Prokuratura bada sprawę Ukrainki, której pracodawca nie udzielił pomocy po wylewie

13.02.2018, 15:20; Aktualizacja: 13.02.2018, 15:41
Ukrainka mieszkała na terenie zakładu, gdzie była nielegalnie zatrudniona. Gdy nagle, poza godzinami pracy, doznała wylewu, pracodawca nie zdecydował się na wezwanie pomocy

Ukrainka mieszkała na terenie zakładu, gdzie była nielegalnie zatrudniona. Gdy nagle, poza godzinami pracy, doznała wylewu, pracodawca nie zdecydował się na wezwanie pomocyźródło: Bloomberg

Prokuratura w Środzie Wielkopolskiej bada sprawę kobiety, Ukrainki, która, zatrudniona na czarno w jednej z okolicznych firm, miała doznać wylewu. Pracodawca miał wywieźć ją poza zakład, pozostawić na ławce i wezwać policję do rzekomo nietrzeźwej osoby.

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP

Polecane

Komentarze (5)

  • george(2018-02-14 23:13) Zgłoś naruszenie 00

    dlaczego konsul prowadzi zbiorke ,to kapitalista powinienzaplacic za leczenie

    Odpowiedz
  • ukulele(2018-02-14 08:02) Zgłoś naruszenie 30

    Powinien być zobowiązany do zwrotu kosztów leczenia tej kobiety i jej rehabilitacji.

    Odpowiedz
  • zapytanie(2018-02-14 00:09) Zgłoś naruszenie 40

    czy to Jedrzej Cichowlas ze Staniszewa jest tym wielokrotnie nagradzanym w powiecie sredzkim pracodawca, o ktorym mowa w artykule?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Magic(2018-02-13 19:30) Zgłoś naruszenie 50

    PIP powinna prowadzic nieustanne kontrole bo 3/4 ukraincow pracuje na czarno a janusze biznesu powoduja ZDZICZENIE polskiego rynku pracy doprowadzajac do sytuacji jak w filmie Ziemia Obiecana. Poza tym wszyscy pracownicy obserwujacy taki przestepczy proceder i majacy podejrzenie, ze ukraincy jada na czarno, powinni dzwonic do PIP i wzywac inspekcje. Ok. 400 tys. ma pozwolenie na prace, reszta (milion, dwa?)grasuje na czarno.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane