Specjalnie na prośbę GP resort spraw wewnętrznych i obrony narodowej przygotował dane dotyczące przechodzenia na emeryturę żołnierzy i policjantów. Są one szokujące, zwłaszcza w kontekście braków kadrowych w policji i armii. Wynika z nich, że na ponad 3,6 tys. osób, które odeszły w ubiegłym roku z armii na emeryturę, ponad 1,2 tys. (co trzecia) nie miała 40 lat. Z kolei z policji na emerytury odeszło ponad 5 tys. funkcjonariuszy, a co piąty nie ukończył 40 lat. Bardzo niewielu jest też wojskowych i policjantów, którzy odchodzą na emeryturę, służąc dłużej niż 25 lat. Większość robi to wcześniej.

Eksperci wskazują, że winne są temu m.in. przepisy emerytalne, które umożliwiają odejście na emeryturę po 15 latach służby i w bardzo niewielki sposób ograniczają wysokość wypłacanych świadczeń, jeśli emerytowany żołnierz czy policjant dorabia. Wskazują też, że obecna polityka kadrowa jest bezsensowna, bo armia czy policja ponoszą często bardzo wysokie nakłady na wyszkolenie pracujących tam osób, a później odchodzą one ze służby.

Nie dziwi więc deklaracja wicepremiera, ministra spraw wewnętrznych i administracji Grzegorza Schetyny, który mówi o konieczności zmian w systemie emerytalnym tzw. służb mundurowych. Zapowiada, że zmiany zaczną obowiązywać od 2010 roku. Zgadzają się z nim eksperci, zalecając jednak ostrożność. Natomiast związki zawodowe już zapowiadają protesty.

Uciekają na emerytury

Zdecydowana większość żołnierzy decyduje się na przejście na emeryturę, mając niespełna 50 lat. Na przykład w tym roku spośród 3 tys. osób, które odeszły z armii, 1,1 tys. miało nie więcej niż 40 lat, a prawie 1,3 tys. między 41 a 50 lat. Z armii w 2007 roku nie odszedł żaden żołnierz mający ponad 60 lat (wszyscy zrobili to wcześniej). W tym roku takich osób było... trzy.

Niewielki jest też staż służby emerytowanych żołnierzy. Po 15 latach na odejście z wojska zdecydowało się w tym roku prawie 500 żołnierzy, a ze stażem 16-25 lat - prawie 1,1 tys. osób. Ten niewielki staż i młody wiek nie przekładają się wcale na wysokość emerytury. Z danych MON wynika, że przeciętna emerytura żołnierza po 15 latach służby wynosi 1814 zł. Ci, którzy służą od 16 do 25 lat, otrzymują 2421 zł. Dla porównania, przeciętna emerytura wypłacana z ZUS wynosi 1,5 tys. zł.

Jeszcze gorzej jest, jeśli chodzi o odejścia na emerytury, w borykającej się z kłopotami kadrowymi policji. Tylko w ubiegłym roku na emerytury odeszło ponad 5 tys. funkcjonariuszy, a co czwarty nie miał 40 lat. Co dziesiąty policjant odchodzący na emeryturę robił to w pierwszym nadarzającym się momencie, tj. po 15 latach służby.

Zachętą do takich odejść może być wysokość świadczeń, jakie otrzymują emerytowani policjanci. Średnia wysokość emerytury dla policjanta, który przepracował 15 lat, wynosi 2276 zł.

Kadrowe problemy

Ucieczka stosunkowo młodych policjantów i żołnierzy na emerytury to jeden z powodów, dla których armia i policja borykają się z problemami kadrowymi. Mimo że wymagania wobec kandydatów do policji zostały obniżone ponad rok temu, to policja wciąż szuka 4,2 tys. funkcjonariuszy. A obecnie może nim już zostać nawet osoba z wykształceniem średnim bez matury. Złagodzone też zostały procedury naboru. Kandydat nie musi już uzyskać 25 z 40 punktów testu wiedzy, aby przejść do kolejnego etapu rekrutacji, badającego sprawność fizyczną. Obecnie może z testu wiedzy nie zdobyć żadnego punktu.

Problemy kadrowe ma też armia. W związku z planowanym od 2010 roku uzawodowieniem wojsko już teraz poszukuje ponad 40 tys. ochotników do służby. Podobnie jak policja także armia obniża wymagania dla kandydatów.

Emerytalne zachęty

Zdaniem ekspertów na braki kadrowe w służbach mundurowych wpływają m.in. zbyt łagodne rozwiązania funkcjonujące w ich systemach emerytalnych. Zarówno żołnierz, jak i policjanci mają prawo do emerytury po 15 latach służby. Otrzymują wtedy 40 proc. uposażenia.

Eksperci zwracają też uwagę na inny aspekt ucieczki na emerytury z armii i policji młodych osób. Koszt wyszkolenia funkcjonariusza lub żołnierza, w zależności od pełnionej funkcji, może wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych.

- Odejście wyszkolonych żołnierzy, na przykład pilotów samolotów, z armii jest zawsze duża stratą - mówi gen. Stanisław Koziej, były wiceminister obrony narodowej.

Według niego przyczyna ich odejścia nie tkwi jednak w systemie emerytalnym, ale w tym, że firmy oferują im wyższe zarobki. Podkreśla też, że zmiana systemu emerytalnego żołnierzy jest zbyt ryzykowna.

- Na pewno za brak przywilejów emerytalnych żołnierze powinni otrzymać wyższe uposażania, aby służba stała się bardziej atrakcyjna - mówi gen. Stanisław Koziej.

Innego zdania jest Wojciech Nagel, członek zespołu ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej. Przekonuje, że minimalny okres służby uprawniający do emerytury powinien wynosić 25 lat.

- Nie zgodzimy się na odebranie funkcjonariuszom prawa do przechodzenia na emerytury po 15 latach - mówi Antoni Duda, przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.

Zdaniem związków rząd, chcąc rozpocząć negocjacje, powinien opracować spójną koncepcję emerytalną.

- Podwyższenie wieku emerytalnego musi być powiązane ze zwiększeniem wysokości świadczenia do 100 proc. podstawy wymiaru emerytury. Obecnie doszło do absurdu, że po 30 latach służby świadczenie policjanta jest wyższe o 35 proc. - przekonuje Antoni Duda.