Jak żołnierz kontraktowy znajdzie się już w stałej służbie, to czy będzie miał zagwarantowaną pracę co najmniej do emerytury?

Nie. Dostanie się do stałej służby nie gwarantuje pozostania w armii. Będzie można zwolnić żołnierza z zawodowej służby stałej, jeśli opuści się on w obowiązkach i otrzyma negatywną opinię.

Czy wojsko umożliwi podnoszenie kwalifikacji?

Tak. Jeśli żołnierz będzie chciał rozpocząć studia czy ukończyć szkołę średnią, to dowódca jednostki mu to umożliwi. Nie będziemy mieli wystarczających środków, aby w pełni finansować tę naukę, ale będziemy w miarę możliwości wspierać wszystkich chętnych.

W korpusie szeregowych wystarczy wykształcenie gimnazjalne. Aby zostać podoficerem, szkoła średnia bez matury i licencjat dla oficerów. Dlaczego wojsko obniżyło wymagania, skoro ma tak dużo chętnych do służby?

Z naszych doświadczeń wynika, że wiele zawodów w Polsce zdobywa się w systemie pozaszkolnym. Na przykład związek rzemiosła kształci rzemieślników, którzy są bardzo cenni dla nas, a nie mają ukończonej szkoły ponadgimnazjalnej. W przypadku podoficerów na przykład są osoby, które kończyły technika i nie podchodziły do matury, a są świetnymi fachowcami.

Jak pozyskujecie specjalistów, których brakuje w armii?

Prowadzimy ewidencję wojskową, z której wiemy, kto jakie ma wykształcenie i doświadczenie. Dzięki temu wojskowi komendanci uzupełnień mogą zwracać się pisemnie do osoby, którą chcielibyśmy pozyskać do armii i zaprosić ją na rozmowę rekrutacyjną. W trakcie spotkania proponujemy np. studium oficerskie. W taki sposób usiłujemy pozyskać m.in. lekarzy. Mamy też problemy z pozyskaniem np. sanitariuszy i ratowników medycznych. Wciąż potrzebujemy kandydatów do służby specjalistów łączności i informatyki, radiolokacji, inżynierii wojskowej.

Co najbardziej utrudnia tworzenie zawodowej armii?

Mogą być problemy z dalszym finansowaniem sił zbrojnych na poziomie, jaki jest niezbędny. Jeśli budżet resortu obrony narodowej będzie zbyt niski, to z czasem może brakować środków na uposażenia, intensywne szkolenie wojsk lub nie będzie możliwości obsadzania wolnych stanowisk. Pieniądze są też potrzebne na modernizację techniczną, na remonty koszar czy strzelnic.

*Stanisław Ruman

doktor nauk wojskowych, inżynier. W 1976 roku ukończył Wojskową Akademię Techniczną. Od marca 2008 r. kieruje zespołem zajmującym się tworzeniem armii zawodowej