Zaledwie 8 zł wpłynęło na konto bankowe policjanta służącego w oddziale partolowo-interwencyjnym w Elblągu. Zgodnie z adnotacją na przelewie, który został nadany przez Komendę Wojewódzką Policji w Olsztynie, kwota ta została opisana jako nagroda motywacyjna. W Elblągu wrze.

Chory kolega

Zasady wynagradzania mundurowych, którzy zastępują chorych kolegów, reguluje ustawa z 24 stycznia 2014 r. o zmianie ustawy o policji (Dz.U. z 2014 r. poz. 502). Zgodnie z nią od 1 czerwca ubiegłego roku osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim otrzymuje 80 proc. swojego uposażenia, natomiast pozostałe 20 proc. zasila fundusz nagród i zapomóg. Uzyskane w ten sposób pieniądze są w całości przekazywane funkcjonariuszom, którzy wykonują zadania służbowe w zastępstwie chorych mundurowych. O tym, ile kto dostanie, decyduje komendant jednostki.

Jak tłumaczą nam policjanci, wysokość nagrody dla elbląskiego funkcjonariusza to efekt tego, że w ustawie nie doprecyzowano zasad podziału środków, które mają rekompensować mundurowym dodatkowe obowiązki. Kwota wypłacona policjantowi wzięła się stąd, że elbląski szef miejskiej komendy w Elblągu podjął decyzję o podziale 200 zł (równowartość 20 proc. pensji dwóch policjantów, którzy przez miesiąc przebywali na zwolnieniu lekarskim) pomiędzy 20 funkcjonariuszy. Przy czym nie wiadomo, czy wszystkie te osoby w jednakowym stopniu zastępowały nieobecnych. Podział został przeprowadzony zgodnie z zasadami arytmetyki.

– To skandal. Wychodzi na to, że policjant wykonujący dodatkowe zadania za nieobecnego kolegę otrzymał niecałe siedem groszy za godzinę służby – mówi Antoni Duda, wiceprzewodniczący zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów Województwa Śląskiego, były negocjator ze strony związków ustaw mundurowych.

Wyjaśnia, że dla komendantów taki sposób podziału pieniędzy jest najwygodniejszy. Zwalnia on z obowiązku prowadzenia dokładnej ewidencji dodatkowo wypracowanego czasu przez funkcjonariusza. Jego zdaniem wysokość nagród w Elblągu pokazuje też mizerię finansową osób patrolujących miasto.

– To 8 zł wypłaconych elbląskim funkcjonariuszom ośmieszyło przepisy obniżające wysokość chorobowego – stwierdza Sławomir Koniuszy, przewodniczący Warmińsko–Mazurskiego Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Olsztynie. W jego ocenie obowiązujące przepisy obniżające wysokość uposażenia do 80 proc. nie powinny w ogóle wejść w życie.

Policja się broni

Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie (podlega jej elbląska komenda) nie widzi nic złego w sposobie podziału pieniędzy.

– Specyfika zadań wykonywanych przez policjantów powoduje, że tylko w nielicznych przypadkach można w sposób jednoznaczny stwierdzić, którzy policjanci przejmowali na siebie całość obowiązków chorych – tłumaczy podinspektor Anna Fic, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Dodaje, że do funduszu premii i zapomóg komendy trafiło 400 tys. zł. Kwota ta w całości została przeznaczona na dodatkowe wypłaty za wykonywanie zadań służbowych w zastępstwie chorych funkcjonariuszy. Tylko w grudniu z tego tytułu pieniądze trafiły do 198 elbląskich policjantów. Wysokość wypłaty wahała się od 10 do 634 zł brutto. Najwyższą otrzymała osoba, która zastępowała czasowo niezdolnego do służby dzielnicowego.

Sprawą niskiej wypłaty dla elbląskich policjantów postanowiło się zająć Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

– W tej sprawie już zwróciliśmy się do komendanta głównego policji – wyjaśnia Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSW

Nie odpuszczą

Obecne zasady wypłaty chorobowego od dłuższego czasu są krytykowane przez działaczy związkowych. W ich ocenie nowe przepisy drastycznie pogorszyły sytuację funkcjonariuszy. Nie uwzględniają one specyfiki służby, m.in. dyspozycyjności, narażania życia czy odpowiedzialności dyscyplinarnej.

NZSS Policjantów w tej sprawie wystąpił już do RPO prof. Ireny Lipowicz. I wszystko wskazuje na to, że nie zamierza na tym poprzestać.

– Pracujemy obecnie nad wnioskiem w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego – twierdzi Tomasz Krzemieński, wiceprzewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.