Na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie, FIO zaapelowała do Senatu o wniesienie do uchwalonej ostatnio przez Sejm ustawy poprawek, zobowiązujących samorząd do konsultowania przekazywania szkół z lokalną społecznością. "Chcemy, żeby Senat zastanowił się nad propozycjami, które przygotowaliśmy, mającymi chronić wiejskie szkoły przed likwidacją" - powiedziała przedstawicielka FIO Alina Kozińska-Bałdyga.

Wyjaśniła, że samorząd chcący przekazać szkołę do prowadzenia innemu podmiotowi powinien mieć obowiązek poinformowania o tym z wyprzedzeniem rodziców uczniów oraz mieszkańców wsi. Tymczasem nowa ustawa o systemie oświaty zobowiązuje gminę jedynie do poinformowania z sześciomiesięcznym wyprzedzeniem nauczycieli zatrudnionych w placówce.

Organizacja, która otrzyma prawo do prowadzenia szkoły, powinna być wyłoniona w konkursie

Ponadto, zdaniem FIO, organizacja, która ostatecznie otrzyma prawo do prowadzenia szkoły, powinna być wyłoniona w konkursie. Na proces decyzji, jak tłumaczyła Kozińska-Bałdyga, musi mieć wpływ lokalna społeczność, zatem tematem przekazania szkoły powinno się zająć zebranie wiejskie. "Zebranie wiejskie jest najbardziej demokratyczną formą samorządności wiejskiej i ono powinno mieć prawo współdecydowania o tym co się dzieje ze szkołami na danym terenie" - podkreśliła.

Według niej, ustawa w brzmieniu uchwalonym przez Sejm nie daje gwarancji, że gmina przekaże małą szkołę w dobre ręce.

Kozińska-Bałdyga podkreśliła, że z dziesięcioletnich doświadczeń FIO wynika, że najlepiej z prowadzeniem szkół wiejskich radzą sobie stowarzyszenia rodziców i mieszkańców gminy. Oni co prawda zwykle nie mogą płacić pieniędzy na szkołę, ale są w stanie za to pracować na jej rzecz - sprzątać, remontować itp. Szkoła staje się też wtedy instytucją integrującą lokalną społeczność.