Okresy składkowe i nieskładkowe wymienia ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W okresach składkowych zawiera się m.in. nasz staż pracy. To, najprościej mówiąc, te okresy, za które były za nas opłacane składki emerytalne i rentowe. To czas, kiedy byliśmy zatrudnieni na umowę o pracę, okres prowadzenia działalności gospodarczej, czas pobierania zasiłku macierzyńskiego, służby wojskowej w Wojsku Polskim oraz m.in. służby w policji, milicji, Urzędzie Ochrony Państwa, służbie celnej itp.

Okresami składkowymi są też niektóre okresy sprzed 15 listopada 1991 r., za które były uregulowane składki albo nie było obowiązku ich opłacania. Chodzi m.in. o zatrudnienie za granicą na podstawie skierowania za zgodą polskich władz, okresy pracy przymusowej czy czasowego pozostawania bez pracy z powodu braku możliwości jej otrzymania. Okresy składkowe należy potwierdzić świadectwami pracy, zaświadczeniami lub innymi dokumentami z przebiegu ubezpieczenia.

Do ustalenia prawa do emerytury mogą być też zaliczane tzw. okresy rolne. Chodzi tutaj o takie okresy, kiedy dana osoba pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców czy dziadków albo sama takie gospodarstwo prowadziła. Jeśli osoba ubiegająca się o emeryturę ma za mało okresów składkowych, ZUS może uzupełnić staż pracy okresami rolnymi, które wnioskodawca udowodni.

Studia i urlop wychowawczy

Okresy nieskładkowe to okresy, za które nie zostały opłacone składki, ale są uwzględniane przy ustalaniu prawa do emerytury. Są to np. okresy pobierania wynagrodzenia chorobowego, zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego czy świadczenia przedemerytalnego. Do okresów nieskładkowych zalicza się też studia w szkole wyższej. Ale uwaga: liczy się tylko programowy okres studiów. Jeśli ktoś studiował na jednolitych pięcioletnich studiach magisterskich, to okres nieskładkowy wynosi właśnie 5 lat, nawet gdy w rzeczywistości student kształcił się na uczelni dłużej.

Ważne jest też, by student naukę ukończył. Studia bez dyplomu nie liczą się jako okres nieskładkowy. Innym typowym przykładem okresu nieskładkowego jest urlop wychowawczy. – Chodzi o okres opieki nad dzieckiem do 4 roku życia w wymiarze 3 lat na każde dziecko. Łącznie jako okresy nieskładkowe można doliczyć nie więcej niż 6 lat urlopów wychowawczych.

Ustawa określa limit okresów nieskładkowych, jakie ZUS może wliczać do emerytury. Zakład może je uwzględnić tylko w wymiarze jednej trzeciej udowodnionych okresów składkowych. Dla przykładu: osobie, która udowodniła 15 lat okresów składkowych, można doliczyć maksymalnie 5 lat okresów nieskładkowych, czyli jedną trzecią z 15 lat.

Okresy składkowe i nieskładkowe mają największe znaczenie przy ustalaniu prawa do emerytury ze starego systemu. W zreformowanym systemie liczą się przede wszystkim wtedy, gdy nowa emerytura jest wyliczona w sposób mieszany, a emerytura wyliczona ze składek będzie niższa. Istotny jest też fakt udowodnienia odpowiedniego stażu składkowego i nieskładkowego, ponieważ tylko wówczas emerytura (o ile jest niska) może być podwyższona do kwoty najniższej gwarantowanej emerytury.