zaloguj się do e-DGP
statystyki

"Wynagrodzenia w firmach wzrosły o 7,5 proc., zatrudnienie o 3,3 proc."

skomentuj

Wynagrodzenia w przedsiębiorstwach wzrosły w listopadzie br. o 7,5% r/r wobec 9,8% w październiku, uważają analitycy. Eksperci są zgodni w ocenie tendencji zanotowanych w poprzednim miesiącu - to był pierwszy miesiąc powolnego, ale już dość wyraźnego wzrostu dynamiki płac. W tym okresie zatrudnienie wzrosło - według nich - o 3,3% r/r, czyli o 0,3 pkt proc. mniej niż w poprzednim miesiącu.

Publikacja: 12 grudnia 2008, 16:17 Aktualizacja: 18 grudnia 2008, 15:47

Dziesięciu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że wynagrodzenia w firmach wzrosły w listopadzie średnio o 7,5% r/r. Rozbieżności w prognozach były tym razem dość duże, a ich oczekiwania wahają się od 4,6% do 9,5% przy średniej na poziomie dokładnie 7,49%.

"Do przyspieszenia miesięcznej dynamiki płac w listopadzie przyczyniły się wypłaty barbórkowe w górnictwie i kopalnictwie, rozpoczęcie wypłat okołogwiazdkowych, przy negatywnym wpływie przestojów w niektórych podsekcjach przetwórstwa przemysłowego oraz wstrzymania części inwestycji w budownictwie. Wg naszych prognoz roczne tempo wzrostu płac osiągnęło w listopadzie najwyższe wartości w górnictwie i kopalnictwie, w budownictwie oraz w zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz i wodę" - powiedziała ekonomistka banku PKO BP Karolina Sędzimir.

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw osiągnęło w październiku ok. 3390 zł

Według niej, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw osiągnęło w październiku ok. 3390 zł. Sędzimir zakłada, że przy realizacji założeń PKO BP wzrost siły nabywczej wynagrodzeń w przedsiębiorstwach w 2008 r. osiągnie ok. 6,3% wobec 6,7% realnego wzrostu w 2007 r.

Także lekkie, wbrew wcześniejszym obawom o głęboką korektę, spowolnienie tempa wzrostu wynagrodzeń zauważyli także pozostali eksperci, dodając kilka nowych elementów wpływających na ten fakt. Jednak dużego optymizmu u nich nie widać - przyszłość rysuje się raczej w ciemnych barwach.

"Pogarszająca się sytuacja finansowa przedsiębiorstw zaczęła już się przekładać na poziom wynagrodzeń w przedsiębiorstwach. W warunkach spowolnienia gospodarczego zbyt silna presja płacowa mogłaby poważnie nadwyrężyć finanse przedsiębiorstw, które mogłyby się zdecydować na silniejsze redukcje zatrudnienia. Najbardziej widocznych korekt na dynamice wynagrodzeń należy oczekiwać w tych sektorach, które w największym stopniu skorzystały na ożywieniu gospodarczym, a więc szczególnie w budownictwie" - tłumaczy analityk banku BGŻ, Mateusz Mokrogulski.

"Dynamika płac kształtuje się wciąż na relatywnie wysokim poziomie, pomimo wyhamowującego zatrudnienia. Wiąże się to ze sztywnością płac i ograniczonym wpływem ich redukcji w trakcie trwania kontraktów. Wraz z postępującym spowolnieniem i pogorszeniem się sytuacji na rynku pracy ich dynamika będzie wyhamowywała, jednak będzie to proces stopniowy" - potwierdza ekonomista banku Millennium, Grzegorz Maliszewski.

"Presja na wzrost płac będzie z miesiąca na miesiąc osłabiać się"

Także dość optymistycznie listopad na rynku pracy ocenili ekonomiści Banku BPH oraz BPS, ale ich szacunki oraz oczekiwania dotyczące przyszłości również nie sposób nazwać pozytywnymi. Dotyczy to zarówno wskaźników wynagrodzeń, jak i zatrudnienia, które ich zdaniem wpisują się w scenariusz spowolnienia gospodarczego.

"Oczekiwany niższy wzrost płac w listopadzie wynika głównie z istotnie mniejszej liczby dni roboczych w tym miesiącu (o 2 mniej niż w ubiegłym roku oraz o 4 mniej niż we wrześniu), co przekłada się na mniejszą liczbę przepracowanych nadgodzin. Należy spodziewać się, że presja na wzrost płac będzie z miesiąca na miesiąc osłabiać się. W rezultacie tempo wzrostu płac będzie coraz niższe" - wyjaśnia analityk Banku BPH, Łukasz Szadorski.

Ta sama dziesiątka analityków, ankietowana przez ISB, uważa, że wzrost zatrudnienia w listopadzie wyniósł 3,3%. Ich prognozy wahają się tym razem w przedziale 3,2-3,4%. Ekonomiści są bardzo zgodni w ocenie tendencji na rynku pracy - przewidują systematyczne pogarszanie się sytuacji i powolny spadek dynamiki zatrudnienia.

"Na brak zmian liczby zatrudnionych w przedsiębiorstwach w listopadzie w skali miesiąca złożyły się: wzrost liczby zatrudnionych w usługach (w tym w handlu i naprawach), przy kolejnym miesiącu z rzędu spadku zatrudnienia w przetwórstwie przemysłowym oraz budownictwie. W 2008 r. nastąpi nieco niższy od ubiegłorocznego wzrost zatrudnienia w przedsiębiorstwach o ok. 4,6% r/r wobec 4,7%" - uważa Karolina Sędzimir z PKO BP.

Według jej wyliczeń, przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w październiku wzrosło w skali roku o 3,3% do 5,406 mln osób.

Komentarze: 5

  • 1: moze tak zrobic dane dla zwyklych pracownikow... z IP: 83.23.48.* (2008-12-13 18:38)

    "Dziesięciu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że wynagrodzenia w firmach wzrosły w listopadzie średnio o 7,5% r/r. Rozbieżności w prognozach były tym razem dość duże, a ich oczekiwania wahają się od 4,6% do 9,5% przy średniej na poziomie dokładnie 7,49%."

    Moze, ci wielcy uczeni zrobili by dokladniejsze dane, bo szeregowi pracownicy nic nie dostali podwyzki, a jedynie pacodawcy dla siebie i kadry kierownicze. Wiec niech nie uprawiaja demamgogii...Wielka propaganda neoliberalow o podwyzkach zarobkow nic wiecej...
    Moze, ci wielcy fachowcy zrobia oddzielne dane podwyzek dla zwyklych pracownikow, a oddzielne dla kadry kierowniczej i wowczas rozjasni sie cala prawda...

  • 2: JKM z IP: 89.75.63.* (2008-12-13 21:21)

    Do 1: ja tam zarabiam znacznie lepiej niż przed rokiem, a do kadry kierowniczej nie należę. Po prostu trzeba być obrotnym i uderzać do konkurencji - a nuż zaproponują wyższą stawkę. Mój kumpel jest mistrzem w takim kombinowaniu - w ciągu roku zmienił pracę 2 razy. Za pierwszym razem podskoczył z 4000 na 6000, a za drugim załapał się do jakiejś nowej, wchodzącej dopiero na polski rynek firmy - i jako "człowiek z doświadczeniem" dostał 10 patyków miesięcznie. A jeszcze nawet studiów nie skończył (jest na piątym roku). Do odważnych świat należy.

  • 3: xyz z IP: 83.10.151.* (2008-12-14 19:22)

    No tak JKM i wszystko jasne. Zgadzam się z 1, niech liczą średnią pracowników i oddzielnie wszelkich Jej Królewskich Mości.

  • 4: JKM z IP: 89.75.63.* (2008-12-14 21:34)

    Do 3: o co Ci chodzi? Jestem normalnym człowiekiem, jako Ty.

  • 5: Oszołom z IP: 78.154.71.* (2008-12-15 00:26)

    Gdybym teraz tego nie przeczytał to nigdy nie dowiedziałbym się że miałem podwyżkę! Normalnie już mam kisiel w majtkach z radości...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter