Siedmioosobowy skład Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych SN odpowiedział tak na pytanie prawne Rzecznika Praw Obywatelskich z października 2008 r.

Janusz Kochanowski argumentował, że ukończenie 60. roku życia przez kobiety i 65. roku przez mężczyzn nie może być przeszkodą w kontynuowaniu zatrudnienia. Uznał, że zwalnianie jedynie z powodu nabycia przez daną osobę praw emerytalnych jest zakazaną przez prawo europejskie dyskryminacją ze względu na wiek i płeć.

"Potrzeby rynku pracy i zapewnienia miejsc pracy dla ludzi młodych nie mogą uzasadniać konieczności rozwiązywania stosunków pracy z pracownikami, który osiągnęli wiek emerytalny" - pisał RPO w swym pytaniu. Skierował je wobec rozbieżności w orzecznictwie - były już orzeczenia SN zarówno o tym, że nabycie praw emerytalnych jako przyczyna wypowiedzenia stosunku pracy nie jest dyskryminacją, jak i o tym, że nią jest.

"Zwalnianie pracownika, dlatego że osiągnął określony wiek to pośrednia dyskryminacja"

Uzasadniając dzisiejszą uchwałę SN, sędzia Walerian Sanetra podkreślił, że zwalnianie pracownika - zarówno kobiety, jak i mężczyzny - tylko dlatego, że osiągnął określony wiek, stanowi pośrednią dyskryminację. Zwrócił też uwagę, że w polskim prawie pracy nie ma zapisanego wprost zakazu dyskryminacji ze względu na wiek, choć prawo wspólnotowe stwarza możliwości jego wprowadzenia. Dlatego trzeba w interpretacji przepisów opierać się na dyrektywach prawa europejskiego - uznał SN.

"Uchwała oznacza, że SN będzie uchylał wszystkie wyroki co do sporów przed sądami pracy, w których wyłączną podstawą wypowiedzenia stosunku pracy było osiągnięcie wieku emerytalnego" - powiedział dziennikarzom Lesław Nawacki, szef zespołu prawa pracy w biurze RPO. Dodał, że pracodawca, chcąc rozwiązać stosunek pracy, będzie musiał odwoływać się do "przyczyn rzeczywistych leżących po stronie pracownika, a nie pośrednich - jaką jest osiągnięcie określonego wieku".

W 2007 r. RPO spytał też Trybunał Konstytucyjny, czy samo zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet oraz mężczyzn nie narusza konstytucyjnej zasady równości obywateli. Sprawę ma rozstrzygnąć pełny skład TK; nie ma jeszcze terminu rozprawy.