki

Jesteśmy skazani na migrantów [WYWIAD]

autor: Magdalena Cedro15.05.2018, 07:07; Aktualizacja: 15.05.2018, 07:38
Mogą pojawić się kryteria takie jak bezrobocie młodych czy przyjmowanie migrantów, które przesuną środki z Europy Środkowej na Południe- twierdzi Paweł Chorąży

Mogą pojawić się kryteria takie jak bezrobocie młodych czy przyjmowanie migrantów, które przesuną środki z Europy Środkowej na Południe- twierdzi Paweł Chorążyźródło: ShutterStock

Paweł Chorąży: Z punktu widzenia sytuacji gospodarczej i demograficznej jesteśmy skazani na przyjmowanie osób migrujących. Chodzi o długotrwałe, mocne podstawy wzrostu gospodarczego w Polsce

Jak ocenia pan projekt budżetu unijnego po 2020 r.?

Przedstawioną przez Komisję Europejską propozycję wieloletnich ram finansowych traktujemy jako początek długich i żmudnych negocjacji budżetowych. Przede wszystkim wydaje się, że nie spełniły się zapowiedzi, którymi straszono przez ostatnie dwa lata. Mówiono o uszczupleniu polityki spójności o jedną trzecią czy w ogóle o końcu tej polityki jako takiej. Nic takiego się nie stało, natomiast nadal nie wiemy, jakie będą kryteria rozdziału tych środków. W dokumentach zapisano jedynie, że wysokość PKB na jednego mieszkańca pozostanie głównym kryterium. Resztę poznamy, gdy Komisja Europejska opublikuje komunikat dotyczący kopert narodowych i rozporządzeń sektorowych.

Propozycja KE nie jest też do końca zrównoważona, ponieważ widać wyraźny i w naszym przekonaniu nie do końca uzasadniony „przechył” w kierunku krajów Południa. Przynajmniej w sferze narracyjnej słyszymy, że tam powinno być skierowane więcej środków.

PKB na mieszkańca pozostanie najważniejszym kryterium, ale nie wiemy, co to właściwie oznacza. Mogą pojawić się kryteria takie jak bezrobocie młodych czy przyjmowanie migrantów, które przesuną środki z Europy Środkowej na Południe.

Nie jest tak, że kwestia kryterium dotyczącego bezrobocia wśród osób młodych pojawia się dopiero w wieloletnich ramach finansowych na lata 2021–2027. Już w tej perspektywie przewidziano 6 mld euro na ten cel i Polska jest jednym z dwóch krajów, które najskuteczniej wdrożyły tę inicjatywę. Gdy rozpoczynaliśmy wdrażanie pakietu na rzecz zatrudnienia osób młodych w 2014 r., w Polsce było 10 regionów kwalifikujących się do tej pomocy z alokacją 252 mln euro. Dzisiaj mamy tylko jeden, i to kwalifikujący się w zasadzie w stopniu minimalnym, bo województwo podkarpackie otrzymuje 16 mln euro. Jeżeli w kolejnej perspektywie utrzymane zostanie kryterium 25-proc. bezrobocia wśród ludzi młodych, to nie będziemy mieli żadnego regionu kwalifikującego się do korzystania z tego instrumentu.

W tej chwili w dyskusji koncentrujemy się na kwotach. Ale bardzo ważnym elementem jest zdolność efektywnego wykorzystania tych pieniędzy. Tu Polska może być pokazywana jako przykład. Nam się to udało zrobić, natomiast cała grupa państw Południa w zasadzie stopę bezrobocia wśród osób młodych ma taką samą, jaką miała kilka lat temu. Tutaj nie zaszły istotne zmiany.

To będzie wykorzystane jako atut Polski – że dobrze wydajemy pieniądze unijne, a inni niekoniecznie?

To powinien być ważny element dyskusji, zwłaszcza że efektywność jest jednym z priorytetów Komisji Europejskiej. Nie jesteśmy przeciwni odpowiadaniu na problemy, które rodzą się w innych częściach UE. Sami jesteśmy wielkim beneficjentem funduszy unijnych. Natomiast uważamy, że nasz duży wysiłek w ciągu ostatnich kilkunastu lat powinien być dostrzeżony na poziomie europejskim. Skróciliśmy dystans do średniej europejskiej o jedną trzecią. To jest ogromny sukces Polski. Wciąż jednak mamy przed sobą dwie trzecie drogi. Polska i kraje tego regionu nadal są najbiedniejszymi krajami w UE.

Ale czy nie powinniśmy się przyzwyczajać, że dystans pomiędzy nami a najbogatszymi maleje i w związku z tym będzie maleć strumień pieniędzy z UE?


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • Arek(2018-05-15 16:19) Zgłoś naruszenie 50

    Wygnaliśmy realnie 3 miliony ludzi na zmywak ,co rocznie powoduje stratę 15 miliardów złotach rocznie,bo tych ludzi nie ma nie płacą waty,nie kupują ,nie konsumują..Po wejściu do UE np z Czech wyjechało kilka tysięcy ludzi,a z Polski miliony.Kto za to odpowiada?A teraz się mówi o jakiś emigrantach?Przecież to bzdury albo zdrada.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-05-15 12:54) Zgłoś naruszenie 31

    Jeszcze jeden r.j na jurgielcie mafii i agentury . Prorok gosPOdarczy , za...ny się znalazł ...

    Odpowiedz
  • Anioł(2018-05-15 17:09) Zgłoś naruszenie 21

    Mądrość mówi nam - żadnych muslimów ! Jeśli już , to Słowianie z kierunku Białorusi , Rosji i Ukrainy . Pracą nie gardzą też Hindusi i Wietnamczycy ... Amen ! / W innym przypadku żaden uczciwy Polak nie zagłosuje na PiS /

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane