statystyki

Krzyżanowski i Hincz: Rząd pchnie szpitale do kreatywnej księgowości

autor: Paweł Hincz, Juliusz Krzyżanowski13.12.2016, 07:14; Aktualizacja: 13.12.2016, 07:57
szpital lekarz

Zamiast równości wszystkich pacjentów nastąpić może wyraźny podział na osoby korzystające z publicznych placówek oraz tych, których stać będzie na korzystanie z placówek prywatnych.źródło: ShutterStock

Wicepremier Mateusz Morawiecki, w liście do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, zwrócił uwagę na postulowane w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju zwiększenie poziomu inwestycji prywatnych, jako jednego z wyzwań rozwojowych kraju. W rezultacie prywatne podmioty funkcjonujące w sektorze ochrony zdrowia powinny być zachęcane do inwestowania w Polsce. To jednak, biorąc pod uwagę plany resortu zdrowia, stoi pod dużym znakiem zapytania.

Efekt odwrotny od postulowanego przez wicepremiera przyniesie projekt potocznie zwany ustawą o sieci szpitali. Wprowadza ona rewolucyjne zmiany dotyczące finansowania szpitali i tworzy tzw. system podstawowego, szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej („PSZ”). Od początku budzi on wielkie emocje wśród świadczeniodawców i, co istotne, dzieli również członków rządu oraz polityków.

Projekt zakłada wyodrębnienie kilku poziomów szpitali: I, II, III stopnia, szpitale onkologiczne, pulmonologiczne i pediatryczne oraz ogólnopolskie instytuty i szpitale kliniczne. To one łącznie mają dbać o bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów i tworzyć sieć. Kwalifikacja do nich oparta będzie o tzw. „profile”, czyli, co do zasady, oddziały funkcjonujące w ramach danej jednostki. PSZ ma objąć jedynie placówki, które posiadają oddziały ratunkowe albo izbę przyjęć. Dodatkowo wprowadzone zostało kryterium ciągłości w postaci obowiązku posiadania, od minimum dwóch lat kalendarzowych, umowy z NFZ na zakresy, w ramach których jednostka może udzielać świadczeń.

Do poszczególnych poziomów przypisane zostaną określone profile i tylko one będą finansowane ryczałtowo, bez konieczności przeprowadzania konkursów. Pozostałe oddziały będą „walczyć” o umowy na udzielanie świadczeń na zasadach podobnych do aktualnie obowiązujących. Konsekwencją może być sytuacja, w której część oddziałów w danym szpitalu nie będzie mieć kontraktu i szpital taki zmuszony zostanie do „manewrowania” ryczałtem albo ich likwidacji w celu poprawy rentowności. To co jednak dla jednych będzie wymogiem (czytaj wyżej), dla innych będzie „wyjątkiem potwierdzającym zasadę”. Otóż minister zdrowia zachował sobie prawo do dyskrecjonalnego decydowania o włączeniu do sieci podmiotów niespełniających ww. kryteriów. Decyzję taką podejmować będzie dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ po uzyskaniu pozytywnej opinii ministra, w sytuacji gdy wymaga tego konieczność zapewnienia właściwego dostępu do świadczeń na terenie danego województwa. Projektodawca założył, że pierwsze wykazy szpitali włączonych do sieci dyrektorzy oddziałów opublikują do 30 kwietnia 2017 r., a obowiązywać będą od 1 lipca.


Pozostało jeszcze 48% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane