To, że do konkursu staną nowe firmy, nie jest zjawiskiem negatywnym?

Wręcz przeciwnie, to dobrze, że coraz to nowe podmioty widzą potrzebę inwestowania w szkolenia i rozwój pracowników. Musi to jednak iść w parze z dokładnym zapoznaniem się z wymogami i zasadami oceny wniosków. Uczulamy projektodawców na to, że należy szczególnie dokładnie przygotować wniosek aplikacyjny.

W tym roku zmieniły się kryteria. Z którym przedsiębiorcy mogą mieć problem?

Ograniczyliśmy tematykę konkursu na projekty szkoleń otwartych wyłącznie do szkoleń o charakterze technicznym oraz podnoszących umiejętności społeczne osób z wykształceniem technicznym. Pytania, które trafiają do nas, idą w kierunku rozmywania tego kryterium, tak aby ten element techniczny był tylko jednym z aspektów szkolenia.

Na przykład?

Szkolenie dotyczące zarządzania stroną internetową, którego elementem jest moduł z zarządzania i z rozwoju aplikacji. Nie jest to szkolenie techniczne, a jedynie zawiera pewien aspekt techniczny dotyczący rozwoju aplikacji.

Co się stanie z tym wnioskiem?

Odpadnie na ocenie formalnej jako niespełniający podstawowego kryterium dostępu.

A może błędem było takie zawężenie tematyki szkoleń?

Intencją PARP nie było, aby konkurs był ograniczony wyłącznie do podmiotów już realizujących takie szkolenia. Można zebrać odpowiednich trenerów i rozpocząć realizację tego typu projektu, nawet jeśli nie ma się doświadczenia w tym obszarze szkoleń.

O czym jeszcze powinny pamiętać firmy?

Zamiast kondycji finansowej, którą badaliśmy w latach ubiegłych, w tym roku przyglądamy się doświadczeniu szkoleniowemu danego podmiotu. Wprowadziliśmy kryterium mówiące o tym, ile osób uczestniczyło w szkoleniach danej firmy w czasie odpowiadającym okresowi realizacji projektu w ciągu poprzednich lat. Chodzi o to, żeby beneficjent pamiętał o wskazaniu tej informacji we wniosku o dofinansowanie.

A inne trudne kryteria?

W ubiegłym roku dużo trudności sprawiło kryterium ponadregionalności, które zachowane jest również w tegorocznym konkursie na projekty szkoleń zamkniętych. Zgodnie z nim przedsiębiorstwo, którego pracownicy zamierzają korzystać ze szkoleń, musi posiadać struktury regionalne w co najmniej dwóch województwach. W zeszłym roku około 10 proc. wniosków odpadło z powodu niespełnienia tego kryterium. Przy czym nie wiemy, czy odpadły, bo tego kryterium rzeczywiście nie spełniały. Wiemy na pewno, że takich informacji nie zawarły we wniosku.

*Wojciech Szajnar

dyrektor Zespołu Instrumentów Szkoleniowych w PARP