Narodowy Fundusz Zdrowia pracuje nad przygotowaniem zmian dotyczących warunków kontraktowania świadczeń szpitalnych. Zgodnie z zapowiedziami Jacka Paszkiewicza, prezesa NFZ, od lipca zostaną wprowadzone tzw. jednorodne grupy pacjentów. Planowane jest bowiem wdrożenie nowego systemu liczenia kosztów świadczeń zdrowotnych wzorowanego na brytyjskim. Obecnie w katalogu procedur szpitalnych jest około 1,8 tys. pozycji. Wartość każdej z nich jest określona w punktach, które są następnie przeliczane na złotówki. NFZ proponuje pogrupowanie dotychczasowych procedur, by w ten sposób zmniejszyć ich liczbę do około 450. O tym, do jakiej grupy zostanie zakwalifikowana dana procedura medyczna, mają zadecydować m.in. wskazania kliniczne, postępowanie lecznicze czy podobne zużycie materiałów przy wykonywaniu danego świadczenia.

Jak powiedziała Edyta Grabowska, rzecznik prasowy NFZ, konkursy ofert na świadczenia z zakresu szpitalnictwa będą wkrótce ogłoszone, bo wprowadzenie nowych warunków kontraktowania w większości przypadków wiąże się z koniecznością zmiany wyceny świadczeń.

- Zamierzamy w miarę możliwości ujednolicić wycenę punktu, która automatycznie wpływa na cenę danego świadczenia. Średnio w kraju ma ona wynosić 12 zł. Obecnie najważniejszym zadaniem jest podniesienie wartości punktu w tych województwie, gdzie jego średnia wartość jest znacząco niższa niż 12 zł - mówi Edyta Grabowska.

NFZ rozważa również zwiększenie wyceny hospitalizacji dziennych i krótkoterminowych. Zabiegów i operacji, które można wykonać w ciągu jednego dnia, jest coraz więcej. Doprowadziłoby to do skrócenia czasu hospitalizacji pacjentów, a więc i do obniżenia kosztów, jakie ponoszą zakłady opieki zdrowotnej.

Zdaniem Barbary Kawińskiej, dyrektora Niepublicznego Szpitala Samorządowego w Malborku, zmiana zasad kontraktowania w ciągu roku może niekorzystnie odbić się na sytuacji placówek ochrony zdrowia.

- Trudno jest planować swoje wydatki skoro w połowie roku są zmieniane warunki kontraktowania świadczeń. Lepiej byłoby wstrzymać się z ich wprowadzeniem do stycznia 2009 r. - uważa Barbara Kawińska.

DOMINIKA SIKORA

dominika.sikora@infor.pl